Z drewna, piasku, gliny

Kościoły Pokoju na Śląsku

Powstały one na mocy postanowień pokoju westfalskiego z 1648 roku. Miały charakter budowli tymczasowych, łatwych do zniszczenia. Choć zostały wzniesione z najbardziej nietrwałych materiałów – drewna, piasku, gliny, zaplanowano je tak, aby mogły pomieścić wszystkich luteranów z księstwa, na którego terytorium zostały wzniesione (świdnicko-jaworskiego i głogowskiego). Mimo wojen dwie z trzech świątyń przetrwały do dziś. Zachowane kościoły Pokoju są najbardziej znanymi zabytkami – świadkami sytuacji religijnej śląskich protestantów po wojnie trzydziestoletniej (1618–1648). Burzliwa historia ich powstania nie wróżyła im takiej sławy.

 

Wraz z zakończeniem wojny trzydziestoletniej na terytoriach podległych Habsburgom, w tym na Śląsku, religią panującą stał się katolicyzm. Kościoły protestanckie zostały zredukowane (oddane katolikom), zamknięto także wyznaniowe szkoły i zabroniono sprawowania ewangelickich nabożeństw w domach. Jednak w 1648 roku cesarz Fryderyk III Habsburg, podczas negocjacji warunków pokoju westfalskiego ze szwedzką królową Krystyną, zgodził się na możliwość zorganizowania luterańskich kościołów w stolicach dwóch śląskich księstw dziedzicznych: świdnicko-jaworskiego i głogowskiego. Zapis ten stał się dla luteranów impulsem do uzyskania indywidualnych zgód cesarza na wybudowanie świątyń, w których mogli jednoczyć się w celach religijnych.

Kościół Pokoju w Głogowie, około połowy XVIII wieku, Friedrich Bernhard Werner, Schlesische Bethäuser…, 1748–1752, licencja CC BY – SA 3.0, Wikimedia Commons

Razem z wydaniem pozwolenia na budowę – każdego z trzech kościołów Pokoju – narzucono liczne ograniczenia, które miały utrudnić realizację tych Domów Bożych. Przede wszystkim musiały się one znaleźć poza murami miejskimi. Jednakże odległość od fortyfikacji nie mogła być większa niż długość strzału armatniego. Takie położenie budynku pozwalało go zniszczyć w razie zagrożenia lub konfliktu wojennego. Materiały, z których miały powstać świątynie, powinny być nietrwałe (drewno, słoma, glina, piasek). Budowa nie mogła trwać dłużej niż rok, a jej koszty musieli pokryć wyłącznie protestanci. Zabroniono także ustawienia przy kościołach wież, zawieszenia dzwonów i organizacji szkół parafialnych. Swoim kształtem nie powinny przypominać tradycyjnych świątyń. Wskazanie miejsca poza murami miejskimi było symbolicznym „wyrzuceniem” protestantów poza sferę życia miejskiego, a nietrwałe materiały i brak wieży miały nie tylko obniżyć wartość luterańskich Domów Bożych, ale dodatkowo sugerowały poddaństwo wobec władzy Habsburgów.

Kościół Pokoju w Jaworze, widok na dzwonnicę, fot. Bożena Pytel (za zgodą autorki)

Cesarską zgodę na organizację pierwszego Domu Bożego uzyskała głogowska parafia reprezentowana w Wiedniu przez kupca Sibereisena. Otrzymał on w marcu 1651 roku reskrypt (odpowiedź pisemną) przyznający, po uzgodnieniu z komendantem twierdzy, plac na budowę kościoła i plebanii. 1 grudnia 1651 roku wyznaczono miejsce (54 x 30 metrów), położone 300 kroków od Bramy Brzostowskiej. 9 dni później w tymczasowej szopie odbyło się pierwsze nabożeństwo. Po roku, 24 grudnia głogowianie mogli już modlić się w kościele zbudowanym przez wrocławskiego inżyniera Albrechta von Säbischa. Koszty inwestycji „Bożej Strzechy” (niem. Hütte Gottes), jak nazwano ten Dom Boży, zostały pokryte ze zbiórek prowadzonych na Śląsku, w Saksonii i Polsce. Niestety, szalejący huragan zniszczył świątynię 24 sierpnia 1654 roku. Z ogromnymi trudnościami w 1655 roku wzniesiono drugi głogowski kościół Pokoju, jednakże spłonął on w maju 1758 roku podczas wielkiego pożaru miasta.

Kościół Pokoju w Świdnicy, widok ogólny, fot. Bożena Pytel (za zgodą autorki)

Więcej szczęścia miały unikalne budowle wzniesione w Jaworze i Świdnicy. Tu proces uzyskania zgody na wiedeńskim dworze przebiegał podobnie. 3 września 1652 roku cesarz wydał pozwolenie na stworzenie luterańskiego Domu Bożego w Jaworze. Budowę rozpoczęto 24 kwietnia 1654 roku, a ukończono ją jesienią kolejnego roku. Uroczyste poświęcenie i nadanie wezwania – Ducha Świętego – nastąpiło 23 grudnia 1655 roku. Projekt i nadzór nad wykonaniem prac sprawował, podobnie jak w Głogowie, inżynier Säbisch. Potrzebne fundusze zostały uzbierane przez podróżujących po Europie trzech emisariuszy. Po dwóch latach kwesty wrócili z sumą 4600 talarów, pozyskaną od protestantów ze stanów krajowych Budziszyna, Polski oraz z miast: Kopenhagi, Hamburga, Augsburga, Magdeburga, Wrocławia. W Świdnicy proces budowy trwał 10 miesięcy.

Kościół Pokoju w Jaworze, wnętrze, widok na emporę organową, fot. Bożena Pytel (za zgodą autorki)

Pierwsze nabożeństwo odbyło się 24 czerwca 1657 roku, a Dom Boży otrzymał wezwanie Trójcy Świętej. Do jego budowy użyto dębiny podarowanej przez hrabiego Johanna Heinricha Hochberga, pana na Książu, a także deski sosnowe. Plan świątyni, w formie równoramiennego krzyża, różnił się od głogowskiego czy jaworskiego halowego kościoła na rzucie prostokąta. Säbisch wykorzystał plan krzyża greckiego, pozwalający uzyskać większą stabilność konstrukcji, dobrą akustykę wnętrza oraz dużą liczbę miejsc dla wiernych. Rozgłos i pieniądze potrzebne dla świdnickiego kościoła Pokoju przyniosła kolekta (zbiórka) prowadzona przez Christiana Czepkę na europejskich dworach protestanckich.

Kościół Pokoju w Świdnicy, wnętrze, widok na ołtarz, fot. Bożena Pytel (za zgodą autorki)

Jaworski i świdnicki kościół Pokoju zalicza się do największych drewnianych świątyń w Europie. W pierwszym mogło pomieścić się 6000 osób, a w drugim nawet 7500 wiernych. Było to możliwe dzięki przemyślanemu rozplanowaniu, pozwalającemu na rozbudowę, oraz obszernym czterokondygnacyjnym emporom, czyli balkonom z ławami dla wiernych. Te spiętrzone balkony wraz z drewnianymi stropami stały się galerią przedstawień malarskich. Dominują w nich sceny biblijne wzbogacone o cytaty z Pisma Świętego, znalazło się tam także miejsce na prezentacje herbów szlachetnie urodzonych dobrodziejów kościołów i symbole poszczególnych cechów. Bogata dekoracja z użyciem roślinnego ornamentu, zarówno malarska, jak i snycerska, dopełnia całości, czyniąc wnętrze kościołów Pokoju doskonałym przykładem baroku w kręgu sztuki protestanckiej.

Kościół Pokoju w Świdnicy, wnętrze, widok na emporę organową, fot. Bożena Pytel (za zgodą autorki)

W 2001 roku luterańskie świątynie w Świdnicy i Jaworze zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, co spowodowało zintensyfikowanie działań konserwatorskich mających na celu przywrócenie ich unikalnego piękna. Dziś zabytki są niekwestionowaną atrakcją turystyczną dla gości z całej Europy.

Marta Małkus

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Świdnica woj. dolnośląskie
Głogów woj. dolnośląskie

Święty Jerzy z Lubiechowej. Średniowieczne malowidła ścienne Gór i Pogórza Kaczawskiego

Geodezyjny środek dawnej Warszawy. Kościół Ewangelicko-Augsburski

Gdzie Góry Wałbrzyskie spotykają Góry Sowie. Zamek Grodno

 

„Wasze kości zazielenią się jak trawa”. Staromiejski cmentarz ewangelicki we Wschowie

Wielokulturowość w polskim doświadczeniu historycznym
Klasycyzm w służbie wiary. Gdański kościół mennonitów