Kaktusy, ruchomy parkiet i śmietanka towarzyska

Słynny międzywojenny warszawski lokal rozrywkowy Adria

Adria – jeden z najbardziej znanych międzywojennych warszawskich lokali rozrywkowych, łączący kawiarnię, cocktail-bar i dancing – działała od 1931 roku. Mieściła się przy ulicy Moniuszki 10 (dzisiaj to Moniuszki 8) w przebudowanej części reprezentacyjnego gmachu Włoskiego Towarzystwa Ubezpieczeń Riunione Adriatica di Sicurtà.

 

Adria, której nazwa była inspirowana tym sąsiedztwem, zajmowała parter i podziemia budynku. Nowoczesne wnętrza lokalu zaprojektował warszawski architekt Edward Eber, przy współpracy Jerzego Gelbarda, Grzegorza i Romana Sigalinów oraz Edwarda Seydenbeutla (Sułkowskiego). Główne wejście mieściło się w prawym boku fasady gmachu wybudowanego w latach 1928–1930. Było pokreślone przez duży pionowy szyld neonowy, uznawany za jeden z najpiękniejszych neonów Warszawy. Znak graficzny Adrii, często pojawiający się w reklamach prasowych, zaprojektowała żona architekta – Alicja Eber, plastyczka, siostra aktorki Marii Morskiej – muzy Skamandrytów.

Pusta Sala dancingowa w lokalu, w tle orkiestra

Sala dancingowa, reprodukcja, „Architektura i Budownictwo”, 1931, nr 4, s. 133

Lokal szybko zyskał popularność. Już w 1931 roku Piotr Maria Lubiński pisał na łamach „Wiadomości Literackich”: „Rzesze «adrioamatorów» rosną z dnia na dzień” i zaznaczał, że ma na to wpływ oryginalny nowoczesny wystrój pomieszczeń. Opisując zastosowane w aranżacji wnętrz kamienne okładziny, boazerie, tafle kryształowego szkła, konstrukcje z rurek z niklowanej stali, doceniano umiar, wykorzystanie luksusowych materiałów i staranność wykonania poszczególnych elementów.

Puste Wnętrze kawiarni, gęsto ustsawione w rzędach stoliki

Kawiarnia, reprodukcja, „Architektura i Budownictwo”, 1931, nr 4, s. 130

Zwracano też uwagę na przemyślane efekty świetlne (użyto ponad siedem tysięcy żarówek) i ultranowoczesne wyposażenie zaplecza kuchennego. W lokalu dbano o wykwintne menu, a słodycze sprowadzano pociągiem lub samolotem ze słynnej lwowskiej cukierni Ludwika Zalewskiego.

Wnętrze pustek kawiarni, dużo stolików, na ścianach dekaracje kwatowe w doniczkach

Ogród zimowy, reprodukcja, „Architektura i Budownictwo”, 1931, nr 4, s. 128

Goście Adrii przechodzili przez reprezentacyjny hall i trafiali do przykrytego szklanym dachem kawiarnianego ogrodu zimowego, wypełnionego kaktusami w doniczkach i wypchanymi papugami, sali kawiarnianej, baru amerykańskiego albo sali dancingowej. Znajdowały się tam dwa parkiety do tańca, w tym jeden obrotowy, działający na podobnej zasadzie jak płyta gramofonowa. W sali dancingowej mogło się zmieścić nawet 800 osób! Adria cieszyła się sławą ulubionego miejsca spotkań elity towarzyskiej, także sfer rządzących. Stałym bywalcem lokalu był Bolesław Wieniawa-Długoszowski, któremu anegdota przypisuje niebywały wyczyn: podobno wjechał konno po schodach Adrii. Występowała popularna orkiestra Jerzego Petersburskiego i Artura Golda, koncertowała tam Hanka Ordonówna.

Pusta ulica nocą. Widoczne dwa samochody i dorożka, kamienice w głębi rozświetlone neonami

Słynne warszawskie lokale przy ulicy Wierzbowej, Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 1-U-6906

We wnętrzach lokalu zostały zrealizowane słynne międzywojenne filmy: Jego ekscelencja subiekt oraz Szpieg w masce. Jerzy Jurandot opisywał także, działającą w kawiarni, „giełdę aktorów” : „o rytualnej godzinie – między druga a trzecią – schodziła się branża: aktorzy filmowi, reżyserzy, operatorzy, scenarzyści, asystenci reżyserów, charakteryzatorzy. […] Całe towarzystwo, gęsto obsiadłszy stoliki, popijało pół czarnej z rabatem artystycznym i oczekiwało propozycji ze strony obecnych tu również właścicieli biur o pięknie brzmiących nazwach «Orion», «Atlanta», «Polfilm» i «Filmpol»”.

Wnętrze lokalu, elegancko ubrane pary tańczą na parkiecie. Nad nimi unoszą się balony

Bal w Adrii, 1936, Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 1-P-2502-3

W czasie II wojny światowej Adria stała się dostępna tylko dla Niemców, a podjęta w latach powojennych próba wskrzeszenia lokalu nie powiodła się. Mimo to ta nazwa wciąż nasuwa na myśl blichtr i elegancję przedwojennej Warszawy!

Agnieszka Dąbrowska

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook

Cekiny na tanecznym parkiecie. Międzywojenna suknia do tańca z Muzeum Warszawy

"Miłość ci wszystko wybaczy" – piosenka, która stała się symbolem przedwojennej Polski

Niedorzeczne ogłoszenia i absurdalne porady. Primaaprilisowe wydawnictwa Juliana Tuwima i Antoniego Słonimskiego

Z Taszkentu do Bombaju, czyli Hanka Ordonówna ratuje polskie dzieci

Kotylion w karneciku. Warszawskie bale na przełomie XIX i XX wieku

Wyścigi elegancji na Polach Mokotowskich. Warszawskie wyścigi konne