Trofeum z wielkiej wojny z zakonem krzyżackim

Gotycki relikwiarz w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego

Wśród mieczy, toporów, zbroi, tarcz i grotów włóczni, prezentowanych na ekspozycji Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie poświęconej średniowiecznej wojskowości, wyróżnia się niewielki złocony relikwiarz. Pozornie zupełnie nie pasuje do tej „zmilitaryzowanej” strefy, a zwiedzający spodziewaliby się go raczej w muzeum sztuki niźli w „świątyni chwały i sławy oręża polskiego”. Nic bardziej mylnego. Ten przepiękny zabytek średniowiecznej sztuki jubilerskiej symbolizuje triumf nad Krzyżakami.

 

Losy relikwiarza zacznijmy jednak od czasów nie tak znowu odległych. W okresie II wojny światowej zabytek był przechowywany w Malborku, który w chwili zbliżania się frontu Niemcy zamienili w twierdzę. Siedziba wielkich mistrzów bardzo ucierpiała w trakcie zaciętych walk zimą 1945 roku, ale część zbiorów udało się zawczasu zabezpieczyć i ukryć. Czasy tużpowojenne były niespokojne. Panowały bezprawie i bandytyzm, a wszędzie panoszyli się szabrownicy. W 1946 roku obrali oni sobie za cel także pokrzyżacki zamek, w którym spodziewali się kosztownych łupów. Włamawszy się do dawnego skarbca, wynieśli stamtąd kilka drogocennych przedmiotów, wśród nich nasz relikwiarz. Ponieważ był on ukryty w przemyślnie skonstruowanej skrytce, rabusiom pomagał zapewne ktoś z pracowników zamkowego muzeum. Na szczęście dużą przytomnością umysłu wykazali się żołnierze zabezpieczający zamek i miejscowi milicjanci, którym dość szybko udało się odzyskać bezcenną pamiątkę. Jest kilka wersji opisujących całą akcję, a jedna wspomina nawet o strzelaninie w zamkowych murach. Relikwiarz dość szybko zidentyfikowano i przekazano do warszawskiego Muzeum Wojska Polskiego.

Krzyżacki relikwiarz (dyptyk) z 1388 roku. Klęczący przed Matką Boską brodacz to Thiele von Lorich – komtur z Elbląga i właściciel relikwiarza, Muzeum Wojska Polskiego

Wykonany jest ze złoconego srebra w formie dyptyku (dwóch tabliczek mocowanych zawiasami i składanych na podobieństwo książki) o wymiarach 18 x 11 centymetrów; oba skrzydła łączą zawiasy. W stanie otwartym relikwiarz zawiera pełnoplastyczne przedstawienie Ukrzyżowania wraz z figurami asystującymi na skrzydle lewym, natomiast prawe, w dwóch rzędach, ukazuje adorację Matki Boskiej z Dzieciątkiem przez fundatora, którego polecają święci: Barbara, Katarzyna, Małgorzata, apostołowie Piotr i Paweł oraz Dorota. Wokół skrzydeł znajdują się wyłożone jedwabiem przegródki z relikwiami wraz z inskrypcjami.

Widok skrzydeł relikwiarza od strony zewnętrznej, wokół krawędzi gotycki napis fundacyjny, Muzeum Wojska Polskiego

Rewersy skrzydeł są grawerowane: na lewym – Mąż Boleści pośród arma Christi, na prawym – ponownie scena adoracji, a fundatorowi towarzyszy święta Barbara. Wokół skrzydeł został umieszczony napis minuskułą gotycką w dialekcie południowoniemieckim, informujący, iż relikwiarz wykonano z polecenia elbląskiego komtura zamkowego Thielego von Loricha w 1388 roku. Forma i szczegóły dyptyku wskazują, że powstał w kręgu rzemieślników nadreńskich; z Nadrenii pochodził także brat zakonny Thiele.

Bitwa pod Grunwaldem według wizji Wojciecha Kossaka. Jest wielce prawdopodobne, że to właśnie w trakcie tej wielkiej batalii krzyżacki relikwiarz dostał się w ręce Polaków, Muzeum Wojska Polskiego

Istnieje co najmniej kilka hipotez dotyczących średniowiecznych losów relikwiarza, chociaż fakt jego zdobycia na Krzyżakach w czasie wielkiej wojny 1409–1411 jest raczej bezdyskusyjny. Czy stało się to pod Grunwaldem 15 lipca 1410 roku? Nie ma żadnej wzmianki, która by to jednoznacznie potwierdzała, ale nie możemy tego wykluczyć. Właściciel relikwiarza już nie żył, jednak w starciu uczestniczyli bracia z elbląskiego konwentu i relikwiarz mógł stanowić część ich polowego wyposażenia. Wiadomo, że w zdobytym obozie krzyżackim wojsko króla Władysława Jagiełły wzięło liczne trofea. Musimy brać pod uwagę także Elbląg, chociaż w spisie wysłanych stamtąd naszemu monarsze zdobycznych przedmiotów nie ma wzmianki o tym mieście. Król potraktował trofeum jako wotum i oddał je do katedry w Gnieźnie, miejsca szczególnego i symbolicznego dla Królestwa Polskiego. Relikwiarz przechowywano w pierwszej stolicy Polski do 1823 roku, kiedy to kanonicy, raczej nie z własnej woli, przekazali go pruskiemu następcy tronu, Fryderykowi Wilhelmowi. Ten z kolei, jeszcze w tym samym roku, ofiarował dyptyk do Malborka. Jego dalszą drogę już poznaliśmy.

Zamek w Malborku na dziewiętnastowiecznej niemieckiej pocztówce. To tutaj w latach 1823–1946 był przechowywany relikwiarz. Z Malborka trafił do Muzeum Wojska Polskiego, zbiory autora

Zabytek jest arcydziełem dawnego złotnictwa, a precyzja wykonania relikwiarza robi ogromne wrażenie. Ale oczywiście nie dlatego jest on dla nas tak cenny. Przede wszystkim jego bezpośredni związek z rycerzami Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie oraz z wojną, która należy do najważniejszych wydarzeń w naszej tradycji narodowej, czynią go szczególnie ważną pamiątką. Najcenniejsze trofea, a więc kilkadziesiąt krzyżackich chorągwi wziętych pod Grunwaldem oraz Koronowem, zdobiących niegdyś wnętrze katedry wawelskiej, przepadły w pomroce dziejów. Przetrwały nieliczne, a wśród nich nasz relikwiarz – świadectwo wielkiego triumfu Polski nad zakonem krzyżackim.

Michał Mackiewicz

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Grunwald woj. warmińsko-mazurskie
Kaplica na polu Grunwaldzkim. Upamiętnienie bitwy z 1410 r.
Krzyżacy pokonani w Krakowie. Pomnik Grunwaldzki i Plac Jana Matejki w Krakowie
BEZCZELNY PODSTĘP KRZYŻAKÓW W GDAŃSKU