Wiosna Botticellego w okopach wojny bolszewickiej

Obraz Adama Bunscha "Karabinowa kula na wystawie Krzycząc: Polska! Niepodległa 1918" w Muzeum Narodowym w Warszawie

Lekko unosząca się nad ziemią dziewczyna dotyka palcem czoła żołnierza. Chłopiec osuwa się bezwładnie, wypuszcza z dłoni karabin. Wokoło w szalonym rozkwicie pysznią się drzewa owocowe. Wiosna obejmuje we władanie przyrodę. Dlaczego śmierć zbiera swoje żniwo w takiej właśnie scenerii? Czy krwawa ofiara jest koniecznym warunkiem narodzin nowego życia? Czy autor "Karabinowej kuli" próbował odpowiedzieć na te pytania? Sam doświadczył frontowego koszmaru…

 

Adam Bunsch urodził się w Krakowie w 1896 roku. Jego ojciec, Alojzy Bunsch był rzeźbiarzem i profesorem krakowskiej Państwowej Szkoły Przemysłowej. Po maturze, zdanej w 1914 roku, Adam rozpoczął studia na Uniwersytecie Wiedeńskim. Wcielenie rok później do armii austriackiej nie przeszkodziło mu w kontynuowaniu studiów w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. W 1918 roku zgłosił się do Wojska Polskiego. Brał udział w walkach polsko-ukraińskich i wojnie polsko-radzieckiej. Dosłużył się stopnia podporucznika. Zwolniony z wojska, ukończył studia i podjął pracę nauczyciela rysunku w Państwowej Szkole Przemysłowej w Bielsku. W dwudziestoleciu międzywojennym był związany z dwoma środowiskami kulturalno-artystycznymi – śląskim i krakowskim. Pracę pedagogiczną łączył z działalnością artystyczną. W malarstwie kontynuował symbolistyczną tradycję Jacka Malczewskiego i Józefa Mehoffera. Tworzył także portrety i pejzaże. W serii prac nawiązał do swych przeżyć wojennych. Szczególne uznanie zyskał namalowany w 1929 roku obraz Karabinowa kula, nagrodzony rok później srebrnym medalem na wystawie w warszawskiej Zachęcie.

Adam Bunsch, fot. Adam Bunsch junior, licencja CC-SA-3.0, Wikimedia Commons

Słusznych rozmiarów (108 x 146 centymetrów) olej na płótnie zwraca uwagę tematem, kolorystyką i niejednoznacznym przesłaniem. Soczyście zielona trawa ścieli się aż po horyzont. Bezkresną łąkę brutalnie przecina rdzawa, niemal krwawa rana wojennego okopu. Z głębokiego rowu wychylają się postaci żołnierzy. Oliwkowozielone mundury i hełmy typu francuskiego nie pozostawiają wątpliwości – to Polacy z frontu zmagań z bolszewikami. Pierwszy z nich napotyka na swej drodze jasnowłosą dziewczynę, spowitą w zwiewną seledynową suknię. Tajemnicza postać ledwie dotykając trawy gołymi stopami, zdaje się nadlatywać ku młodzieńcowi. Wskazującym palcem lewej dłoni muska jego czoło. Chłopak pada martwy. Karabin z bagnetem, jeszcze przed chwilą stanowiący o jego sile, wypada mu z rąk.

Adam Bunsch, Karabinowa kula, 1929, Muzeum Narodowe w Warszawie, licencja PD, źródło: cyfrowe MNW

Młodzieniec nie będzie ostatnią ofiarą nieznajomej. Tuż obok do ataku podrywa się jego kolega. Spod daszka hełmu spogląda na druha. Chyba wie, jaki czeka go los. Twarz kolejnego żołnierza przysłania stalowe nakrycie głowy. Grymas ust zdradza rezygnację. Dłoń ciężko wspiera się na kolbie karabinu. Jemu także śmierć pisana?

Sandro Botticelli, Primavera (Wiosna), 1482, Galeria Uffizi, Florencja, licencja PD, Wikimedia Commons

Kim jest jasnowłosa, która naznaczy śmiertelnym dotknięciem każdego młodzieńca? Czy to symbolicznie ukazana „karabinowa kula”? Może kolor jej sukni, przywodzący na myśl barwę śniedzi osadzającej się na łuskach nabojów, ma podsuwać widzowi tę interpretację? A może to Flora sprawująca rządy nad roślinami? Postać dziewczyny, jej taneczny krok, a przede wszystkim bogactwo kwiatów drzew owocowych budzą skojarzenie z wizerunkiem rzymskiej bogini ze znanego obrazu Wiosna Sandra Botticellego. Na obrazie Bunscha tajemnicza dziewczyna niesie śmierć, ale jednocześnie zapowiada narodziny nowego życia. Gdy pod ogniem przeciwników padają żołnierze, gałęzie rozkwitają nieskalaną bielą tysięcy płatków. Coś przemija, coś się zaczyna… Adam Bunsch sam walczył na froncie. Z pewnością stracił niejednego przyjaciela. Czy malując Karabinową kulę, chciał powiedzieć, że ofiara poległych nie była daremna?

Witraż projektu Adama Bunscha w kościele Mariackim w Katowicach, fot. Marcin Szala, 2008, licencja CC-SA-3.0, Wikimedia Commons

Skłonność do symbolicznych motywów i wzniosłych tematów pociągnęła artystę pod koniec lat dwudziestych ku tematyce religijnej. Zdobył uznanie za projekt witraży do kościoła Mariackiego w Katowicach. Tworzył także drzeworyty, pisał utwory dramatyczne. Brał udział w kampanii wrześniowej 1939 roku. Po upadku Polski przedostał się do Francji, a następnie do Wielkiej Brytanii. Służył w 1 Dywizji Pancernej generała Stanisława Maczka, dla której zaprojektował oznakę rozpoznawczą, malowaną na wozach bojowych i noszoną w formie naszywki na mundurach.

Odznaka 1 Dywizji Pancernej generała Stanisława Maczka, Archiwum Akt Nowych, licencja PD, Wikimedia Commons

W 1945 roku Bunsch powrócił do Polski. Początkowo pracował jako nauczyciel w Bielsku i Krakowie. Nie będąc zwolennikiem zmian dokonujących się w powojennej Polsce, poświęcił się sztuce sakralnej. Podobnie jak przed wojną projektował witraże kościelne i wykonywał polichromie. Nadal nie stronił od portretów i akwarelowych pejzaży. Zmarł w 1969 roku. Karabinowa kula pozostaje do dziś jednym z najbardziej znanych dzieł artysty. Stanowi intrygujące świadectwo refleksji czynnego uczestnika wojny nad sensem żołnierskiej ofiary.

Ewa Olkuśnik

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Piękno, w którym kryje się groza. My i wojna Edwarda Okunia w Muzeum Narodowym w Warszawie
Z gimnazjum do wojska. Ochotnicy w Wojsku Polskim 1918–1920

Ku niepodległej. Obraz Stanisława Bagieńskiego "Warszawa w latach okupacji" oraz litografie Józefa Rapackiego z Muzeum Warszawy

Bolszewicki sztandar. Trofeum z Bitwy Warszawskiej ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego

Michał Smok, czyli… bohaterka powstania styczniowego. Wizerunki Anny Henryki Pustowójtówny z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie
Polska w odzyskanej koronie. Polonia Jacka Malczewskiego w Muzeum Narodowym w Kielcach

Futurystyczny cwał. Obraz Jerzego Hulewicza "Szarża" na wystawie "Krzycząc: Polska! Niepodległa 1918" w Muzeum Narodowym w Warszawie

W SAMYM ŚRODKU BITWY PANORAMA RACŁAWICKA W MUZEUM NARODOWYM WE WROCŁAWIU
Kobiety Niepodległości. Fotografia żołnierek Ochotniczej Legii Kobiet w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego
Romantyczne wizerunki młodej bohaterki. Emilia Plater według litografii w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie
Błękitny Marszałek w pomarańczowej poświacie. Obraz Ludomira Sleńdzińskiego "Piłsudski pod Wilnem" na wystawie "Krzycząc: Polska! Niepodległa 1918" w Muzeum Narodowym w Warszawie
Dziewczyny na wartę! Aleksandra Zagórska formuje we Lwowie Ochotniczą Legię Kobiet