„Kobieta bez czci” symbolem matczynej miłości

Teodora Teofila z Pytków w twórczości męża Stanisława Wyspiańskiego

Macierzyństwo" to prawdopodobnie najlepiej znany, najbardziej rozpoznawalny obraz Stanisława Wyspiańskiego. Młoda matka czule spogląda na niemowlę. Ułożenie dziecka przy piersi świadczy o pewności i doświadczeniu karmiącej kobiety. „Modelka”, mimo intymnej czynności, wydaje się odprężona i bardzo spokojna. Nic dziwnego – w końcu malarz jest jej mężem, ojcem dziecka.

 

Związek Stanisława Wyspiańskiego i Teodory Teofili Pytkówny był, jak na owe czasy, dość niezwykły. Młody artysta po powrocie z Paryża w 1894 roku zamieszkał w Krakowie, tuż obok swej ciotki Jadwigi Stankiewiczowej. U niej też jadał posiłki. Monika Śliwińska, w biograficznej książce Wyspiański. Dopóki starczy życia, przedstawia okoliczności sprzyjające spotkaniu Stanisława i Teodory. „Jego pokój na Zaciszu, wydzielony z kuchni, ma ściany zawieszone rysunkami i piec, na którym stoją zabawki ludowe z drewna i gliny. Zimą każdego ranka ogień w piecu rozpala Teosia z podtarnowskich Konar. […] [Wyspiański] Rozdzielony z Paryżem, uzależniony finansowo od Stankiewiczów, w pracowni na Zaciszu portretuje sąsiadów, bałamuci Teosię i podkochuje się w kuzynce Marii Waśkowskiej”.

Stanisław Wyspiański, Macierzyństwo. Portret żony artysty Teofili z synem Stasiem, 1902, Muzeum Narodowe w Warszawie, licencja PD, źródło: cyfrowe MNW

Teodora, starsza od Stanisława o dziewięć miesięcy, przybyła do Krakowa cztery lata wcześniej. Pracowała jako posługaczka – nosiła wodę, paliła w piecach, prała i sprzątała. W 1892 roku urodziła nieślubnego syna. Podczas służby u ciotki Wyspiańskiego wdała się w romans z artystą. Już wtedy Stanisław chętnie rysował Teosię. W maju 1896 roku okazało się, że został ojcem. Młoda służąca urodziła mu córkę Helenę. Malarz, borykający się z kłopotami finansowymi, nie ożenił się wówczas, jednak podawał dziecko do chrztu. Matka musiała wrócić do rodzinnej wsi Konary. Wyspiański odwiedzał Teodorę i – w miarę możliwości – przekazywał jej pieniądze. Sytuacja samotnej kobiety z dziećmi była z pewnością bardzo trudna – mierzyła się ona z niechęcią otoczenia.

Stanisław Wyspiański, Macierzyństwo, 1905, Muzeum Narodowe w Krakowie, licencja PD, źródło: Wikimedia Commons

Jak podaje Monika Śliwińska, decyzja o małżeństwie została przez Wyspiańskiego podjęta prawdopodobnie pod wpływem lektury Zmartwychwstania Lwa Tołstoja. Być może artystę dręczyły wyrzuty sumienia. W dodatku w 1899 roku urodziło się kolejne dziecko – Mietek. Ślub odbył się 18 września 1900 roku w kościele Świętego Floriana w Krakowie. Miasto wrzało od plotek i głośno wyrażanej dezaprobaty. Teosię już wcześniej określano jako „kobietę bez czci”. Jednak, według relacji współczesnych, pan młody bardzo się wzruszył. „Skończył się obrzęd i oczom naszym ukazała się jego twarz – twarz rozpromieniona naprawdę nieziemskim uniesieniem”.

Stanisław Wyspiański, Autoportret artysty z żoną, 1904, Muzeum Narodowe w Krakowie, licencja PD, źródło: Wikimedia Commons

Gospodarstwo Wyspiańskich było prowadzone wprawną ręką. Oszczędna pani domu wiele prac wykonywała sama. Troszczyła się o dzieci i męża. Od dłuższego czasu artysta chorował na syfilis. W postępującej chorobie mógł liczyć na opiekę żony. Kochał ją i podobno we wszystkim jej ustępował. Wzruszał się, widząc, jak karmi piersią dziecko. Szkicował zawzięcie sceny rodzinne.

Na obrazie Macierzyństwo z 1902 roku z Muzeum Narodowego w Warszawie Teosia podaje nabrzmiałą od mleka pierś głodnemu niemowlęciu. Maleństwo chwyta wskazujący palec lewej dłoni mamy i – najwyraźniej zadowolone – przebiera bosymi stópkami. Kojącą atmosferę sceny podkreślają kolory – błękitna koszulka dziecka i niebieskie okrycie karmiącej.

Stanisław Wyspiański, Portret żony w stroju krakowskim, 1902, Muzeum Narodowe w Warszawie, licencja PD, źródło: cyfrowe MNW

Należący do Muzeum Narodowego w Krakowie pastel Macierzyństwo z 1905 roku ukazuje Teodorę karmiącą piersią syna Stasia oraz przypatrującą się scenie córkę Helenkę. Dziewczynka została przedstawiona w dwóch ujęciach: z profilu i en face. Uwagę zwraca skupiona, nieco wyidealizowana twarz matki. Secesyjny, roślinny ornament, ciepłe kolory wprowadzają nastrój spokoju i harmonii. Karmienie piersią jest naturalną czynnością, której uczy się mała Helenka.

Życie rodzinne miało dla Stanisława Wyspiańskiego wielkie znaczenie. Córka Helena wspominała po latach, że ojciec rozpieszczał potomstwo, zaś matka była surowa i utrzymywała dyscyplinę w domu. Nic dziwnego, w końcu wychowywała czwórkę dzieci, będąc jednocześnie muzą artysty.

Ewa Olkuśnik

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Wizja, która została odrzucona. Projekty witraży do katedry na Wawelu autorstwa Stanisława Wyspiańskiego z Muzeum Narodowego w Krakowie
Od skrobi ziemniaczanej do cyfry. Bronowice Stanisława Wyspiańskiego na autochromie z Muzeum Historii Fotografii w Krakowie

Niewinność i czystość. "Portret Auguste Schiffmann w wieku dziecięcym" ze zbiorów Muzeum Narodowego w Szczecinie

Słodki bobas, przyszły wieszcz. „Portret Zygmunta Krasińskiego jako dziecka”  Beaty Czackiej z Muzeum Narodowego w Warszawie
Mały celebryta.  "Henryk Lubomirski jako Amor" Antonia Canovy z Muzeum – Zamku w Łańcucie