Futurystyczny cwał

Obraz Jerzego Hulewicza Szarża na wystawie "Krzycząc: Polska! Niepodległa 1918" w Muzeum Narodowym w Warszawie

Konie pędzą w równych szeregach. Rozdęte chrapy zdradzają niezwykłe tempo. Mężczyźni o groźnych twarzach skupiają wzrok na niewidocznym celu. Jeźdźcy i wierzchowce stanowią jedność. Galopują w niezwykłej harmonii jak dobrze wyregulowane maszyny. Pochylone lance oświetlają swym blaskiem drogę. Na czele znajoma postać, łatwo rozpoznawalny profil… Józef Piłsudski prowadzi szarżę do boju.

 

Obraz Jerzego Hulewicza powstał w latach trzydziestych XX wieku. Artysta stworzył niezwykłe dzieło – pełne dynamiki, o ciekawej kolorystyce. Praca zdradza fascynację autora dokonaniami futuryzmu, nurtu święcącego triumfy zwłaszcza w latach I wojny światowej. Dla futurystów szczególne znaczenie miał burzliwy rozwój cywilizacji. Gwałtowna urbanizacja i industrializacja, nowoczesna komunikacja i zgiełk ulicznego ruchu, mechanizacja i dynamika codziennego życia – oto symbole zmieniającej się rzeczywistości i nadchodzącej przyszłości. Futuryści stawiali sobie za cel pokazanie prędkości, tempa. Chcieli uchwycić wiele epizodów rozgrywających się w danej przestrzeni, w jednym momencie. Często ukazywali miasto i jego śpieszących w różnych kierunkach mieszkańców.

Jerzy Hulewicz, Szarża, 1932–1939, Muzeum Narodowe w Warszawie, źródło: Cyfrowe MNW

Szarża nie ma jednak nic wspólnego z nowoczesną tematyką. Płótno Hulewicza przedstawia atak kawalerii. Z futuryzmem łączy je sposób, w jaki artysta oddał dynamikę szaleńczego natarcia. Konie i jeźdźcy zlewają się z tłem i przechodzą w barwne smugi, dzięki czemu odnosimy wrażenie, że poruszają się z niebywałą prędkością. Wierzchowce widzimy w postawie charakterystycznej dla pełnego galopu – mają wyciągnięte szyje, nieco położone uszy, rozwarte nozdrza. Przednie nogi rumaków zostały oddane tak, jakby konie cwałowały w absolutnej harmonii, co – naturalnie – w rzeczywistości nie jest możliwe. Sylwetki ujęto w uproszczony, zgeometryzowany sposób. Ludzie i zwierzęta wzajemnie się przenikają. Zgodnie pędzą w jedności i pełnej dyscyplinie. Artystyczna wizja galopu przywodzi na myśl wprawione w ruch maszyny. W podobny sposób zgiełk bitewny przedstawił wybitny futurysta Umberto Boccioni na obrazie Szarża lansjerów z 1915 roku.

Umberto Boccioni, Szarża lansjerów, 1915, zbiory prywatne, licencja PD, Wikimedia Commons

W dziele Hulewicza uwagę skupiają, przedstawione na pierwszym planie, twarze uczestniczących w ataku mężczyzn. Wyrażają pewność i zdecydowanie, są zacięte i groźne. Nic nie zdoła odwrócić ich uwagi od celu, który pozostaje niewidoczny dla oglądających obraz. Po prawej stronie kompozycji, przed szeregami nacierających, jaśnieje blask pochodzący z grotów kawaleryjskich lanc. Złocista poświata wydobywa z mroku profil Józefa Piłsudskiego. Jego twarz nie zdradza żadnych emocji. Wódz spokojnie i pewnie prowadzi do boju szeregi swoich żołnierzy…

Jerzy Hulewicz, Leda z łabędziem, 1928, Muzeum Narodowe w Warszawie, źródło: Cyfrowe MNW

Po przewrocie majowym 1926 roku wielu artystów uznawało za stosowne składać hołdy Pierwszemu Marszałkowi Polski. Autor Szarży uczynił to na pewno z głębokim przekonaniem. Jerzy Hulewicz urodził się w 1886 roku w Kościankach niedaleko Wrześni, w rodzinie ziemiańskiej. Studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, a następnie w Paryżu i Monachium. Dał się poznać nie tylko jako malarz i grafik, ale także jako pisarz. W 1917 roku, wraz z bratem Witoldem, zainicjował powstanie dwutygodnika literacko-artystycznego „Zdrój”. Do 1922 roku pełnił funkcje jego kierownika i redaktora. Na łamach pisma publikował własne artykuły programowe nawiązujące do idei niemieckiego ekspresjonizmu. Dokonania tego nurtu były inspiracją dla ugrupowania „Bunt”, do którego Hulewicz należał od 1918 roku. Czasopismo „Zdrój” żyło nie tylko sztuką. Bliskie mu były sprawy społeczne i polityczne. Autorzy wyrażali radość z odzyskania niepodległości. Sam autor Szarży, w tekście Naczelnikowi hołd, nazwał Piłsudskiego „mężem, którego wolność wolnością się stała narodu”.

Jerzy Hulewicz, Święty Franciszek II, 1918, Muzeum Narodowe w Warszawie, źródło: Cyfrowe MNW

Jerzy Hulewicz wystawiał swe prace w Paryżu, na Salon des Artistes Indépendants (Salon Niezależnych) i Salon d’Antoine, a także w Krakowie, Lwowie, Poznaniu i Warszawie. Był twórcą nadzwyczaj wszechstronnym. Malował portrety, pejzaże, kompozycje fantastyczne, akty i obrazy o tematyce religijnej. Jego grafiki prezentowano w stolicach Europy na objazdowej wystawie współczesnej grafiki polskiej w 1920 roku. Artysta zmarł w Warszawie w 1941 roku. Znaczna część jego prac uległa zniszczeniu podczas powstania warszawskiego.

Ewa Olkuśnik

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook

Gorsza niż najgorsze więzienia sybirskie.  Cela Józefa Piłsudskiego w Siedzibie Głównej Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi

„Dziadek” w towarzystwie błazna i proroka. Karykatury Józefa Piłsudskiego według Kazimierza Sichulskiego

Tryumf wolnego słowa. Klisza winiety „Robotnika” z 31 grudnia 1899 roku, należąca do Józefa Piłsudskiego, ze zbiorów Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi

Cenne pamiątki po Pierwszym Marszałku Polski. Kurtka i czapka Józefa Piłsudskiego w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego

Co łączy Józefa Piłsudskiego z Ramzesem XIII? Litografia Edwarda Okunia ze zbiorów Muzeum Niepodległości w Warszawie

Giewont święty, marszałek zaklęty. Reprodukcja grafiki Zygmunta Sowy-Sowińskiego "Giewont jako podobizna Józefa Piłsudskiego" ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego im. dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

Rycerz Niepodległej pod fikcyjnym miastem. "Portret Józefa Piłsudskiego" Wiktorii Goryńskiej z Muzeum Narodowego w Warszawie

Pierniki dla królów i Marszałka Piłsudskiego. Tradycje patriotyczne w historii toruńskiego piernikarstwa