Testament kolekcjonerki

Portrety Aliny Bondy-Glassowej w Muzeum Narodowym w Warszawie

W 1934 roku niespełna sześćdziesięcioletnia Alina Bondy-Glassowa sporządza testament. Ponad pięćdziesiąt dzieł sztuki ― gromadzonych przez lata przez nią i jej męża, Jakuba Glassa ― ma po jej śmierci trafić do Muzeum Narodowego w Warszawie.

Kolekcjonerka umiera rok później, 20 lutego 1935 roku. „Kurier Warszawski” podaje, że „po krótkich cierpieniach, zmarła niespodziewanie w pełni zdrowia i sił życiowych”. Gazeta przypomina, że Alina Bondy-Glassowa była utalentowaną artystką i „portrecistką, w której obrazach zaznaczała się głęboka znajomość duszy ludzkiej”.

Alina Bondy przyszła na świat na początku 1865 roku w rosyjskim Starodubie. Pierwsze trzydzieści lat życia malarki pozostaje zagadką. W pewnym momencie musiała się przeprowadzić do Warszawy, bo przed 1904 rokiem wzięła ślub ze starszym o rok Jakubem Glassem, wybitnym prawnikiem. Na pewno w latach 1904−1909 studiowała w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych, w pracowniach Konrada Krzyżanowskiego, Kazimierza Stabrowskiego i Władysława Ślewińskiego. Artystyczną edukację kontynuowała w Paryżu u znanego artysty Maurice’a Denisa. W tym czasie wyjeżdżała również do Bretanii ― nadmorskiego regionu Francji chętnie odwiedzanego przez malarzy.

Alina Bondy-Glassowa, Autoportret, ok. 1890−1900, Muzeum Narodowe w Warszawie; licencja CC BY, źródło: Cyfrowe MNW

Ze znanych nam dat wynika więc, że studia zaczęła dość późno, bo w wieku 39 lat. Jednak bez wątpienia już wcześniej zajmowała się sztuką. Dowodzi tego pastelowy autoportret Bondy-Glassowej przedstawiający ją z malarskimi atrybutami, należący do najlepszych znanych dzieł artystki. Ubiór i fryzura kobiety wskazują, że powstał on w ostatnich latach XIX wieku. Potwierdza to również sygnatura „H. Bondy”, zawierająca jedynie panieńskie nazwisko autorki (litera „H” to zapewne inicjał wariantu imienia Halina).

Konrad Krzyżanowski, Portret Aliny z Bondy Glassowej, ok. 1903, Muzeum Narodowe w Warszawie; licencja CC BY, źródło: Cyfrowe MNW

Bliskie relacje z warszawskim światem artystycznym ― także przed podjęciem przez artystkę studiów ― potwierdza portret Bondy-Glassowej namalowany przez Krzyżanowskiego około 1903 roku. Z ciemnego tła wyłania się jasna, delikatna twarz młodej kobiety, która patrzy prosto w stronę widza. W tym okresie artystkę sportretował również Jan Rembowski. Modelka ― przedstawiona w długiej ciemnej szacie i ze złotą ozdobą w kształcie półksiężyca nad czołem ― przypomina fantastyczną postać z baśni lub mitologiczne bóstwo. Symbolistyczną estetykę uzupełniają roślinne wzory na tkaninie w tle, które układają się w dwie symetryczne paszcze potworów.

Jan Rembowski, Portret Aliny z Bondych Glassowej, pocz. XX wieku, Muzeum Narodowe w Warszawie; licencja CC BY, źródło: Cyfrowe MNW

Oba portrety znalazły się w zbiorze Glassów, którzy kolekcjonowali dzieła współczesnych malarzy, między innymi. Stanisława Wyspiańskiego, Jana Stanisławskiego, Witolda Wojtkiewicza, Ślewińskiego, Stabrowskiego, Krzyżanowskiego i Rembowskiego. Zapewne większość autorów znali osobiście. Dzięki Bondy-Glassowej należeli do świata artystycznego, a dzięki Glassowi ― do warszawskiej elity urzędniczej, która mogła sobie pozwolić na kolekcjonerskie hobby. W 1917 roku Glass awansował bowiem na prokuratura Sądu Najwyższego, wykładał na Uniwersytecie Warszawskim, publikował specjalistyczne prace dotyczące prawa hipotecznego, angażował się w działania Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego.

Jakub Glass, autor fotografii nieznany, ok. 1920−1940; licencja CC BY, źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

O pozaartystycznej działalności Bondy-Glassowej w tym czasie wiemy mniej. Trochę światła na jej charakter rzuca przywoływane już wspomnienie pośmiertne, w którym pisano: „Ileż to jednostek dzięki tylko jej dobroci mogło pracować artystycznie i utrzymywać swe rodziny. Żywa, serdecznie uśmiechnięta, pamiętała o tych »swoich« biedakach stale. Tak mimochodem, od niechcenia, przechodząc »wstępowała« do tych czy tamtych, dając im pracę, wrzucając przez okno paczki z jedzeniem, z owocami, a darząc ich przy tym zawsze uśmiechem serdecznym. Kochana, mądra i dobra odeszła, pozostawiając po sobie piękne i najlepsze wspomnienie”.

Trwałym wspomnieniem zainteresowań i hojności Aliny Bondy-Glassowej i Jakuba Glassa stała się kolekcja przekazana przez nich Muzeum Narodowemu w Warszawie.

Karolina Dzimira-Zarzycka

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook

Kolekcjoner sztuki uwieczniony przez najlepszych. Portrety Feliksa "Mangghi" Jasieńskiego w Muzeum Narodowym w Krakowie

Poplątane losy Chłopca w słońcu Aleksandra Gierymskiego z kolekcji Muzeum Narodowego we Wrocławiu
Polak otwiera galerię w centrum Berlina! Atanazy Raczyński i jego kolekcja malarstwa

Karla, córka Karola. 104 lata Karoliny Lanckorońskiej

Piękny trzydziestoletni, czyli "Portret Ignacego Potockiego" Anny Rajeckiej z Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Polski sukces w Paryżu! Pory roku Zofii Stryjeńskiej na Międzynarodowej Wystawie Sztuk Dekoracyjnych

Irena, Aneri czy Renia? Bohaterka obrazu "Kwiaty / Portret żony artysty" Wojciecha Weissa z Muzeum Pałac w Rogalinie, Oddziału Muzeum Narodowego w Poznaniu

Ikona art déco. Oszałamiająca kariera Tamary Łempickiej