Róża i lilia z Sycylii

Wizerunki księżniczki z Palermo, patronki od morowego powietrza na ziemi wschowskiej

Papież Urban VIII uczynił Rozalię świętą sześć lat po cudownym ocaleniu mieszkańców Palermo podczas epidemii dżumy w 1624 roku. Wierzono, że pokonanie zarazy było możliwe dzięki jej wstawiennictwu i przeniesieniu odnalezionego ciała Rozalii z pustelni do stolicy Sycylii. W Polsce jej relikwiami w 1630 roku została obdarowana królowa Konstancja, żona Zygmunta III Wazy. Szczątki średniowiecznej księżniczki Sinibaldi umieszczono w kaplicy przebudowywanego Zamku Królewskiego w Warszawie.

 

W 1630 roku relikwie „La Santuzza” („małej świętej”) otrzymały, oprócz królewskiej kaplicy zamkowej, trzy kościoły Jezuitów – dwa w Krakowie (pod wezwaniem Świętej Barbary i pod wezwaniem Świętych Piotra i Pawła) i jeden w Toruniu (pod wezwaniem Świętych Janów). To właśnie członkowie Towarzystwa Jezusowego rozpowszechnili w Polsce kult świętej Rozalii, patronki chroniącej przed zarazą.

Święta Rozalia, ołtarz pod wezwaniem Świętego Krzyża w kościele pod wezwaniem Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika we Wschowie, około 1727 roku, fot. Dominika Derucka

Rzeczpospolita Obojga Narodów w XVII i XVIII wieku stałą się areną wojen, którym towarzyszyły okrucieństwa i morowe powietrze. Tak było w 1656 roku podczas potopu szwedzkiego (1655–1660) i pół wieku później, kiedy ponownie wojska szwedzkie, od 1704 roku, niszczyły i okupowały Polskę. Epidemia dżumy w latach 1702–1710 drastycznie wyludniła miasta i wsie.

Ołtarz pod wezwaniem Świętego Krzyża w kościele pod wezwaniem Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika we Wschowie, około 1727 roku, fot. Dominika Derucka

Szczególnie duże śmiertelne żniwo zebrała choroba w 1709 roku. W Gdańsku w ciągu pół roku zmarła jedna trzecia mieszkańców, podobnie w Toruniu. W Poznaniu z 12 tysięcy przeżyło zaledwie 3 tysiące. W niektórych miejscowościach, jak Rakoniewice czy Piła w Wielkopolsce, z zarazy ocalało zaledwie 5–7 osób. Ofiarami pestylencji (dżumy) były także Wschowa i Leszno. Ich liczebność zmniejszyła się o ponad jedną trzecią.

Święta Rozalia, ołtarz pod wezwaniem Świętego Jana Nepomucena w kościele pod wezwaniem Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika we Wschowie, około 1727 roku, fot. Dominika Derucka

We Wschowie od 1720 roku trwała odbudowa kościoła zniszczonego pożarem w 1685 roku. Zakon jezuitów miał duży wpływ na program ikonograficzny (wymowę obrazowo-symboliczną) powstałych w tym czasie fundacji artystycznych.

Ołtarz pod wezwaniem Świętego Jana Nepomucena w kościele pod wezwaniem Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika we Wschowie, około 1727 roku, fot. Dominika Derucka

Zapewne pamięć o niedawnej epidemii czarnej śmierci i lęk przed kolejnymi zarazami przyczyniły się do dwukrotnego umieszczenia figury świętej Rozalii w przestrzeni świątyni. Zdobi ona (w parze ze świętą Barbarą, patronką nawracających się i umierających) zarówno ołtarz pod wezwaniem Świętego Krzyża, jak i ołtarz pod wezwaniem Świętego Jana Nepomucena.

Święta Rozalia wśród świętych dziewic, polichromia w kościele pod wezwaniem Świętego Józefa Oblubieńca NMP we Wschowie, 1745, fot. Dominika Derucka

Obydwa są usytuowane w bliskiej odległości od siebie, w nawie północnej. W ołtarzu patrona dobrej spowiedzi (świętego Jana Nepomucena) figury Rozalii i Barbary flankują (znajdują się po bokach) obraz świętego Rocha (opiekuna ludzi zarażonych).

Święta Rozalia, rzeźba, drewno polichromowane, okolice Gostynia, XIX wiek, Muzeum Okręgowe w Lesznie

Wizerunek księżniczki Rozalii Sinibaldi (zmarłej w 1160 roku), która w XII wieku uciekła z rodzinnego zamku Olivella w Palermo do położonej w pobliżu pustelni, można rozpoznać dzięki takim atrybutom, jak: czaszka (symbol umartwienia, pokuty, marności człowieka), krzyż (symbol wiary i miłości do Syna Bożego), wieniec róż na głowie, często także lilie w ręce lub grota pustelnia. Bardzo rzadko jest ukazywana jako pątniczka z muszlami i laską pielgrzymią.

Święta Rozalia, obraz na szkle, XIX wiek, Muzeum Okręgowe w Lesznie

W zbiorach etnograficznych Muzeum Okręgowego w Lesznie zachowały się wizerunki „małej świętej”. Jej kult był żywy także w środowisku wiejskim, szczególnie w zachodniej i południowej Polsce. W mieście rodzinnym świętej, Palermo na Sycylii, jej święto hucznie jest obchodzone 14 lipca. Wierni z figurą swojej „La Santuzza” wędrują ulicami miasta, podobnie jak przed wiekami, w 1624 roku, pragnąc uchronić się przed nieszczęściami. Kościół wspomina świętą Rozalię w rocznicę jej śmierci, czyli 4 września.

Marta Małkus

Powrót
drukuj wyślij facebook

„Wasze kości zazielenią się jak trawa”. Staromiejski cmentarz ewangelicki we Wschowie

Świątynia jak forteca. Kościół Żłóbka Chrystusa – pierwszy wielkopolski Dom Boży dla luteranów

Kamienne lwy, Turcy i król. Pamiątki z wizyty Augusta III we Wschowie w 1737 roku w zbiorach Muzeum Ziemi Wschowskiej

"Lżyć i bić się nie godzi". Tajemniczy obraz z karczmy ratuszowej w zbiorach Muzeum Ziemi Wschowskiej

Święta ucieka z wieży. Ołtarz Świętej Barbary z kościoła Świętej Barbary we Wrocławiu w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie

Wyhaftowana legenda świętego Stanisława. Ornat fundacji Piotra Kmity w Muzeum Katedralnym na Wawelu

„Tam skarb Twój, gdzie serce Twoje…” Pamiątki pochówku Zofii z Ujejskich Radomickiej ze zbiorów Muzeum Ziemi Wschowskiej
Gotycka Madonna z Poziomką wydobyta spod nowożytnych przemalowań. Niezwykłe dzieje piętnastowiecznego obrazu z Muzeum Miejskiego w Żywcu