Najczęściej oglądany obraz Jana Matejki

"Jan Sobieski pod Wiedniem" w zbiorach Muzeów Watykańskich

Zdumiewająca paleta kolorów. Tęcza, biała gołębica i husarskie proporce. Sztandar Proroka rzucony do stóp zwycięskiego władcy. Triumfujący Jan III wręcza kanonikowi Denhoffowi list do papieża z wieścią o zwycięstwie. Mistrz Matejko chciał jak najokazalej uczcić rocznicę wiktorii wiedeńskiej. Obraz trafił do Watykanu. Corocznie spoglądają nań setki tysięcy osób.

 

Pomysł uświetnienia dwusetlecia bitwy pod Wiedniem wielką kompozycją malarską Jan Matejko powziął u schyłku lat siedemdziesiątych XIX wieku. Zapowiedział, że przekaże dzieło narodowi, pod warunkiem, że zostanie ono złożone w darze dla papieża. Na dziedzińcu wawelskim, podczas obchodów dwudziestopięciolecia twórczości, malarz mówił: „Tam dokąd bieżał goniec z listem królewskim i chorągwią proroka – tam ślijmy obraz chwilę tę uprzytomniający. Tam z Watykanu, wymowniej niż skądinąd przypominać on będzie nieprzedawnione nigdy zasługi, prawa i boleści nasze”.

Jan Matejko, Bitwa pod Wiedniem, 1883, Muzea Watykańskie, Rzym, licencja PD, Wikimedia Commons

Jan Sobieski pod Wiedniem zaledwie przez kilka dni był prezentowany w Krakowie, skąd został wysłany do Wiednia. Matejko na własny koszt wynajął salę, w której mieszkańcy stolicy Austrii mogli bez ponoszenia jakichkolwiek opłat podziwiać obraz. Następnie płótno przewieziono do Rzymu. Ceremonii przekazania dzieła papieżowi nadano wyjątkowo uroczysty charakter. Obok Matejki wzięli w niej udział dwaj chłopi (Polak i Rusin), przedstawiciele polskiej arystokracji oraz arcybiskup gnieźnieński Mieczysław Ledóchowski – przebywający w Rymie po usunięciu go z Wielkopolski przez władze niemieckie. Jak przypomina Henryk Marek Słoczyński, delegację podejmowano w Watykanie „z ceremoniałem należnym oficjalnej reprezentacji państwowej”.

Oblężenie Wiednia, rycina z XVII wieku, licencja PD, Wikimedia Commons

Pomysł podarowania obrazu Leonowi XIII i przebieg uroczystości, podobnie zresztą jak sam obraz, wzbudziły ostre kontrowersje. Matejkę oskarżano o zbytnią uniżoność wobec papiestwa, które w czasach zaborów nie zdobyło się na wspieranie sprawy polskiej. Kompozycji zarzucano niezborność, teatralność, przesadną kolorystykę, stłoczenie symboli. W istocie płótno nie osiągnęło kunsztu poprzednich wielkich kompozycji mistrza.

Jan Mieczkowski, Portret Jana Matejki, fotografia, 1877, Muzeum Narodowe w Warszwie, źródło: cyfrowe MNW

Matejko nie przedstawił bitwy z 12 września 1683 roku, która ocaliła Wiedeń przed zdobyciem przez Turków, a monarchię Habsburgów przed spektakularną klęską. Ukazał scenę, która mogła się rozegrać po zakończeniu pamiętnego starcia. Głównodowodzący wojskami chrześcijańskimi Jan III, dosiadając konia i patrząc gdzieś w dal, podaje kanonikowi Janowi Denhoffowi list do papieża – list, w którym znalazły się pamiętne słowa: Venimus, vidimus, Deus vicit ­– „Przybyliśmy, zobaczyliśmy, Bóg zwyciężył”. (W rzeczywistości pismo do Ojca Świętego zawiózł sekretarz króla – Tomasz Talenti). Królowi towarzyszy jego syn Jakub, zwany w rodzinie Fanfanikiem. Po prawej stronie obrazu został przedstawiony książę Karol Lotaryński, dowódca wojsk cesarskich. Pełen wdzięczności zdejmuje kapelusz przed zwycięskim sojusznikiem. Rotmistrz husarski Zygmunt Zwierzchowski rzuca do stóp swego władcy zdobyczny sztandar turecki. Scenie przypatruje się kapucyn Marco d’Aviano – przyszły twórca Ligi Świętej, która zadała Imperium Osmańskiemu ostateczną klęskę. Stłoczeni po lewej stronie obrazu polscy dowódcy spoglądają na triumf Sobieskiego. W tle widoczne są wieże ocalonego Wiednia, gąszcz husarskich proporców i wzgórza, z których wyruszyła zbawienna szarża polskiej jazdy. Po błękitnym niebie płyną białe obłoki. Uwagę zwracają połyskująca soczystymi kolorami tęcza i biała gołębica – wyraźny znak, że nie byłoby wiktorii wiedeńskiej bez pomocy Ducha Świętego.

Philip de Lászl, Papież Leon XIII, Węgierska Galeria Narodowa, licencja PD, Wikimedia Commons

Dar przekazany papieżowi Leon XIII trafił do Muzeów Watykańskich. Turyści zdążający do stanz Rafaela (papieskich komnat ozdobionych przez tego wybitnego artystę) i Kaplicy Sykstyńskiej dość obojętnie mijają płótno Matejki. Mało kto zwraca uwagę na ogromną kompozycję polskiego malarza, wyraźnie odbiegającą poziomem od arcydzieł zgromadzonych w papieskich pałacach. Intencje twórcy i tematyka dzieła zazwyczaj nie decydują o wartości obrazu. Trudno jednak zaprzeczyć, że Jan Sobieski pod Wiedniem przypomina, jak w czasach niewoli starano się uczcić zasługi przodków.

Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych zrealizowała w cyklu Historia w ożywionych obrazach film Jan Matejko. Jan Sobieski pod Wiedniem. W rolę bohaterów płótna wcielili się współcześni aktorzy. O historii obrazu Matejki i bitwie pod Wiedniem opowiada profesor Marek Wagner.

Ewa Olkuśnik

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Fikcyjny prawnuk Jana III
Jajecznica à la Ravaillac, czyli słów kilka o niezwykłej przygodzie Jakuba Sobieskiego w Paryżu
Jak spędzano czas wolny na dworze Jana III Sobieskiego?
Wróżby, horoskopy, chiromancja. Księga kabał Marii Kazimiery Sobieskiej w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie
Jak świętowano stulecie wiedeńskiej wiktorii? Pomysły króla Stanisława Augusta Poniatowskiego na uczczenie zwycięstwa Jana III Sobieskiego nad Turkami

W podzięce za zwycięstwo. Krakowskie uroczystości na cześć Jana III Sobieskiego w 1683 roku

Przemoc i rozboje w Warszawie w czasach panowania Jana III Sobieskiego

Niedokończone dzieło, niespełniona obietnica. Obraz Jana Matejki "Śluby Jana Kazimierza" w Muzeum Narodowym we Wrocławiu

Stara księżna na bryle soli. Obraz Jana Matejki Święta Kinga modląca się pośród sądeckich gór w Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce
unia Lubelska według Matejki: wiernie oddana czy podmalowana? Obraz w Muzeum Lubelskim w Lublinie