Kuczka – architektoniczna pamiątka ucieczki Żydów z Egiptu

Dom żydowski z otwieranym dachem w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku

Na werandzie domu przeniesionego z Ustrzyk Dolnych do sanockiego skansenu jest widoczna ruchoma połać dachu. To miejsce przygotowane do obchodów Sukotu nazywanego po polsku Świętem Szałasów lub Namiotów, albo popularnie Kuczkami. We wspomnieniach polskich sąsiadów odnotowano: „chodząc na nabożeństwa różańcowe widzieliśmy tak zwane święto Kuczek, Żydzi mieli w komórce, czy w jakimś domu, taki otwierany dach”.

 

Sukot (Sukkot) obchodzono na przełomie września i października przez siedem dni. Upamiętniało wyjście Żydów z Egiptu, czterdziestoletnią wędrówkę przez pustynię do Ziemi Obiecanej i związaną z tym konieczność mieszkania w namiotach i szałasach.

Dwurodzinny dom żydowski z Ustrzyk Dolnych, koniec XIX wieku, Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, fot. M. Kraczkowski

Święto to posiadało także charakter rolniczy, stanowiło bowiem wyraz radości z zebranych plonów. Miejsce do świętowania – kuczka – musiało mieć przynajmniej trzy ściany z naturalnego budulca i otwierany lub luźno poszywany dach, aby można było obserwować niebo. W miastach kuczki przybierały formę balkonów, altan, ganków czy nawet namiotów. Otwierane nad kuczkami dachy aż do czasów powojennych nadawały swoisty koloryt polskim miastom i miasteczkom. Według relacji dekarzy, restaurujących dachy domów lub kamienic niegdyś zamieszkiwanych przez Żydów, konstrukcje umożliwiające otwieranie dachów zdarzały się jeszcze w latach siedemdziesiątych XX wieku i budziły ich zainteresowanie.

Mezuza na prawej futrynie drzwi wejściowych, Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, fot. M. Kraczkowski

Wnętrze szałasu – kuczki, w naszym przypadku werandy, przyozdabiano gałązkami, dekoracjami z papieru chętnie wykonywanymi przez dzieci oraz jabłkami, orzechami, kasztanami. Konstrukcja powinna być na tyle obszerna, by mieścił się w niej stół, ponieważ przez czas trwania święta należało każdego dnia spożyć przynajmniej jeden posiłek. Świątecznym poczęstunkiem podejmowano w niej gości, czytano pobożną literaturę i dyskutowano. Zalecano, aby w niej spać, co w naszym chłodnym klimacie nie było przestrzegane.

Weranda-ganek z otwieranym dachem, przystrojona na Święto Szałasów, Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, fot. M. Kraczkowski

Domy żydowskie w miasteczkach nie różniły się zasadniczo od domów wyznawców innych religii. Bardzo często budowali je Polacy i sprzedawali Żydom. Przeniesiony do muzeum dom z Ustrzyk Dolnych został postawiony pod koniec XIX wieku dla rodziny żydowskiej. Do II wojny światowej mieszkały w nim dwie rodziny.

Mechanizm podnoszący dach, Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, fot. M. Kraczkowski

Budynek jest szalowany deskami, nakryty gontem, a ganki – blachą. Posiada dwa wejścia. Jedno, umieszczone od szczytu, prowadzi przez niewielką werandę. Po prawej stronie na futrynie umocowano zgodnie z Bożym nakazem mezuzę – umieszczony w futerale, spisany na pergaminie fragment Tory. Przez otwór w futerale widać napis „Szaddaj” („Wszechmogący”). Przy wchodzeniu i wychodzeniu dotykano jej palcami prawej dłoni, co ma przypominać o Boskiej wszechmocy i przestrzeganiu nakazów Tory. Drugie wejście wiedzie przez ganek z otwieranym dachem. Na futrynie do drzwi zachował się jeszcze czytelny ślad mezuzy. Połacie dachu kuczki są unoszone za pomocą specjalnego bębnowego kołowrotu i dowiązanych powrozów. W tym uciążliwym zajęciu uczestniczyło kilku dorosłych członków rodziny. We wnętrzu udekorowanym łańcuchami z papieru nakryto stół do świątecznego posiłku. Sukot obchodzono jako radosne święto, dlatego było zakazane podawanie kwaśnych i gorzkich potraw.

Stół na werandzie nakryty do świątecznego posiłku, Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, fot. M. Kraczkowski

W wyposażeniu wnętrza umieszczono niezbędne przedmioty związane z domowymi praktykami religijnymi (lampki chanukowe, świeczniki szabasowe, tałes – biały szal w ciemne pasy, tefilin – dwa pudełka ze skóry z wersetami z Biblii), a w pomieszczeniu przeznaczonym dla młodej matki i noworodka zawieszono oprawioną w ramkę misterną wycinankę amulet, na której są wypisane wszystkie imiona demonki Lilith, aby chronić niemowlę i matkę przed jej złą mocą.

Wnętrze z domowymi przedmiotami kultu, Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, fot. M. Kraczkowski

W Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku zgromadzono unikalną kolekcję judaików, złożoną z przedmiotów kultu religijnego synagogalnego oraz domowego. Zabytki te są prezentowane w domach żydowskich na Galicyjskim Rynku oraz zostaną użyte do wyposażenia zrekonstruowanej synagogi z Połańca. Poza tym znajdzie w niej miejsce cała kolekcja żydowskiego rzemiosła artystycznego.

Danuta Blin-Olbert

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Zagłada świątyni. Wysadzenie w powietrze Wielkiej Synagogi w Warszawie
Renesansowa synagoga w Zamościu
Rebeka Tiktiner. XVI-wieczna uczona z Tykocina
Tykocin. Dom z Gwiazda Dawida
Połączenie kościołów wschodniego i zachodniego w jednej świątyni. Cerkiew z Rosolina w Parku Etnograficznym Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku

Boże Narodzenie w siedemnastowiecznej zagrodzie. Ekspozycja w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku

Młyny wietrzne. Wiatraki z Podkarpacia w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku

Chata malowana „na krasno jak u Rusinów” – mawiali ich polscy sąsiedzi…Chyża łemkowska w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku