Materiały z zaginionych przedwojennych filmów

Dwa albumy Feliksa Matuszelańskiego z autografami, fotosami i broszurami w zbiorach Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN

Taśma celuloidowa, na której kiedyś (zresztą jeszcze nie tak dawno temu!) zapisywano filmy, była łatwopalna. Gdy podczas II wojny światowej płonęły całe miasta, a ogień trawił dobytek zwykłych ludzi, zbiory muzeów, bibliotek i archiwów, ginął także bezpowrotnie dorobek filmowców. Tym cenniejszą pamiątkę stanowią albumy stworzone przed wojną przez Feliksa Matuszelańskiego, przechowywane dziś w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

 

Wiele przedwojennych filmów nie zachowało się do naszych czasów. Słynny przykład stanowi Nad Niemnem Wandy Jakubowskiej, którego premiera była zaplanowana na wrzesień 1939 roku. Podobny los spotkał Legion ulicy Aleksandra Forda z 1932 roku o chłopcu gazeciarzu – obraz uznawany za jeden z pierwszych, zresztą nielicznych, przedwojennych polskich filmów artystycznych.

Tyle wiemy o dziełach filmowych, ile pozostało z ich dokumentacji czy recenzji prasowych. Często jednak materiały te są szczątkowe. Dlatego tak niezwykłą wartość mają dwa albumy, które stworzył – najprawdopodobniej po prostu dla siebie, na pamiątkę – Feliks Matuszelański pracujący w wytwórni Leo-Film.

Zdjęcie z albumu Feliksa Matuszelańskiego: ekipa kręcąca Czerwonego błazna (1926), z Marią Hirszbein siedzącą pośrodku, po jej prawej reżyser Henryk Szaro, po lewej Seweryn Steinwurzel, za producentką stoją Nora Ney i Eugeniusz Bodo, w pierwszym rzędzie siedzi Feliks Matuszelański, Album pamiątkowy Feliksa Matuszelańskiego, Warszawa, 1918–1939, karton, papier/ druk, rękopis, wymiary: 34 x 24 x 3,5 cm, numer inwentarzowy MHŻP-B219/2, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, fot. Piotr Jamski

Jej właścicielka, Maria Hirszbein, producentka o wyjątkowej intuicji, świetnie czuła kino i miała wyjątkowy talent organizacyjny, stąd wytwórnia była przed wojną jedną z ważniejszych, najprężniejszych w Polsce. Hirszbein pozyskiwała świetnych realizatorów, pracował dla niej między innymi Seweryn Steinwurzel, uznawany przez historyków filmu za naszego najwybitniejszego operatora przedwojennego. Matuszelański był jego pomocnikiem, szwenkierem przez cały właściwie okres do 1939 roku.

Zdjęcie z albumu Feliksa Matuszelańskiego: Seweryn Steinwurzel i Feliks Matuszelański w okresie pracy w warszawskim kinie Momus, autorką podpisów po prawej jest zapewne Irena Wiesława Matuszelańska, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, fot. Piotr Jamski

W pierwszym albumie znalazła się dokumentacja wielu filmów (między innymi Zew morza, 10% dla mnie, Kropka nad i, Prokurator Alicja Horn, także Legion ulicy), przy czym mieszczą się tam nie tylko materiały produkcyjne, fotosy czy prospekty reklamowe, w których streszczano film i wymieniano nazwiska aktorów, ale też dokumenty cenzorskie (!). W albumie przetrwały także wpisy pamiątkowe kilkudziesięciu postaci ze świata artystycznego, wśród nich: Stefana Jaracza, Tadeusza Kończyca, Tadeusza Fijewskiego, Seweryna Steinwurzla, Stefana Roguskiego, Jadwigi Smosarskiej, Henryka Warsa, Nory Ney, Toli Mankiewiczówny.

Zdjęcie z albumu Feliksa Matuszelańskiego: autor albumu jako szwenkier na planie filmu Serce na ulicy w reżyserii Juliusza Gardana, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, fot. Piotr Jamski

Drugi album wypełniają zdjęcia z produkcji Czerwonego błazna, opartego na powieści Aleksandra Błażejowskiego. Film powstał w 1926 roku (czyli wtedy gdy Hirszbein wykupiła udziały wytwórni). Zachowało się z niego jedynie kilkanaście fotosów, nie licząc aż 61 (!) zdjęć z albumu Matuszelańskiego. Część z nich przedstawia członków ekipy realizatorów (ujęcia pozowane lub zdjęcia przy pracy), w tym Norę Ney, Adolfa Dymszę czy Eugeniusza Bodo (był to skądinąd dopiero drugi znaczący film w jego karierze). Czerwony błazen zajmuje o tyle ważne miejsce w historii polskiego filmu, że uznano go za jedną z najbardziej udanych na naszym rynku kinowych opowieści w stylu amerykańskim, a też w ogóle pierwszych tego typu. Wyreżyserował go jeden z najciekawszych polskich autorów przedwojennych: Henryk Szaro (właściwie Henoch Szapiro), który tworzył kino popularne na przemian z produkcjami o wyższych ambicjach artystycznych (na przykład Jeden z 36, 1925; Mocny człowiek, 1929). O jego wysokiej pozycji w środowisku świadczy choćby fakt, że w 1932 roku założył Stowarzyszenie Realizatorów i Techników Filmowych. Tak jak Hirszbein przebywał podczas wojny w getcie warszawskim (wrócił w czasie okupacji z Wilna), tu zginął w 1942.

Karta z albumu Feliksa Matuszelańskiego: zdjęcia z planu filmu 10% dla mnie w reżyserii Juliusza Gardana, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, fot. Piotr Jamski

Maria Hirszbein zginęła w 1941 lub 1942 roku. Matuszelańscy oferowali jej pomoc – chcieli ukrywać ją oraz jej matkę po tak zwanej aryjskiej stronie, w garażach przy swojej rodzinnej kamienicy na warszawskiej Pradze. Odmówiła, uznała, że jej starsza już matka nie przetrwa w takich warunkach.

Materiały z albumu Feliksa Matuszelańskiego: prospekty reklamowe Legionu ulicy w reżyserii Aleksandra Forda, pod nimi widoczne przyklejone do kart albumu zdjęcia z produkcji, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, fot. Piotr Jamski

Nie znamy okoliczności ani nawet dokładnej daty śmierci Feliksa Matuszelańskiego. Wiemy tylko, że w czasie wojny znalazł się w Niemczech i tam zmarł, prawdopodobnie wskutek wypadku samochodowego. Albumy zostały w domu rodzinnym na ulicy Targowej w Warszawie. Siostra Feliksa, Irena Wiesława, zakopała je wraz z innymi cennymi przedmiotami w piwnicy. Prawobrzeżna część miasta ocalała z pożogi – powstanie 1944 roku objęło głównie lewobrzeżną część miasta. Bezcenny zbiór materiałów z przedwojennych filmów zachował się w całości. Po wojnie został udostępniony przez panią Matuszelańską Filmotece Narodowej, a po latach przekazany Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN dla uczczenia Marii Hirszbein.

Przemysław Kaniecki

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Pani minister tańczy. Film Juliusza Gardana

Z książkowych kart na srebrny ekran. "Doktór Murek" w reżyserii Juliusza Gardana

Kobieta wobec wojny. Elna Gistedt i jej dzieci

SKANDAL SPRZED LAT NA SREBRNYM EKRANIE. Film „Ludzie bez jutra” Aleksandra Hertza ze zbiorów Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego

Film prawie zaginiony. "Pałac na kółkach" w reżyserii Ryszarda Ordyńskiego

Śnieżne szaleństwo na srebrnym ekranie. Film Adama Krzeptowskiego "Wiosna narciarzy"

Z anteny radiowej na srebrny ekran. Komedia Michała Waszyńskiego "Będzie lepiej"