Satyryczne piosenki, monologi, scenki aktorskie i jednoaktówki bawiły gości podczas wieczorów kabaretu Momus. W popisach wokalnych i recytatorskich zespół sięgał do miejskiego folkloru i typowego warszawskiego humoru, co szybko zapewniło mu popularność wśród mieszkańców stolicy. Występy Momusa stały się prawdziwym wydarzeniem kulturalnym.
Na początek XX wieku przypadła działalność pierwszych polskich kabaretów artystyczno-literackich. Kraków słynął z Zielonego Balonika, a w Warszawie powstał kabaret Momus. Jego założycielem i – przez większość niedługiej, ale intensywnej działalności – dyrektorem był Arnold Szyfman. Zorganizował ambitny zespół, w którego skład weszli utalentowani amatorzy oraz gwiazdy estrady. Podróżując po Europie, Szyfman podziwiał słynne kabarety, ale zależało mu na stworzeniu typowo polskiej odmiany „lekkiej muzy”. „Jeżeli mamy mieć kabaret, to musi on z naszego gruntu wyrastać” – pisał.

Jedna ze scen programu kabaretu Momus, na zdjęciu (od lewej): Franciszek Lubelski, Arnold Szyfman i Zygmunt Trojanowski, Warszawa, 1910–1911, Narodowe Archiwum Cyfrowe
Kabaret Szyfmana dawał występy w wymarzonej lokalizacji: restauracji Oaza przy placu Teatralnym, który był wówczas centrum życia kulturalnego Warszawy. Salę przystosowano do występów – wybudowano scenkę i powieszono kurtynkę w secesyjne wzory. Przy stolikach mieściło się około 150 osób. Kabaret rozpoczął działalność w noc sylwestrową 1908 roku. Jego nazwa nawiązywała do mitologicznego boga żartów i satyry Momusa oraz do humorystycznego czasopisma „Momus” wydawanego w XIX wieku przez wybitnego aktora komediowego Alojzego Żółkowskiego (ojca).

Mirosław Gajewski-Ostoja „Mir”, karykatura przedstawiająca Marię (Mary) Mrozińską, „Kurjer Świąteczny”, 1909, nr 7, s. 5, Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie
Momus nie występował tylko dla wąskiego grona przyjaciół i artystów, ale był dobrze zorganizowaną rozrywką otwartą dla publiczności, obliczoną na zysk. Jednocześnie charakteryzował się dbałością o wysoki poziom artystyczny.
Współpracowali z nim pisarze, poeci i satyrycy, w tym Tadeusz Boy-Żeleński. Leon Schiller, później wybitny reżyser teatralny, to jeden z ulubionych pieśniarzy publiczności Momusa – prezentował własne piosenki, a także utwory francuskie i staropolskie. Gwiazdą była aktorka Mary Mrozińska, której przebój stanowiła pieśń Stefania z tekstem Boya. Wiele wpadających w ucho piosenek Momusa szybko weszło w obieg i nuciła je cała Warszawa. Szlagierem stała się piosenka Dymek z papierosa.

Mirosław Gajewski-Ostoja „Mir”, karykatura przedstawiająca Arnolda Szyfmana, „Kurjer Świąteczny”, 1909, nr 3, s. 4, Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie
Podczas występów pojawiały się „kukiełki warszawskie” nawiązujące do szopki satyrycznej. Wykorzystywano ponadto teatr cieni z wyciętymi sylwetkami znanych postaci życia artystycznego Warszawy. Ważną rolę odgrywał także rysownik, który w czasie występów tworzył karykatury, potem często publikowane w prasie.
Popularnością cieszył się spektakl historyczny Momusa Stara Warszawa, poświęcony Alojzemu Żółkowskiemu. Nawiązywał do lat dwudziestych i trzydziestych XIX wieku, a całość zaprezentowano w stylowych dekoracjach w duchu epoki.

Portret Arnolda Szyfmana, około 1915, Biblioteka Narodowa, źródło: Polona
Momus zyskał sympatię Warszawiaków oraz życzliwość prasy, która rozpisywała się o „brylancikach humoru”. Program Momusa miał stałe miejsce w kalendarzu imprez artystycznych stolicy. Kabaret występował także poza swoją siedzibą, przede wszystkim zbierając środki na cele dobroczynne. Jego działalność zakończyła się wraz z bankructwem Oazy w kwietniu 1911 roku.
To Momus zapoczątkował w Warszawie modę na kabarety artystyczne. Sprawił, że rozrywka na wysokim poziomie stała się bardziej demokratyczna. Dla Szyfmana było to ważne doświadczenie, które wykorzystał później jako twórca i dyrektor Teatru Polskiego w Warszawie.
Karolina Czerska
Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU









