Wigilijne maskarady kaszubskich "gwiôzdek"

Maszkarony i akcesoria kolędnicze ze zbiorów Muzeum Narodowego w Gdańsku

W wigilijny wieczór, tuż po uroczystej wieczerzy, kaszubskie wsie wypełniają dzika wrzawa, gwizdy, okrzyki, hałas dzwonków, klekotek, terkotek, burczybasów i diabelskich skrzypiec. Wtórują im samochodowe klaksony, trąby i akordeony. To w trasę wyrusza grupa gwiôzdek – kaszubskich kolędników. Na nich niecierpliwie, ale i z lekkim przestrachem czekają dzieci, panny i gospodarze. Elementy stroju kolędników znajdują się w kolekcji Muzeum Narodowego w Gdańsku.

 

Pobierz naszą kartkę świąteczną!

Ściągnij wzór na koszulkę

Zwyczaj zimowego kolędowania był charakterystyczny dla wielu regionów Polski, jednak tylko w niektórych przetrwał do dziś. Wywodzi się ze świeckich obrzędów magicznych mających przynieść pomyślność, płodność i obfitość plonów w nadchodzącym roku. Pogański charakter maskarad zmienił się z czasem w obrzęd związany z Bożym Narodzeniem, a do zwierząt i bohaterów świeckich dołączyły anioły, diabły i postaci biblijne.

Płaszcz Gwiazdora upleciony ze słomy, wykonany przez J. Mielewczyka (Chmielno, powiat Kartuzy, 1905), Oddział Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku, fot. A. Leszczyński

Choć nie wszystkie kaszubskie wsie mają swoje grupy kolędnicze, nadal jest to żywa tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Kolędnikiem może być wyłącznie chłopiec lub młodzieniec stanu wolnego, a role dobiera się w zależności od doświadczenia, warunków fizycznych i talentu. Do obsadzenia jest od kilku do kilkudziesięciu postaci. Stroje i maski mogą mieć bardzo wiele lat. Każdego roku są naprawiane, udoskonalane i dekorowane. Powstają też nowe przebrania, tworzone przez samych kolędników czy ich rodziny lub miejscowych artystów i rzemieślników z tego, co pod ręką: drewna, słomy, tkanin, skór, papieru i zwierzęcych rogów. Przebierańcy mają zadziwiać, śmieszyć, ale i budzić respekt, a nawet przerażenie.

Maska Gwiazdora z kartonu i lnianych włókien (Łączyno, powiat Kartuzy, 1958), Oddział Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku, fot. A. Leszczyński

Na czele grupy gwiôzdek stoi Gwiazdor, zwany też Gwiazdką. Tradycyjnie jest ubrany w charakterystyczny słomiany płaszcz, słomianą koronę lub czapę, słomiane buty i papierową brodatą maskę. W dłoni dzierży upleciony ze słomy bat – korbacz – do karania nieposłusznych dzieci, a na plecach dźwiga wór wypełniony jabłkami i orzechami. Do najstarszych strojów Gwiazdorów należy ponad stuletni płaszcz przechowywany w Muzeum Narodowym w Gdańsku, wykonany przez J. Mielewczyka z Chmielna w 1905 roku. Ponieważ umiejętność plecenia ze słomy zanika, tego typu strój to dziś prawdziwa rzadkość.

Trzon kolędniczej grupy stanowią postaci zwierząt. Dawniej kolędowano z żywymi zwierzętami, później zastąpiły je przebrania i maszkarony. Każda postać ma swoje symboliczne znaczenie. Tur lub Koń wyraża męską siłę i zdrowie, Koza – płodność, Niedźwiedź – siłę i dostatek oraz wiosenne przebudzenie przyrody, Bocian – płodność i urodzaj. Do grona zwierzęcego dołączają niekiedy Niedźwiedź, Krowa, Byk, Wielbłąd, Pies, Świnia czy Małpa. Stroje są zazwyczaj niezwykle pomysłowe. Bocian kłapie dziobem, Koń łączy się z jeźdźcem za pomocą solidnej i ciężkiej konstrukcji, Baran ma prawdziwe baranie rogi, a brodata Koza – kozie.

Maska Diabła autorstwa rzeźbiarza Józefa Chemowskiego z Brus (powiat Chojnice, 1984), Oddział Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku, fot. A. Leszczyński

Wśród kolędników pojawiają się bohaterowie: Policjant, Chłop i Baba, Żyd, Cygan, Anioł, Diabeł czy Śmierć. Gwiôzdkom towarzyszą muzycy, akompaniujący im przy przyśpiewkach, życzeniach i kolędach. Każda postać ma swoje obrzędowe zadanie i charakterystyczną rolę. Rodziny, które przyjmują gwiôzdki do siebie, muszą się liczyć z nieokrzesanym żywiołem młodych przebierańców i sowicie ich za wizytę nagrodzić.

Gwiôzdki z Tuchlinka wyruszają na kolędowanie (Tuchlinek, powiat Kartuzy, 2014), zbiory Iwony H. Świętosławskiej, fot. I.H. Świętosławska

Tradycję kaszubskiego kolędowania opisywali etnografowie, etnomuzykolodzy i regionaliści, począwszy od Oskara Kolberga. Dzięki staraniom założyciela i wieloletniego kuratora Oddziału Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku, Longina Malickiego, w posiadaniu muzeum znajduje się ponad sto masek, maszkaronów i akcesoriów kolędniczych z około dwudziestu kaszubskich miejscowości. Co ważne, obrzęd ten jest wciąż badany przez muzealnych etnografów dzięki kustosz Iwonie Hannie Świętosławskiej, autorce publikacji na temat dawnych i współczesnych gwiôzdek z okolic Sierakowic – Chceta wa lëdzë gwiȏzdkã widzec? Opowieść o kaszubskich kolędnikach godowych (Gdańsk 2016).

Anna Ratajczak-Krajka

 

Powrót
drukuj wyślij facebook

Złotnica dla „białki” — kaszubski czepiec kobiety zamężnej ze zbiorów Muzeum Miasta Gdyni

Gdingen. Kurort warszawskiej society
Antoni Abraham. Król Kaszubów