Moskiewski bechter

Zagadka carskiego pancerza ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego

Wojskowość państwa moskiewskiego, a potem carskiej Rosji przez stulecia różniła się nie tylko od zachodnioeuropejskiej, ale także polsko-litewskiej. Kluczowe były wpływy koczowników. Dostrzeżemy je łatwo w uzbrojeniu ochronnym. Zbroje płytowe w państwie moskiewskim się nie przyjęły. Do walki z lotnym przeciwnikiem bardziej nadawały się lżejsze i elastyczne pancerze, wśród których najbardziej zaawansowany konstrukcyjnie okazał się bechter. Przepiękny egzemplarz takiej osłony jest eksponowany w warszawskim Muzeum Wojska Polskiego.

 

Szkicując szesnastowieczną wojskowość Europy Środkowo-Wschodniej, nie sposób nie sięgnąć po obraz Bitwa pod Orszą 1514 ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie. Dzieło to pozostaje jednym z najważniejszych źródeł epoki. Tu odniesiemy się do fragmentu ukazującego jazdę bojarską, czyli formację stanowiącą trzon armii moskiewskiej. Na obrazie widać zbitą masę podobnie ubranych i uzbrojonych jeźdźców. Ich ciała osłaniają bechtery. W rzeczywistości większość walczących miała zdecydowanie skromniejsze ubranie, na kosztowny pancerz mogli sobie pozwolić tylko nieliczni. Niemniej kontrast z wojskiem polsko-litewskim jest wyraźny, zwłaszcza w odniesieniu do zakutych w płytowe zbroje kopijników. Bechter pojawił się na Wschodzie już w średniowieczu. Tę płytkowo-kolczą konstrukcję używali między innymi Persowie i Turcy, a szczególną popularnością cieszyła się na Rusi i potem w państwie moskiewskim, gdzie wykształciła się jego forma zwana bechterem moskiewskim (bechtierec). Miał formę kaftana bez rękawów i kołnierza, sięgał poniżej pasa. Zapinano go na ramionach i na lewym boku. Zasadnicza część składała się z prostokątnych, podłużnych i wypukłych metalowych płytek ułożonych pionowo rzędami i łączonych na brzegach kolczą plecionką. Płytki zachodziły jedna na drugą, a dzięki elastycznemu łączeniu uzyskiwano doskonały efekt, bowiem jedna płytka uderzona sztychem lub grotem ściągała pod siebie dwie sąsiednie, zwielokrotniając odporność.

Bechter – arcydzieło moskiewskiego mistrza – pancernika, Muzeum Wojska Polskiego

Pancerz ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego (MWP) wykonano z 21 pionowych rzędów płytek połączonych kolczą plecionką. Z przodu i z tyłu znajduje się po siedem rzędów, po bokach natomiast trzy krótsze. Zapięcie w postaci klamerek i rzemyków jest na lewym boku, a także na ramionach. Płytki z co drugiego rzędu pokryto w całości złoconą inkrustacją o motywie roślinnym. Płytki z pozostałych rzędów są zdobione tylko częściowo, tworząc wrażenie poziomych pasów. Co najważniejsze, identyczny w formie bechter znajduje się w Moskwie, w kremlowskiej carskiej zbrojowni. Został wytworzony przez majstra Konona Michajłowa dla cara Michała Romanowa w 1620 roku.

Starcie husarzy z jazdą moskiewską. Doskonale widoczne detale uzbrojenia, w tym bechtery, które mają na sobie niektórzy moskiewscy jeźdźcy. Fragment obrazu Bitwa pod Orszą, fotokopia, Muzeum Wojska Polskiego

Konstrukcja i mistrzostwo wykonania pancerza budzą zachwyt, ale nie mniej interesujące wydają się okoliczności, w jakich do nas trafił. Kupiono go w 1928 roku od prywatnego kolekcjonera, jednak bez żadnych dodatkowych informacji, wobec czego zmuszeni jesteśmy poruszać się w sferze przypuszczeń i domysłów. Pierwszy z wątków odnosi się do zdobyczy wojennej. W XVII wieku było ku temu sporo okazji. Najprościej połączyć bechter z okupacją przez Polaków i Litwinów moskiewskiego Kremla w latach 1610–1612. Trafiło wówczas do Rzeczypospolitej wiele cennych militariów z carskiej zbrojowni, między innymi wspaniały szyszak Iwana IV Groźnego, który także obecnie znajduje się w monarszej zbrojowni, tyle że w Sztokholmie (to temat na zupełnie inną historię…). Zakładając jednak podobne datowanie obu bechterów, warszawskiego i moskiewskiego, hipotezę tę należy odrzucić i wziąć pod uwagę dwa kolejne konflikty polsko-rosyjskie: 1632–1634 i 1654–1667. Pierwszy zakończył się spektakularnym sukcesem Rzeczypospolitej i kapitulacją armii rosyjskiej pod Smoleńskiem. Drugi był zdecydowanie mniej szczęśliwy dla Polaków i Litwinów, chociaż odnieśliśmy wówczas kilka sukcesów znaczonych wielką liczbą trofeów.

Moskiewski Kreml – to tutaj prawdopodobnie wykonano pancerz znajdujący się obecnie w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego, zdjęcie M. Mackiewicz

Jeśli rzeczywiście bechter z MWP stanowi zdobycz wojenną, to niewątpliwie należał do kogoś z najwyższej carskiej kadry dowódczej. Być może przechowywano go w którejś z magnackich siedzib lub w dworze szlacheckim. Wersja łącząca go z wojenną aktywnością naszych przodków jest oczywiście najbardziej atrakcyjna, ale w grę wchodzi także prostsze wytłumaczenie. Mógł zostać po prostu kupiony na rynku antykwarycznym lub od rosyjskiego arystokraty uchodzącego przez okropnościami rewolucji bolszewickiej. W ten sposób wywieziono na Zachód wiele unikatowych zabytków pochodzących z terenów dawnej Rosji.

Mury obronne Smoleńska. W latach 1632–1634 ta strategiczna twierdza była widownią gigantycznych zmagań armii polsko-litewskiej i rosyjskiej. Batalia zakończyła się klęską i kapitulacją wojsk carskich. W ręce zwycięzców wpadły nieprzebrane trofea. Czy był wśród nich nasz bechter? Tego oczywiście nigdy już się nie dowiemy, zdjęcie M. Mackiewicz

Nawet jeśli nie uda nam się odtworzyć historii warszawskiego pancerza, pozostanie on jednym z najciekawszych zabytków wschodnioeuropejskiego uzbrojenia ochronnego, a podobieństwo do bechtera z moskiewskiego Kremla czyni go także jednym z najcenniejszych eksponatów MWP.

Michał Mackiewicz

 

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook

Mechaniczna ręka a potop. Proteza zrabowana przez Szwedów z warszawskiego arsenału w zbiorach Zbrojowni Królewskiej w Sztokholmie

Szabla Batorego. Kunsztowny oręż pogromcy Iwana Groźnego ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie

Sztandar Karola II Gustawa. Bezcenna pamiątka z okresu potopu w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie

Szyszak z Polski śladem skandynawskich wojów? Intrygujący zabytek ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego