Król na diecie. Co Paweł Tremo serwował gościom Stanisława Augusta?

Obrazy G. van Deynuma z Muzeum Łazienki Królewskie

Pochodzący z kolekcji króla Stanisława Augusta obraz bliżej nieznanego antwerpskiego malarza przedstawia typową dla barokowej Holandii martwą naturę z kielichem i owocami. Ta nieskomplikowana kompozycja kryje w sobie złożoną symbolikę czytelną dla siedemnastowiecznego widza oraz odsyła do organizowanych przez króla od 1770 roku obiadów czwartkowych.

 

Obiady czwartkowe odbywały się w sezonie letnim w Sali Jadalnej pałacu Na Wyspie w Łazienkach Królewskich, a w zimowym w Pokoju Żółtym na Zamku Królewskim w Warszawie. Były to tak zwane mądre obiady, podczas których rozmawiano o literaturze, filozofii, kulturze i współczesnych sprawach społeczno-politycznych. Kultura i edukacja odgrywały niezwykle ważną rolę w polityce oświeconego władcy, jakim był Stanisław August. Miały niebagatelne znaczenie dla budowania nowoczesnego, świadomego społeczeństwa. Wśród licznych osiągnięć króla na tym polu możemy wyróżnić powołanie pierwszego publicznego teatru oraz Szkoły Rycerskiej (korpusu kadetów), stworzenie sieci szkół państwowych czy podwalin pod akademię sztuki. Na obiady czwartkowe król Stanisław August zapraszał artystów, pisarzy, uczonych i polityków. Bywali na nich między innymi: Stanisław Konarski, Ignacy Krasicki, Marcello Bacciarelli, Adam Naruszewicz czy Franciszek Bohomolec. Idea organizowania obiadów jako salonowych spotkań została zapożyczona z Francji, gdzie miała ona już swoją długą tradycję. Paryska przyjaciółka króla, Madame Geoffrin, jako pierwsza organizowała nie tylko salony literacko-polityczne, ale również artystyczne. W czasie pobytu w stolicy Francji w 1753 roku, jeszcze przed objęciem tronu, Poniatowski uczestniczył w nich, poznając nie tylko elitę intelektualną Europy, ale również sztukę dyskusji i retoryki.

G. van Deynum, Martwa natura z kielichem, skórką cytryny, śliwami, winnym gronem, figą i krewetkami, około 1654, Muzeum Łazienki Królewskie, fot. Piotr Ceraficki, dzięki uprzejmości autorki

Podczas spotkań w Łazienkach Królewskich serwowano dania kuchmistrza królewskiego Pawła Tremo, z pochodzenia Francuza (choć urodzonego w Niemczech). Nazwany pierwszym kuchmistrzem w Europie, Tremo wprowadził do polskiej kuchni lekkostrawne dania francuskie. W przeciwieństwie do stołów sarmackich, które uginały się od mięsiw i piwa, na dworze dbającego o linię Stanisława Augusta serwowano zdrową, zróżnicowaną kuchnię, w której sporo było zup, warzyw i owoców. W znanej z odpisów książce kucharskiej Pawła Tremo, zatytułowanej Nauka dokładna sposobów warzenia i sporządzania potraw z mięsiwa, ryb, jarzyny, mąki, jako też przyprawiania rozmaitych sosów, robienia esencji ponczowej, znajdziemy wiele dań z jarzyn, jak chociażby zupa ze szczawiu, marynowany koper, jarmuż z kasztanami czy sałata włoska. W przepisie na tę ostatnią pojawiają się śródziemnomorskie składniki: kapary i oliwki. Jako że król był amatorem polowań, na dworskim stole nie brakowało także dziczyzny. W ciągu jednego kwartału 1765 roku zjadano: 16 saren, 89 zajęcy, 10 głuszców, 223 cietrzewie, 1 dropia, 191 jarząbków, 898 kuropatw, 135 kaczek dzikich, 5 słonek, 338 bekasów, 12 siewek, 13 przepiórek i 3 drozdy. Ilość ta może zaskakiwać, jednak wynika ona z potrzeby wykarmienia sporego, bo ponad czterystuosobowego dworu. Paweł Tremo proponował wiele przepisów na przygotowanie dziczyzny, w tym rosół z sarny, zupę z jarząbków czy potrawkę z pieczonego zająca.

G. van Deynum, Martwa natura z kielichem, śliwkami, winnym gronem, orzechem laskowym i krabem, około 1654, Muzeum Łazienki Królewskie, fot. Piotr Ceraficki, dzięki uprzejmości autorki

Według wskazań króla Stanisława Augusta sygnałem kończącym obiady czwartkowe były śliwki, które na srebrnej tacy przynosił biesiadnikom służący. Widać je na obrazie Deynuma. Obecne nań winogrona również nawiązują do pasji króla. Na jednym ze zboczy skarpy, na której są położone Łazienki, w sąsiedztwie Starej Oranżerii znajdowała się królewska plantacja winnej latorośli, z której owoców produkowano wino. Paweł Tremo często włączał je do królewskiego menu.

Dzieło Deynuma zostało nabyte przez króla przed 1783 rokiem wraz z pendant, czyli obrazem zbliżonym kompozycją i wymiarami, który miał być powieszony w sąsiedztwie, tak aby tworzyć symetryczny układ, na przykład po drugiej stronie drzwi – Martwą naturą z kielichem, śliwkami, winnym gronem, orzechem laskowym i krabem, pędzla tego samego artysty. Oba obrazy są inspirowane dziełami Jana Davidsza de Heema, którego kompozycje antwerpski malarz chętnie kopiował. Stanowią wyraz nie tylko pasji kulinarnych króla, ale przede wszystkim jego zamiłowania do sztuki i kolekcjonerstwa. Królewskie zbiory sztuki, w tym obrazów mistrzów holenderskich, były najprzedniejszymi w Polsce i jednymi z lepszych w Europie.

Małgorzata Grąbczewska

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Warszawa woj. mazowieckie
Jak świętowano stulecie wiedeńskiej wiktorii? Pomysły króla Stanisława Augusta Poniatowskiego na uczczenie zwycięstwa Jana III Sobieskiego nad Turkami
Uprowadzony monarcha ucieka. Porwanie Stanisław Augusta Poniatowskiego