Wieniec dla generała

Pamiątka po Józefie Bemie, bohaterze dwóch narodów, w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego

Relacje polsko-węgierskie słusznie uznaje się za wyjątkowe. Pomimo odmiennego pochodzenia, bariery językowej i burzliwych dziejów pamięć wzajemnej przyjaźni przetrwała wśród obu narodów setki lat. Może to podobieństwo charakterów, umiłowanie wolności, spontaniczność, ale też swarliwość, która Polaków i Węgrów doprowadziła niegdyś do upadku, powoduje, że czujemy się sobie tak bliscy. Ikoną polsko-węgierskiego braterstwa jest postać Józefa Bema. Wśród pamiątek związanych z generałem wyróżnia się efektowny wieniec – podarunek od mieszkańców siedmiogrodzkiego Kolozsváru.

 

Ten polski generał i narodowy bohater Węgier urodził się w 1794 roku. Uczył się w Szkole Elementarnej Artylerii i Inżynierii w Księstwie Warszawskim. Potem jako porucznik artylerii brał udział w kampaniach napoleońskich 1812 i 1813 roku. Tej uczonej broni pozostał wierny w ciągu następnych lat służby. W armii Królestwa Polskiego (1815–1830) prowadził prace doświadczalne nad artylerią rakietową.

Generał Józef Bem – dowódca węgierskiej armii siedmiogrodzkiej, litografia z epoki, Muzeum Wojska Polskiego

W wojnie polsko-rosyjskiej, wybuchłej po powstaniu listopadowym 1830 roku, wykazał się męstwem i niezłomną wolą walki, a także bezkompromisowym patriotyzmem. Zapamiętano mu przede wszystkim słynną szarżę artylerii konnej pod Ostrołęką (26 maja 1831 roku), dzięki której pobita polska armia uniknęła pogromu. Za zasługi bojowe awansowano go na stopień generała brygady i dowódcę artylerii. Po upadku powstania Bem zaangażował się w tworzenie polskich formacji na obczyźnie.

Pamiątkowy wieniec dla generała Józefa Bema – podarunek od mieszkańców siedmiogrodzkiego Kolozsváru, Muzeum Wojska Polskiego, fot. Michał Mackiewicz

W okresie Wiosny Ludów, ogólnoeuropejskiego ruchu społeczno-politycznego w latach 1848–1849, walczył przeciwko wojskom cesarskim w obronie rewolucyjnego Wiednia. Największą sławę przyniosła mu jednak kampania w Siedmiogrodzie, będąca częścią wojny wyzwoleńczej Węgrów z narzucającym im swoją zwierzchność Cesarstwem Austriackim.

Okolicznościowa inskrypcja w języku węgierskim wyryta na złoconej szarfie od wieńca, Muzeum Wojska Polskiego, fot. Michał Mackiewicz

Przywódca węgierskiej rewolucji Lajos Kossuth pisał w 1849 roku: „Dałem Bemowi 8000 najbardziej zdezorganizowanych, zastraszonych, pozbawionych ducha, zdemoralizowanych ludzi, on wypowiedział słowo «naprzód» – dobrze przemyślanymi marszami poprowadził ich do zwycięstwa”. Jako dowódca armii siedmiogrodzkiej Bem odniósł szereg zwycięstw nad Austriakami i kilka nad wspomagającymi ich Rosjanami.

Wieniec nie jest jedyną pamiątką związaną z oswobodzeniem Kolozsváru. Tę bogato zdobioną szablę w typie wschodnim podarowały generałowi mieszkanki miasta. Szabla, zrabowana przez Rosjan po upadku powstania, została zwrócona Węgrom przez cara Mikołaja II pod koniec XIX wieku, Muzeum Narodowe w Budapeszcie, fot. Michał Mackiewicz

Dla mieszkańców miast odbitych z rąk nieprzyjaciela stał się żywą legendą. Z tymi wydarzeniami jest związany efektowny wieniec laurowy podarowany polskiemu generałowi po oswobodzeniu Kolozsváru, historycznej stolicy Siedmiogrodu (obecnie Kluż-Napoka), do którego doszło 25 grudnia 1848 roku po pobiciu oddziałów austriackiego pułkownika Gustawa Jablonskiego. „Komitet Obrony Kraju z radością przyjął wiadomość o wejściu Pana Generała na czele zwycięskich wojsk do Kolozsváru – pisał Kossuth – Pan i pańskie wojska zasłużyły sobie na wdzięczność ojczyzny”. Wieniec jest srebrny, częściowo złocony. Gałązki po lewej stronie ma wawrzynowe, po prawej – dębowe. Na dole znajduje się wstęga z okolicznościową inskrypcją w języku węgierskim: „Ku uczczeniu Józefa Bema, bohatera wolności, siostry Graca w Kolosvarze 1849”. Wieniec został umieszczony na aksamitnej, karmazynowej (obecnie mocno spłowiałej) poduszce ze złoconymi brzegami i rogami oraz haftowanymi złotem inicjałami B.J. pośrodku. Poduszkę umocowano na drewnianej podkładce podklejonej zielonym płótnem. Zabytek trafił do Muzeum Wojska Polskiego w 1930 roku. Jak wynika z zapisu w karcie katalogu naukowego, stanowił ekwiwalent za inną pamiątkę, którą Rosja Radziecka była zobowiązana zwrócić Polsce w ramach postanowień traktatu ryskiego z 1921 roku, ale z jakichś powodów jej nie dostarczyła. Na przekazanym wówczas wraz z wieńcem i poduszką pudełku znajduje się informacja w języku rosyjskim i francuskim: „Wieniec, sprezentowany Bemowi przez węgierskich buntowników, zdobyty przez wojska generała Lüdersa w 1849”.

Czapka generała Józefa Bema z okresu kampanii siedmiogrodzkiej, Muzeum Wojska Polskiego, fot. Pracownia Fotograficzna MWP

Być może ta cenna pamiątka trafiła w ręce carskich żołnierzy 31 lipca 1849 roku podczas pamiętnej bitwy pod Segesvárem (dziś rumuńska Sighișoara), gdzie Węgrzy ulegli V Korpusowi generała Aleksandra Lüdersa i w której poległ adiutant Bema, słynny poeta Sándor Petőfi. Ta dotkliwa porażka przyczyniła się ostatecznie do upadku Siedmiogrodu. W sierpniu polski generał zdążył jeszcze objąć naczelne dowództwo armii węgierskiej, ale kolejna klęska, pod Temesvárem, czyli dzisiejszą Timișoarą (9 sierpnia), złamała ostatecznie Węgrów i powstanie upadło pod ciosami Austriaków i Rosjan. Pokonany Bem wyemigrował do Turcji. Licząc na wspólną walkę przeciwko Rosji, wstąpił na służbę sułtana oraz przeszedł na islam. Planów nie zdążył już jednak zrealizować. Zmarł w syryjskim Aleppo 10 grudnia 1850 roku.

Michał Mackiewicz

 

 

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook

Malarska wizja bitwy o Sybin. Fragment "Panoramy Siedmiogrodzkiej" Jana Styki ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie

W jedności siła. Zjazd Jagiellonów w Lewoczy w 1494 roku

Między Jagiellonami a Habsburgami. Zjazd wiedeński w 1515 roku

Pod skrzydłami dobrej pani. Księżna Kinga i klasztor Klarysek w Starym Sączu

Stara księżna na bryle soli. Obraz Jana Matejki Święta Kinga modląca się pośród sądeckich gór w Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce
O śmierci Jaśka Kmity. Relacje polsko-węgierskie za panowania Ludwika Węgierskiego

W cieniu królowej Bony. Pierwsza żona Zygmunta Starego, Barbara Zápolya