„Gdy jest pogoda, szumi woda, czego jeszcze brak do szczęścia?”

Piosenka „Ach, jak przyjemnie” z filmu „Zapomniana melodia”

Roześmiane pensjonarki w białych sukienkach śpiewają, dziarsko wiosłując. Surowa nauczycielka czuwa nad panienkami, a przystojny sportsmen przesyła zawadiacki uśmiech. Ta scena z filmu „Zapomniana melodia” stała się niezapomnianą wizją przedwojennej sielanki.

 

W Polsce lat trzydziestych niemal każdy film był produkowany przez inną wytwórnię, gdyż jego pomysłodawcy zawiązywali spółkę i pozyskawszy do współpracy kilka głośnych nazwisk, szukali sponsorów – najczęściej właścicieli prestiżowych sal kinowych. Tak było w przypadku wytwórni Omnia-film i filmu Zapomniana melodia. Gwarancję opłacalności inwestycji stanowiły nazwiska gwiazd – pary amantów: Heleny Grossówny i Aleksandra Żabczyńskiego. Napisanie tekstów piosenek powierzono Ludwikowi Starskiemu, a muzyki – Henrykowi Warsowi. Dla uniknięcia kosztownych dekoracji studyjnych w film wpleciono więc wiele scen plenerowych kręconych w podwarszawskim Zegrzynku. Zdjęcia rozpoczęto latem, a ukończono już na początku listopada 1938 roku.

Producenci dbali o promocję, a prasa śledziła postępy w produkcji. Stopniowo ujawniano nazwiska gwiazd i zarys fabuły. Magazyny ilustrowane chętnie podsycały atmosferę oczekiwania, donosząc na przykład, że „statystkami będą najpiękniejsze warszawianki” lub że Aleksander Żabczyński „wygląda znakomicie i po urlopie jeszcze wyprzystojniał, o ile to było w ogóle możliwe”. Produkcja przebiegała zadziwiająco sprawnie: żadna gwiazda nie zerwała kontraktu, tancerki zatrudnione jako uczennice znakomicie sobie radziły ze scenami zbiorowymi, aktorzy z łatwością wcielali się w role, które zresztą zostały specjalnie do nich dopasowane.

Helena Grossówna (1904–1994), śpiewająca w Zapomnianej melodii przebój Ach, jak przyjemnie, zaczynała swą karierę w balecie Opery Poznańskiej. Do warszawskiego środowiska rewiowo-filmowego trafiła w 1935 roku. W ciągu zaledwie czterech lat zagrała w siedemnastu filmach, podbijając serca widzów promiennym uśmiechem i tańcem. W Zapomnianej melodii zadbano, aby ten „najpiękniejszy uśmiech Warszawy” pojawiał się często. Specjalnie dla niej umieszczono też sceny taneczne, w których mogła popisać się na przykład stepowaniem na ławkach szkolnych.

Trzy przeboje napisane przez Warsa i Starskiego do Zapomnianej melodii pojawiają się w filmie kilkakrotnie, a na ich motywach opiera się cała ścieżka muzyczna. Film rozpoczyna wykonanie przez żeński zespół utworu Ach, jak przyjemnie, później słyszymy romantyczną piosenkę Już nie zapomnisz mnie, śpiewaną przez głównego amanta, oraz jazzową wersję kanonu Panie Janie, która towarzyszy brawurowej scenie tanecznej. Nie brak też humoru muzycznego. W scenach rozgrywanych pomiędzy lekkomyślnym Stefanem (Żabczyński) i jego poważnym wujem (w tej roli Michał Znicz) aktorzy rozmawiają, naśladując operowe recytatywy czy musicalowe rytmy. Zaś na melodię romantycznego wyznania miłosnego zwariowany biznesmen-naukowiec (Antoni Fertner) nuci recepturę na mydło.

„Zapomniana melodia” – program filmowy filmu Zapomniana melodia z 1938 roku, s. 3, Muzeum Kinematografii w Łodzi, nr inwentarza MKŁ/RP/PF/0083, licencja CC, źródło: strona muzeum

Premiera Zapomnianej melodii miała miejsce 25 listopada 1938 roku. Film z miejsca stał się hitem kasowym. Entuzjastycznie przyjęty przez publiczność szybko rozchodził się po kraju. Piosenki z filmu zostały nagrane na płytach przez popularnych wykonawców: Mieczysława Fogga, Adama Astona, Zbigniewa Rawicza. Kopie filmu kupowało coraz więcej kin w całej Polsce.

Film Zapomniana melodia, 1938, reż. Jan Fethke, Konrad Tom, wytwóra Omnia-film, licencja PD, źródło: Youtube

Wybuch II wojny światowej położył kres wytwórni Omnia-film. Losy twórców Zapomnianej melodii potoczyły się dramatycznie. Helena Grossówna pozostała w okupowanej stolicy. Zarabiała na życie w kawiarniach, współpracowała z Armią Krajową. Po upadku Powstania Warszawskiego została wywieziona do obozów jenieckich w Niemczech i Holandii, gdzie doczekała wyzwolenia w kwietniu 1945 roku.

W Iluzjonie. Helena Grossówna – film dokumentalny poświęcony aktorce, źródło: Youtube

Podczas gdy twórców Zapomnianej melodii wciągnął wir wojny, sam film był jeszcze przez pewien czas grany w kinach za zgodą władz niemieckich. Wiele małych, podmiejskich kin posiadało jego kopie. Kilka z nich przetrwało i w pierwszych latach powojennych można było je zobaczyć w odradzających się kinach. Jednak w latach pięćdziesiątych przedwojenne filmy usunięto z repertuaru, a aktorzy stanęli przed wyborem: występować w propagandowych filmach jako przodownicy pracy budujący socjalizm czy godzić się na małe role w drugorzędnych produkcjach. Grossówna i Żabczyński przez pewien czas uczestniczyli w występach objazdowych, śpiewając przedwojenne przeboje. Henryk Wars nie wrócił do kraju i próbował przebić się w muzycznym środowisku w Hollywood. Ludwik Starski jako scenarzysta współtworzył pierwszy powojenny film – Zakazane piosenki, a w późniejszych latach zachował pozycję cenionego tekściarza musicalowego. Żabczyński związał się z Teatrem Polskim, zaś Grossówna – z Teatrem Syrena. Zagrała też kilka pomniejszych ról w filmach, na przykład matkę niesfornych bliźniaków w O dwóch takich, co ukradli Księżyc.

Piosenka Ach, jak przyjemnie w wykonaniu Ireny Santor, źródło: Youtube

Choć Zapomnianą melodię skazano na niepamięć, szlagiery z filmu żyły śpiewane przez nowych wykonawców i przypominane w Polskim Radiu. Irena Santor w 1966 roku nagrała piosenkę Ach, jak przyjemnie dla wytwórni Muza, a Stanisław Janicki – od 1967 roku prowadzący telewizyjny program W Starym Kinie – nierzadko wspominał sceny z tej brawurowej komedii. Zapomniana melodia dobrze zniosła próbę czasu i jest jednym z najchętniej oglądanych przedwojennych filmów. Niewątpliwy jej atut stanowią wybitni aktorzy oraz genialna muzyka Henryka Warsa. Osadzenie akcji w staromodnej szkole, wprowadzenie klasycznych postaci komediowych, humor słowny, sytuacyjny i muzyczny sprawiają, że jest to jedna z najwyżej ocenianych polskich komedii dwudziestolecia. A piosenkę Ach, jak przyjemnie nucą polscy urlopowicze kołyszący się wśród fal od Helu po Kretę.

Karolina Szurek

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook

SKANDAL SPRZED LAT NA SREBRNYM EKRANIE. Film „Ludzie bez jutra” Aleksandra Hertza ze zbiorów Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego

Z książkowych kart na srebrny ekran. "Doktór Murek" w reżyserii Juliusza Gardana

Z anteny radiowej na srebrny ekran. Komedia Michała Waszyńskiego "Będzie lepiej"

 

Dźwiękowe kino nieme. Film "Niebezpieczny romans" w reżyserii Michała Waszyńskiego

Operetka na srebrnym ekranie. Film "10% dla mnie" Mieczysława Krawicza