Matka Boska umiera, a Żyd Jefoniasz traci dłonie

Ikona "Koimesis" w Muzeum Archidiecezjalnym w Przemyślu

Matka Boska leży na marach – Chrystus zabiera jej duszę, a na niebie wśród aniołów widać już Wniebowzięcie i Koronację Marii. Dodatkowo na pierwszym planie pojawia się motyw Żyda-niedowiarka, któremu anioł obcina ręce.

 

Kult maryjny był bardzo istotnym aspektem kultury dawnej Polski, ważnym zarówno dla wiernych Kościoła rzymskokatolickiego, jak i prawosławnego. Z czasem jednak tradycje maryjne w tych kręgach kulturowych rozwinęły się w różnych kierunkach, co miało wpływ na sztukę dotyczącą legend związanych z Matką Boską. Ewangelie niewiele mówią o życiu Marii, zarówno w kwestii jej dzieciństwa jak i okresu po Wniebowstąpieniu Chrytusa. Artyści czerpali zatem wiedzę na ten temat z przekazów apokryficznych. Jednym z ważniejszych motywów była opowieść o ostatnich chwilach życia Matki Boskiej.

Tradycja rzymskokatolicka, wychodząc od legendy o śmierci Marii, rozwinęła z czasem nową koncepcję: o Wniebowzięciu Marii z duszą i z ciałem. Jakkolwiek dogmat o tym Wniebowzięciu pochodzi dopiero z połowy XX wieku, to przedstawienia Marii zabieranej do nieba z duszą i ciałem jednocześnie (assumptio animae et corporis) pojawiały się już w sztuce późnośredniowiecznej. Wczesnym przykładem takiego rozwiązania jest środkowa część Ołtarza Mariackiego dłuta Wita Stwosza. Tymczasem przedstawienia prawosławne pozostawały wierne tradycyjnej narracji apokryficznej, według której Maria zmarła i została pochowana. Dopiero po trzech dniach Chrystus powrócił i zabrał do nieba również jej ciało.

Ikona Zaśnięcia Matki Bożej, XVII w., Muzeum Archidiecezjalne w Przemyślu. Zdjęcie dzięki uprzejmości Dyrekcji Muzeum

W sztuce bizantyńskiej przedstawienie śmierci Marii nazywamy Koimesis. W tego typu ikonach ukazywano Matkę Boską umierającą na łożu, lub leżącą na marach, w otoczeniu Apostołów. Wśród nich widoczny jest Chrystus trzymający małą figurkę: to dusza jego Matki, którą Zbawiciel zabiera do nieba.

W kolekcji Muzeum Archidiecezjalnego w Przemyślu znajduje się ikona Zaśnięcia Matki Bożej z XVII w., łącząca tradycyjne przedstawienie Koimesis z ukazanymi w górnej części Wniebowzięciem i Koronacją Marii.  Na pierwszym planie natomiast pojawia się interesujący motyw: to Żyd Jefoniasz,  któremu anioł obcina dłonie. Odnosi się to do legendy o Żydach, którzy mieli zaatakować kondukt pogrzebowy Marii. Nagle wszyscy zostali oślepieni; Jefoniasz chciał jeszcze wówczas przewrócić mary, ale wtedy odpadły mu ręce. Przerażony, nawrócił się i zaczął błagać Matkę Boską o przebaczenie. Ostatecznie został wysłuchany: ręce przyrosły mu z powrotem do ciała.

Pierwsza Rzeczpospolita była krajem wielonarodowym i wielokulturowym. Obecność Kościoła prawosławnego na ziemiach polskich wiązała się oczywiście z obecnością prawosławnej sztuki. Dziś w polskich zbiorach znajdują się zatem także ikony – zarówno te pochodzące z zagranicznych ośrodków artystycznych (np. ruskie), jak i te stworzone lokalnie, na terenach Rzeczypospolitej. Szczególny zespół stanowią tzw. ikony karpackie, zawierające wyraźne wpływy stylu i ikonografii sztuki zachodnioeuropejskiej. Powstawały one w dużej mierze dla cerkwi greckokatolickich, czyli w kręgu części Kościoła prawosławnego, która zdecydowała się na unię z Rzymem. Ikony i inne elementy wyposażenia cerkiewnego z terenu Polski południowo-wschodniej posiada w swej kolekcji m.in. Muzeum Archidiecezjalne w Przemyślu.

 

Magdalena Łanuszka

Powrót
drukuj wyślij facebook
Smutny los niezłomnego archimandryty z Supraśla
Prawosławni goście w gotyckiej kaplicy. Freski z kaplicy Trójcy Świętej w Muzeum Lubeskim w Lublinie
Unia brzeska. narodziny kościoła unickiego
Przemyśl woj. podkarpackie