Rzeźby na eksport

"Miotający kule" z Muzeum Rzeźby imienia Xawerego Dunikowskiego, Oddziału Muzeum Narodowego w Warszawie

Na złotej tabliczce przytwierdzonej do rzeźby wygrawerowano francuski tytuł kompozycji oraz jej autora: "Le lanceur de boules, Ecole de Zakopane". To dlatego, że postać "Miotającego kule" była przeznaczona dla zagranicznych oczu. Powstała na Podhalu w środowisku tak zwanej szkoły zakopiańskiej.

 

Placówka, która kryje się pod tą skrótową nazwą, to Państwowa Szkoła Przemysłu Drzewnego w Zakopanem (PSPD), założona przez Towarzystwo Tatrzańskie w 1876 roku. Od początku kształciła zarówno cieśli, jak i rzeźbiarzy, a jej program stanowił przedmiot wieloletnich sporów ideowych. Za najważniejsze zmiany w szkole był odpowiedzialny Karol Stryjeński, dyrektor w latach 1923–1927, który Zakopanemu przysłużył się także jako architekt – autor między innymi planu regulacyjnego miasta, projektu słynnej skoczni i tatrzańskich schronisk. Za jego kadencji wprowadzono nowy program, zarzucono formy stylu zakopiańskiego wypracowane przez Stanisława Witkiewicza, by na nowo zainspirować się lokalną wytwórczością.

Karol Stryjeński, fot. Henryk Schabenbeck, 1923, licencja PD, Wikimedia Commons

Uczniowskie prace powstałe za czasów Karola Stryjeńskiego zostały zaprezentowane w polskim pawilonie na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej i Przemysłu Nowoczesnego w Paryżu w 1925 roku, gdzie zdobyły Grand Prix. W późniejszych latach program architekta kontynuowali wybitni pedagodzy i rzeźbiarze: Wojciech Brzega i Roman Olszowski. Wyroby szkolne odznaczały się wtedy coraz bardziej geometrycznymi formami. Nazwano je nawet odmianą polskiego art déco. To właśnie z lat trzydziestych pochodzą najsłynniejsze, drewniane rzeźby o nieco kubizujących kształtach, w tym Miotający kule.

Jan Cykowski, Miotający kule, 1935, Muzeum Narodowe w Warszawie, fot. MNW, dzięki uprzejmości autorki

Rzeźb powstałych w środowisku PSPD zazwyczaj nie sygnowano. Były wizytówką szkoły i… II Rzeczypospolitej. Te eleganckie, dekoracyjne figurki stały się swego rodzaju produktem eksportowym pokazywanym w polskich pawilonach na kolejnych wystawach światowych w Paryżu (1937) oraz Nowym Jorku (1939). Z perspektywy dyplomacji kulturalnej istotne było to, że zakopiańskie dzieła łączyły w sobie odniesienie do lokalnych źródeł z kubizującą formą. Niosły ze sobą tradycję i nowoczesność – dwie wartości, w których kontekście Polska chętnie pokazywała się jako nowy kraj. Rzeźby na wystawach światowych prezentowano także z myślą o ich sprzedaży. W zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie zachował się nawet fotograficzny album rzeźb, opracowany w języku francuskim, wraz z cennikiem. Mając przed oczami 119 pozycji, można było złożyć zamówienie na wybraną kompozycję, mebel lub „rzeźbiarską galanterię” – na przykład przycisk do papieru.

Jan Cykowski, Miotający kule, 1935, Muzeum Narodowe w Warszawie, fot. MNW, dzięki uprzejmości autorki

Co wyjątkowe dla prac z kręgu szkoły zakopiańskiej, w przypadku Miotającego kule potrafimy imiennie wskazać autora kompozycji – Jana Cykowskiego, a także określić datę powstania dzieła – 1935 rok. Badania podstawy rzeźby w podczerwieni, wykonane w Galerii Dyląg w Krakowie, ujawniły te informacje. Nazwisko i data wypisane na drewnianej powierzchni wytarły się z czasem, ale pozostawiły ślad w głębszych warstwach dzieła. Dzięki specjalistycznej aparaturze można odczytać to, co niewidoczne gołym okiem.

Międzynarodowa Wystawa Sztuk Dekoracyjnych i Nowoczesnego Przemysłu w Paryżu, Pawilon Polski projektu Józefa Czajkowskiego, 1925, fot. Photo REP, Muzeum Narodowe w Warszawie, źródło:cyfrowe MNW

Jan Cykowski po ukończeniu zakopiańskiej szkoły kontynuował edukację na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. W latach pięćdziesiątych podjął współpracę ze stołeczną Pracownią Sztuk Plastycznych i realizował na jej zamówienie rzeźby w stylistyce realizmu socjalistycznego. W zbiorach Muzeum Rzeźby imienia Xawerego Dunikowskiego, Oddziału Muzeum Narodowego w Warszawie oprócz Miotającego kule znajduje się druga, ale już realistyczna kompozycja tego autora, pod tytułem Bokser.

Katarzyna Kucharska-Hornung

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Nordycki triumf w Zakopanem. Narciarskie mistrzostwa świata w Zakopanem w 1939 roku

Giewont święty, marszałek zaklęty. Reprodukcja grafiki Zygmunta Sowy-Sowińskiego "Giewont jako podobizna Józefa Piłsudskiego" ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego im. dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

Trzeba tylko otworzyć oczy, a usta otworzą się same. Szkic do olbrzymiego obrazu "Panorama Tatr" z Muzeum Narodowego w Krakowie

 

Halny rozwiewa kosmiczne marzenia. Jak balon „Gwiazda Polski” nie doleciał do stratosfery

Polski sukces w Paryżu! Pory roku Zofii Stryjeńskiej na Międzynarodowej Wystawie Sztuk Dekoracyjnych
Zaczarowani wojownicy oczekują na sygnał do walki. Śpiący Rycerze Władysława Skoczylasa w Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce
Tytus Chałubiński. LEKARZ, KTÓRY ZABRAŁ WARSZAWIAKÓW W TATRY