Wyniki konkursu 

NAGRODA GŁÓWNA: 

Za każdym razem gdy wchodzę do laboratorium zerkam na wyświetlacz swojego telefonu, gdzie widnieje zdjęcie Marii Skłodowskiej-Curie. Przypomina mi o tym, że kobieta może być wybitnym chemikiem i fizykiem, motywuje to do pójścia w jej ślady i umacnia w przekonaniu, że nauka może być całym życiem. Każdy robiąc pierwsze kroki w stronę nauki powinien mieć niepowtarzalny autorytet, który nawet w największych momentach załamania i zwątpienia stanie się iskrą do działania i pracy. Pamiętam swoje pierwsze kroki na lekcjach chemii, które szły mi opornie. Lubiłam uczyć tego co lubię, gdy coś było dla mnie trudniejsze, szybko poddawałam. Koleżanka kiedyś podsunęła mi biografię wspomnianej Marii Curie- Składowskiej. Od tamtej pory, nigdy w siebie nie zwątpiłam. To wybitna kobieta. Nie tylko naukowiec. W czasach gdzie nawet mężczyznom ciężko było dostać na studia, ona postanowiła na przekór wszystkiemu wyjechać z kraju i kontynuować naukę. Gdy o niej myślę jedyne skojarzenie jakie przychodzi mi do głowy to poświęcenie. Podjęła się pracy przy radiochemii, będąc w towarzystwie promieniotwórczych izotopów, nieustannie ryzykując życiem, by kilka lat później stać się zdobywczynią dwóch Nagród Nobla. I już nie jako kobieta, lecz kobieta naukowiec. Teraz swobodnie dajemy jej taki tytuł, który w tamtych czasach nie był na tyle oczywisty. Dzisiaj jednak z dumą mogę powiedzieć, że jest ona moim autorytetem. I bez wątpienia największym mózgowcem wśród polskich naukowców.

Jan Czochralski. Gdyby nie on, pewnie nie pisalabym tego komentarza na smartfonie, Wy nie mielibyście służbowych laptopów, a Amerykanie być może nie polecieliby w kosmos.
I choć kluczowego odkrycia, tzw metody Czochralskiego, dokonal przypadkiem, miał mnóstwo innych talentów i sukcesów na koncie ; od badań nad metalami przez opatentowanie płynu do trwałej ondulacji. Udzielał się politycznie, w konspiracji podczas wojny, wspierał literatów, sam nawet pisał wiersze. Człowiek renesansu, tylko że w nowoczesności:)

Dla mnie największym mózgowcem z polskich naukowców jest Ludwik Hirszfeld. On to stworzył podstawy nauki o grupach krwi i wprowadził ich oznaczenia, które od 1928r. stosuje się na całym świecie. Dzięki temu współcześnie bez obaw możemy np. przetaczać krew, co ratuje niejedno życie. Ponadto zdefiniował konflikt serologiczny. Medycyna w dzisiejszych czasach potrafi już ratować zagrożone dzieci, które są naszą przyszłością, a także ich matki, których każdy maluch i nie tylko potrzebuje. Podziwiam go również za jego wytrwałość i niezłomność w kształceniu młodych umysłów w nieprzyjaznych warunkach, w Getcie. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak trudno musiało być jemu samemu, a co dopiero samej rodzinie. Ludwik Hirszfeld jest dla mnie przykładem pozytywnej upartości i skutecznego dążenia do wyznaczonych celów. Jak już wspominałam - jego odkrycia w ogromnym stopniu przyczyniły się do rozwoju medycyny.

DRUGA NAGRODA:

Zawsze podziwiałem osoby, które pomimo różnych przeciwności losu, potrafiły osiągać swoje cele. Takim człowiekiem była Maria Skłodowska-Curie. Po pierwsze - była kobietą. W jej czasach kobiety w świecie nauki (i nie tylko) nie znaczyły zbyt wiele. Mężczyźni zdominowali wiele zawodów, w tym bycie naukowcem. Mimo to, Maria nie przejmowała się tym. Po drugie - byli tacy, którzy wyśmiewali się z niej, nie wierzyli w nią. Polka? KOBIETA? A coż może ona odkryć? A no np. Polon i Rad. Pierwszy z pierwiastków nazwała na cześć ukochanej Polski (przebywała wtedy we Francji). Po trzecie - pomimo śmierci męża (Piotra), który poświęcił się nauce, a wkrótce potem zginął przejechany przez dorożkę - Maria kontynuowała ich wspólne dzieło i odebrała nagrodę Nobla. Kto, jeśli nie ona, stanowi wzór dla naukowców i ambitnych kobiet?

Zdecydowanie Maria Skłodowska-Curie. Odważna, inteligentna i bezkompromisowa, silna kobieta. Jedna z nielicznych kobiet wśród naukowców, jeśli chodzi o tamte czasy. Była inna, wyjątkowa. Nie szła za tłumem. Inaczej kierowała swoim życiem niż miliony kobiet zajmujące się domem. Śmiało można powiedzieć, że była to najlepsza kobieta wśród naukowców i najlepszy naukowiec wśród kobiet. Wzór do naśladowania i mój ideał. Dwukrotna zwyciężczyni nagrody Nobla, co bez dwóch zdań podkreśla jej nieprzeciętne umiejętności, talent i wiedzę. 

Polska może się pochwalić wieloma niezwykłymi umysłami i genialnymi wynalazcami, ale według mnie największym polskim mózgowcem był Marian Rejewski - bydgoski matematyk i kryptolog. Marian Rejewski, podobne jak ja, urodził się w Bydgoszczy i tak samo jak ja kochał matematykę. Na pewno jako nastolatkiem też chadzał ulicą Gdańską, zachwycał się Fontaną „Potop” i cieszył, gdy numerek w szkolnej szatni okazał się liczba pierwszą. Myślę, że matematyka było jego ulubionym przedmiotem i pasją. Pewnie chętnie w wolnych chwilach rozwiązywał równania, wyprowadzał wzory na całki i różniczki. Bardzo lubił szyfry. Zajmował się kryptologią, która jest niezwykle trudną dziedziną nauki. Wymaga ogromnej wiedzy, umiejętności logicznego myślenia, ale również intuicji, wyobraźni i znajomości języków. Podczas studiów na Uniwersytecie Poznańskim uczestniczył na kurs dla kryptologów zorganizowanym przy współudziale wojska, a studia ukończył z tytułem magistra filozofii w zakresie matematyki.
Podziwiam go za jego niezwykły umysł, matematyczny talent i naukową determinację, dzięki którym dokonał niemożliwego czyli złamał szyfry niemieckiej maszyny szyfrującej „Enigmy”. Umożliwiło to odczytywanie przez Brytyjczyków zaszyfrowanej korespondencji niemieckiej podczas II wojny światowej, przyczyniając się do wygrania wojny przez aliantów. To, czego dokonał wraz ze swoimi kolegami było niezwykłe. Nie zabijając ani jednego człowieka zmienił losy świata. Dlatego uważam, że był największym mózgowcem wśród polskich naukowców, za co bardzo go podziwiam i chętnie podążam jego śladami.

Jan Józef Baranowski Kto jest największym mózgowcem z polskich naukowców? Łatwizna. Chociaż na usta aż same się cisną nazwiska najznamienitszych Polaków, cenionych na całym świecie, takich jak Maria Skłodowska-Curie czy Mikołaj Kopernik, to moim zdaniem na miano największego polskiego mózgowca zasługuje Jan Józef Baranowski. Człowiek tak wszechstronnie uzdolniony, a zarazem tak wyspecjalizowany w danej dziedzinie, że głowa mała!
Koleś urodził się ok. 200 lat temu, a wymyślił cuda, które po dzień dzisiejszy wciąż funkcjonują. Pierwszy przykład: komunikacja miejska, gdzie każdy nowowchodzący pasażer przeciska się do magicznego kasownika biletów, który w jakiś tajemniczy sposób wybija termin ważności na bilecie. Jak to działa? Myślę, że odpowiedź na to pytanie zna sam Jan Józef Baranowski, który wymyślił i samodzielnie skonstruował to urządzenie. Kolejny przykład? Robi się. Wielu z nas młodych ludzi robi prawo jazdy. Przygotowując się do egzaminu musimy nauczyć się prawidłowego zachowania na przejazdach kolejowych, które często wyposażone są w sygnalizatory kolejowe, tzw. semafory, które umożliwiają bezpieczniejszy przejazd przez torowisko. Te właśnie semafory również zostały stworzone przez Baranowskiego, który dokładnie opracował mechanizm ich działania. Jednak po za byciem pomysłowym wynalazcą, Baranowski był także poliglotą. Dzięki umiejętnościom i zamiłowaniu do języków obcych udało mu się stworzyć jeden z pierwszych polsko-angielskich słowników oraz podręcznik do nauki języka polskiego dla Anglików pt. „The Student’s Anglo-Polish Grammar”.
Jan Józef Baranowski swoimi wynalazkami przyczynił się do rozwoju cywilizacji. Stworzył rzeczy ponadczasowe, użyteczne, które z biegiem czasu uświetniono. Myślę, że jest dobrym przykładem tego, że wcale nie trzeba być znanym mózgowcem, żeby zmieniać świat. Wystarczy być kreatywnym i nie bać się realizować pomysłów rodzących się w naszej głowie, tak jak to zrobił Jan Józef Baranowski. Moim zdaniem największy polski mózgowiec.

Jan Szczepanik, czy kojarzysz tego Pana?

Bo ta postać zdecydowanie powinna być bardziej znana!
Polskim Edisonem i Da Vinci go nazywają,
Ponad 50 wynalazków przy jego nazwisku wymieniają.

Przemysł włókienniczy nie był wcale mu obcy,
Przez barwne tkactwo, nie farbowano już żadnej owcy.
Jego wynalazki w tej dziedzinie uznawane były na całym świecie
W Niemczech, w Austrii, choć to już pewnie wiecie.

Wynalazł także pierwszą telewizję,
Na odległość umiał przesłać dźwięk i wizję.
Barwna klisza filmowa to też jego sprawka,
Co przy poprzednich dokonaniach to żadna zagadka.

Barwny papier światłoczuły wymyślił dla Kodaka
Taki to z Janka był zawadiaka.
Jasność fotometrem mierzył własnej roboty,
Co by już każde zdjęcie osiągało wysokie noty.
Wielką sławę przyniosła mu kamizelka kuloodporna,
Życie Alfonsowi XIII nią uratował, to sprawa bezsporna.

Kto wciąż pyta czemu był największym polskim mózgowcem,
Dodam, że to samoukiem, który nie był żadnym kanapowcem.
Mam nadzieje, że Jan Szczepanik będzie coraz bardziej znany,
Bo już trochę więcej o nim wiecie, waćpany!


TRZECIA NAGRODA: 

Józef Hofmann. Czy istnieje rzecz piękniejsza od umysłu artysty? Przestrzeń barwniejsza od widma fal elektromagnetycznych, w obliczu której bezdenności SG-3 staje się niczym więcej jak blizną po ospie?
Sądzę, że jedynym, co jest w stanie przyćmić jego blask może być umysł naukowca, żyjącego jednocześnie światem sztuki. Pomyślcie tylko o harmonii osiągniętej scaleniem obu półkul mózgu, zawieszonych w niekończącym się tańcu yin i yang.
Człowiekiem, którego geniusz można opisać właśnie tymi słowami, jest polski kompozytor i wynalazca Józef Hofmann. Poza licznymi patentami w spektrum świata muzycznego, takimi jak modyfikacja fortepianu czyniąca go bardziej przystępnym dla niskich pianistów, czy też poprawiających jego brzmienie, pasją, której Hofmann oddawał się z zapałem godnym koryfeusza była motoryzacja.
Miał swój wkład w udoskonalenia przez Edisona
urządzenia do zapisu dźwięku, sam wynalazł takie zdobycze techniki, jak wycieraczki samochodowe, resory i motorówkę - łódź, która miast wiatru słucha swojego kapitana.
W gruncie rzeczy, fortepian i umysł mają ze sobą wiele wspólnego - oba stanowią narzędzia przerastające większość swoich użytkowników. Z całą pewnością można powiedzieć, że nie dotyczy to Józefa Hofmanna.

Jacek Karpiński - gdyby nie on komputery nadal zajmowałyby całe pomieszczenia. To dzieki niemu mogę spokojnie grać w gry na laptopie. Również dzieki jego maszynie do przewidywania długoterminowej pogody wiem czy urlop zaplanować na wrzesień czy raczej na grudzień. Mimo, że nie jest tak znany jak Skłodowska - Curie to zasługuje na miano największego mózgowca wśród polskich naukowców.


Mikołaj Kopernik. Postać wybitnie historyczna mówią o nim zarówno stare polskie filmy jak choćby sexmisja „ bo Kopernik był kobietą”. Jego Odkrycia mimo że nie dysponował jak na obecne czasy super sprzętami były przełomowe zupełnie zmieniły spojrzenie na świat. Cenię go za dwie rzeczy:
Po pierwsze za wszechstronność był matematykiem astronomem prawnikiem zajmował się medycyną. Był człowiekiem wszechstronnie wykształconym. We współczesnym świecie często zapominamy że różne dziedziny nauki są ze sobą powiązane. Rozwój nauki powoduje że stajemy się specjalistami w coraz węższych specjalizacjach.
Drugą rzeczą za którą Go cenię a może właściwie to pierwszą jest odwaga. Kopernik mógł zostać biskupem zapewniło by mu to spokojny byt do końca życia ale miał odwagę sprzeciwić się krewnemu i wybrać naukę. Poza tym jego praca o obrotach ciał niebieskich burzyła porządek świata i Kopernik jako osoba zależna od Kościoła wiele ryzykował publikując ją."

Wiadomym jest, że jest wielu Polaków, którzy przyczynili się do rozwoju najróżniejszych dziedzin od motoryzacji przez medycynę po badanie kosmosu. Jednak ja pragnę przytoczyć naukowca, którego rozsławiać powinny szczególnie kobiety czyli Maksymiliana Faktorowicza aka mr. Max Factor. Jego historia jest bardzo niezwykła gdyż z pochodzącego z biednej rodziny pomocnika aptekarza stał się personą znaną w całym Hollywood i twórcą jednej z najlepszych i najbardziej prestiżowych marek kosmetycznych . Jest on o tyle niezwykłym dla mnie naukowcem, ponieważ nie miał typowo męskich zainteresowań i zamiast tego tworząc perfumy, kremy i różne inne kosmetyki skupił się na dość pomijanym ówcześnie świecie kobiet najpierw w carskiej Rosji a następnie w wielkim Hollywood i na całym świecie. Skupił się na tym żeby kobiety czuły się piękne tworząc markę znaną do dziś. To właśnie jemu wszystkie kobiety zawdzięczają słowo make-up.

Moim zdaniem jednym z największych mózgowców (a często zapominanych) jest Ignacy Łukasiewicz. Był farmaceutą, przedsiębiorcą, działaczem niepodległościowym, interesował się także fizyką i chemią. Urodził się w moich rodzinnych stronach - na Podkarpaciu. Zasłynął z wynalezienia lampy naftowej i wykorzystał na masową skalę ropę naftową (smary, oleje, asfalt itp.) Jednak to nie wszystkie jego osiągnięcia! Oprócz wspaniałego umysłu, posiadał także dobre serce. Znana jest jego działalność społeczna - promował zakładanie sądów, budowę infrastruktury, szkół, szpitali, walczył z biedą i w różny sposób wspomagał najuboższych. Wiedział, że pieniądze nie są najważniejsze i chciał, żeby jego odkrycia wspomogły też tych, którzy nie mieli tyle szczęścia w życiu. Uważam, że więcej osób powinno się o nim dowiedzieć, bo rozsławił nie tylko polską naukę, ale też uczynił wiele dobrego dla kraju i regionu.

Moim zdaniem naukowcem godnym podziwu jest Maria Skłodowska-Curie. Kobieta ta jest uosobieniem i wzorem kobiety współczesnej.Cechowała się kreatywnością,samodzielnością i humanitaryzmem. Nie dość,że realizowała się zawodowo, mimo powszechnie panującego seksizmu, zdobywała kolejne szczeble naukowe i najważniejsze nagrody. Przy tym nie zapomniał o rodzinie. Wychowała dwie córki,w których zaszczepiła miłość do nauki w takim stopniu, że jedna z nich idąc w ślady matki również zdobyła nagrodę Nobla. Ciagle udowadniał, że kobieta nie jest gorsza od mężczyzny i potrafi wykonywać tą samą pracę w taki sam sposób. Nie była kobietą zwyczajną.Nie bała się nowych rozwiązań,nauczyła się prowadzić samochód, aby pomóc w czasie I wojny światowej, zorganizowała samochód diagnostyczny ratując tym samym życie wielu żołnierzy.W dodatku robiła to wszystko w obcym kraju,w którym niechętnie patrzono na obcokrajowców.

Moim zdaniem największym mózgowcem z polskich naukowców była i jest (być może ktoś w przyszłosci ją przebije) Maria Skłodowska-Curie. Bycie kobietą w XIX wieku już samo w sobie byo nie lada wyzwaniem, ale bycie kobietą naukowczynią w XIX wieku i dokonywanie większych odkryć niż mężczyźni to już prawie samobójstwo. Maria z pewnością na swojej drodze napotykała przeszkody, które dla wielu byłyby nie do pokonania, ona jednak pokazała, że jej geniusz nie zależy od płci ani narodowości. Pokazała, kobiety mogą osiągać tyle co mężczyźni a nawet więcej. Jej dokonania przyczyniły się do rozwoju zarówno chemii jak i fizyki. Jako jedna z zaledwie kilku osób w historii zdobyła dwie nagordy nobla. Była kobietą, naukowczynią, o której myśl zawsze dodaje mi sił i utwierdza, że mogę osiągnąć wszystko.

Moim nieskromnym zdaniem zdecydowanie była to Maria Skłodowska-Curie. Po pierwsze wynalezienie w sobie determinacji i umiejętności krytycznego myślenia czyni ją jednym z największych mózgowców. W nauce nie chodzi jedynie o to by szczycić się suchymi faktami i folgować odkryciami by wspomnianym w spisie osób o naukowym znaczeniu. Maria Skłodowska imponuje mi swoim talentem chemicznym, ale warto jednak spojrzeć na jej osobę przez pryzmat jak pasja do nauki uskrzydliła ją by tworzyć nową historię, by wyjść przed szereg. I to wszystko nie pragnąc laurów, a jedynie możliwości kontynuacji swojej pracy. To jest postawa, której nawet najbystrzejsze umysły nie są w stanie się trzymać do samego końca.

Wyobraźmy sobie, że nagle dowiadujemy się, że nasza planeta jest eksperymentem naukowym Marsjan. Tego samego szoku doznali ludzie, gdy Ziemia zaczęła się kręcić, a słońce stanęło w miejscu. Mikołaj Kopernik to największy mózgowiec!

Moim zdaniem na czoło wysuwa się Ignacy Łukasiewicz. Nie tylko wytrwały, ambitny i pracowity farmaceuta, ale także pionier przemysłu naftowego jeżeli chodzi o Europę. Jego stała chęć rozwoju i poszerzania horyzontów, nie tylko swoich, ale także innych ludzi, sprawiła, że oprócz wybitnych osiągnięć naukowych- wynalazł lampę naftową- dał się poznać jako działacz społeczny. Chciał aby z jego rozwoju i osiągnięć korzystali także inni ludzie, nie zamknął się w laboratorium czy pracowni. Można być geniuszem jeżeli chodzi o dziedziny nauki, ale postawa działacza społecznego i niepodległościowego wymaga odwagi i szczególnego zdeterminowania. Dlatego też uważam, że Ignacy Łukasiewicz to postać kompletna, której biografia pełna jest argumentów przemawiających za tym, że to on jest jednym z największych polskich mózgowców.
Ciężko wybrać jedną osobę, ale dla mnie jest to Rudolf Weigl. Naukowiec z Zakopanego. Wynalazł on pierwszą na świecie skuteczną szczepionkę na tyfus. Kto wie, może bez tego wciąż byśmy często na niego chorowali? Być może rozprzestrzeniłby się, zmutował i byłoby go coraz trudniej leczyć? Jedno jest pewne - tyfusowym bohaterem jest jednoznacznie szanowny pan Weigl. Chwała mu za to! Odkrył on przy okazji, że jednym ze zwierząt, a raczej owadów, które mogą wytworzyć zarazki tyfusu plamistego są wszy odzieżowe! Nie dość, że ktoś miał tyfus, to licznych przyjaciół na brudnym ubraniu...


Jan Czochralski! Człowiek, który (bez studiów, bez matury) odkrył jak mierzyć szybkość krystalizacji metali. Zrobił to całkowicie przypadkowo, krystalizując cynę w laboratorium. Polak, który ponad sto lat temu zbadał dziwny przypadek, ogromnie przyczynił się do rozwoju elektroniki dziesięciolecia pózniej. Obecnie metodą Czochralskiego otrzymujemy monokryształy, a te z kolei służą jako podstawa produkcji mikroprocesorów. Ciężko jest mi sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby Czochralski nie eksperymentował. Może nikt nie wpadłby na podobny pomysł? Może mikroprocesory nie zostałyby wynalezione? Jedno jest wspaniałe w tej wyjątkowej historii- człowiek, który uczy się sam, we własnym laboratorium. Nauka nie ma granic, a przynajmniej nie stawia tych granic ludziom z otwartym umysłem. Wszystkie wynalazki i cuda nowoczesnego świata zawdzięczamy ludziom z przeszłości, którzy z iskierką w oku i szalonymi wizjami tworzyli nowy Świat. Takie trzeba mieć nastawienie do świata i do nauki: wszystko można! Ograniczają nas jedynie prawa fizyki- które również zostały opisane przez człowieka...

DODATKOWE WYRÓŻNIENIA:


Ludwik Zamenhof. Moim zdaniem naukowiec nieoczywisty i niedoceniony. Stworzenie nowego uniwersalnego języka, nie tylko wymagało umiejętności lingwistycznych, ale również umysłu analitycznego. Niezwykłość jego dokonania polega na tym, że stworzył język syntetyczny od podstaw, wierząc w jego potencjał jako język uniwersalny, co moim zdaniem było bardzo odważne, zważywszy na słowa krytyki sugerujące braki zaplecza kulturowego. Przede wszystkim jako naukowiec poświecił się pracy, która mogła mieć realny wpływ na komfort komunikacji między ludźmi. Zajęcie się stworzeniem języka syntetycznego jak już wspomniałam wyżej nie tylko uważam za bardzo odważne, ale również nowatorskie. Podjęcie się takiego zadania wymaga ogromnego zapału i prawdziwej pasji. 

Nikt z Was nie słyszał nazwiska tej skromnej kobiety pochodzącej ze wsi Ochotnik, która jako dziecko dni spędzała na wypasaniu gęsi. Aż do chwili, w której znajomy rodzinie Profesor zdecydował się zadbać o Jej rozwój. Pierwszą szkołę ukończyła parę lat wcześniej niż rówieśnicy. Jednak z wyjazdem na studia musiała się wstrzymać, ponieważ nadeszła wojna. Czas, w którym Jej rodzina przyjmowała z otwartymi ramionami potrzebujących Żydów i zapewniała im bezpieczeństwo. Gdy tylko pojawiła się szansa dalszego rozwoju, zaczęła studiować matematykę na Uniwersytecie Łódzkim. Szybko jednak odnalazła swoją prawdziwą pasję i parę lat póżniej ukończyła studia na wydziale chemii. Po drodzie niejednokrotnie zderzając się z niechęcią, bo przecież wówczas kształcić mogli się tylko męższczyźni. Od tego momentu zapragnęła stać się druga Marią Skłodowską-Curie. Po ukończeniu szkoły wyższej zaczęła uczyć w Technikum Elektronicznym w Zielonej Górze, a Jej lekcje słynęły z ogromniej pasji z jaką je prowadziła i z ciągłych doświadczeń. Nadal było Jej mało, dlatego została absolwentką studiów eksternistycznych na wydziale chemii w roku 1968 w Poznaniu oraz zajęła stanowisko Metodyka chemii w Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli w województwie zielonogórskim. Swoje miano „Pani Profesor” ukochała tak mocno, że wspominała je nawet po zachorowaniu na Alcheimera. Nie poznawała już swojej rodziny, ale nadal cieszyła się starymi wspomnieniami. Z uśmiechem mówiła: „Szanują mnie, prowadzę wykłady.” Dzięki oddaniu nauce w niejednym sercu zapaliła miłość do tego przedmiotu. Wielu z jej podopiecznych uczy do dziś w zielonogórskich szkołach. Ja też teraz pokochałam chemię i dlatego piszę o mojej Prababci, która jest żywym przykładem, że legendzie nie tyle można dorównać, ile stworzyć własną. 

Najbardziej podziwiam Bogdana Adamczyka. Był świetnym fizykiem, zmarł niedawno, bo w 2011 roku. Zajmował się spektrometrią mas, ale to, co robi na mnie wrażenie to fakt, że zmagał się z silnym jąkaniem - zupełnie jak ja. Pomimo tego jego kariera naukowa była odważna. Opracował echo korektor, czyli urządzenie, które poprzez spowolniony dźwięk ech własnej mowy ma pomóc w ćwiczeniu płynności. Dla wielu osób jest skuteczne, mu także bardzo pomogło. Później łączył swoje zdolności fizyczne z badaniami nad jąkaniem i mierzył na przykład skład powietrza wydychanego przez osoby mające tę przypadłość. Imponuje mi jego odwaga pomimo przeciwności i doceniam wkład w naukę o jąkaniu (balbutologopedię). Dzięki niemu mogę ćwiczyć z echokorektorem.

Zdecydowanie Jacek Karpiński, samouk, który stworzył komputer wyprzedzający tamtejsze o 10 lat, i wiele innych wynalazków! Strasznie go podziwiam, bo mimo wielu niepowodzeń, dalej starał się projektować, mimo, że w ostatecznym rozrachunku jego historia z wynalazkami nie skończyła się szczęśliwie. Stworzył wiele wynalazków w sumie pochodzących z różnych dziedzin, był szykanowany, blokowany przed rząd, a nawet bezdomny, ale mimo to, nawet po tym wszystkim dalej projektował wynalazki. Robił to wszystko z pasji, co udowadnia jego życiorys, a jednocześnie robił to genialnie, wbrew przeciwnościom losu. Dodatkowo, wszystkiego uczył się sam i miał naturalny talent, zaprojektował minikomputer wyprzedzający inne o 10 lat i dużo od nich tańszy, oraz wiele innych wynalazków, które niestety zostały docenione dopiero po jego śmierci. Podziwiam tego człowieka i żałuje, ze niewiele osób o nim słyszało.

Doktor Teresa Wiszniowska. Polska biolog zajmująca się między innymi paleozoologią. Zmarła w 2006 roku. Bardzo żałuję, że nie miałam okazji porozmawiać lub chociaż poznac tej naprawde madrej moim zdaniem kobiety. Kojarzona na przykład z odkryciem Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie. Badała przedewszystkim ssaki z okresu czwartorzedu. Każda z ponad 50 prac tej pani sprawiła na mnie duże wrażenie i dzięki niej znalazłam nową pasję. Niestety nie jest ona kojarzona na większą skalę podobnie jak inni biolodzy. Ba! Zapewne nie ma co jej nawet porównywać do Marii Skłodowskiej czy Kopernika... Jednak chce zwrócić uwagę, że nie tylko rewolucyjne odkrycia wspomagające ludzkość są warte podziwu. Nawet mniejsze odkrycia pokazujące jak piękny i różnorodny był świat kiedy naszego gatuneku prawdopodobnie nawet nie było w planach ;) albo obecne odkrycia jakie różne mechaniki potrafi wykształcić natura nie oszczędzając przy tym uroku i piękna. Każdy człowiek wkładający w swoje badania pasje i zamiłowanie do nauki, której poświęcił nawet całe życie jest wart podziwu i naśladowania! 

Maksymilian Ciężki - kryptolog, pasjonat techniki.

Maksymilian Ciężki urodził się 24 XI 1898 roku w Szamotułach Był uczestnikiem powstania wielkopolskiego. Po powstaniu uczył się w Oficerskiej Szkole Łączności w Zegrzu, dowodził radiostacjami i trafił do Sztabu Generalnego. w latach trzydziestych XX wieku został dowódcą Biura Szyfrów polskiego wywiadu. Brał udział w pracach nad złamaniem Enigmy. Był jednym z wykładowców kursu dla kryptologów. Wśród najlepszych studentów byli Rejewski, Różycki, Zygalski - to oni złamali Enigmę, czyli niemiecki szyfr maszynowy, a Ciężki był ich mentorem i przewodnikiem. Dzięki temu łatwiej było aliantom wygrać z Niemcami. Pasjonował się również nowinkami technicznymi. Współpracował z wytwórnią AVA, gdzie powstawały polskie repliki Enigmy. Zmarł w zapomnieniu w Anglii w 1951 roku. W 2008 roku do Szamotuł sprowadzono jego prochy. Urnę z prochami ppłk Maksymiliana Ciężkiego pochowano 23 XI (w przeddzień 110 rocznicy jego urodzin)w kwaterze Powstańców Wielkopolskich cmentarza w Szamotułach. W dniu pogrzebu w miasteczku odsłonięto jego pomnik. Można na nim znaleźć m.in. odwołania do Enigmy. Park za pomnikiem nosi imię zasłużonego podpułkownika.
Warto upamiętnić Maksymiliana Ciężkiego, dokonał on rewolucji w zakresie kryptologii, gdy wszystkie służby zwiadowcze zatrudniały filologów, on wpadł na pomysł zatrudnienia przy rozszyfrowaniu matematyków i to był sukces!

Helena Janik. Prowadziła zespół który odkrył ekopolimer z surowców naturalnych z którego można produkować jednorazowe sztućce i naczynia. Wiemy jak trudno wyeliminować plastik bo nasze przyzwyczajenia są bardzo silne i nie zawsze nam się udaje a tu jest światełko w tunelu. To lekarstwo na problem XXI wieku. No i pani ma a imię Helena jak moja mama.

Matematycznym samouczkiem, jak i polskim geniuszem na pewno był Stefan Banach. Ledwo zdał maturę i nie ukończył studiów, lecz pomimo to był wykładowcą na Uniwersytecie Lwowskim. Matematyka była całym jego życiem i w każdej chwili całkowicie się jej poświęcał. Zajmował się ciekawą dziedziną: analizą funkcjonalną. Podczas dyskusji prowadzonych w kawiarni, zapisywał rozwiązania zadań na blacie stolików, dlatego wiele jego pomysłów nie przetrwało, bo panie sprzątające po prostu czyścił stolik. Żeby zachować swoje mądrości na przyszłość założył Księgę Szkocką. 

Stephanie Kwolek – (nie)znana kobieta naukowiec.
Gdy przeczytałam temat konkursu, od razu wiedziałam, którego naukowca będę opisywać. Jest to Stephanie Kwolek, (chociaż jej nazwisko to zniekształcona forma „Chwałek”), która była naukowcem, jak i chemikiem. W Polsce, gdy spyta się o naukowca kobietę, każdy odpowie:” Maria Skłodowska – Curie”. Tą pracą chciałam pokazać, że pomimo wybitnej Marii istnieją kobiety, które są naukowcami – i owszem mają pod tym względem dużo trudniej.
Stephanie Kwolek urodziła się i zmarła w USA, lecz jej rodzice pochodzili z Polski. Swoje przyrodnicze zainteresowania odziedziczyła po ojcu. Stała na czele zespołu, który wynalazł polimer – z niego wytwarza się kevlar – służy do produkcji włókien sztucznych. Pracowała w firmie, która wytwarzała materiały syntetyczne.
Praca w firmie DuPont bardzo ją pochłonęła. Wpadła na pomysł stworzenia ciekłego polimeru. Musiała wtedy połączyć dwa ciekłe polimery w postaci krystalicznej. Były lżejsze i pięciokrotnie bardziej wytrzymałe od stali. W 1964 roku Stephanie stworzyła kevlar. Jak sama mówiła, nigdy by nie przypuszczała, że taki kryształ może przekształcić się w coś takiego. W 1999 roku za całokształt pracy dostała Lemelson-MIT Prize. W dzisiejszym świecie kevlar jest używany w produkcji kombinezonów dla astronautów, kamizelek kuloodpornych, a nawet telefonów komórkowych.
Bardzo podziwiam tę kobietę za całokształt jej pracy i za to, że się nie nigdy poddała. Była bardzo wytrwała i zawsze dążyła do celu.

Moim zdaniem największym mózgowcem z polskich naukowców jest Mikołaj Kopernik. Znany jest wszystkim już z edukacji przedszkolnej, jednak mało kto zastanawia się nad tym, jak silna musiała być jego wola. Gdy cały ziemski glob widziany był jako centrum wszechświata, astronom odważył się sprzeciwić, popierając teorię Arystarcha z Samos, żyjącego w III wieku p. n. e. Trafnie zakładała, że ziemia nie stanowi ośrodka kosmosu - krąży ona wokół Słońca, wraz z innymi planetami układu. Heliocentryzm nie spotkał się z aprobatą ówczesnych autorytetów oraz poglądów. Mimo tego Mikołaj Kopernik nie dał się złamać - udowodnił, że w nauce nie można być niczego pewnym. Każde twierdzenie powinno zostać zweryfikowane, nim zamieni się w niepodważalny dogmat. Dzięki jego postawie nie tylko zyskaliśmy nową perspektywę, ale także przykład, że trzeba mieć odwagę mówić o tym, co się myśli. Kto wie, może gdyby astronom poddał się sprzeciwom, dalej tkwilibyśmy w przekonaniu o geocentrycznym układzie wszechświata?

Uważam, że największym polskim mózgowcem jest Maria Skłodowska-Curie. Pomimo ciężkich dla kobiet czasów potrafiła pokonać stereotypy i pokazać, że potrafią być tak samo inteligentne jak mężczyźni. Co pokazało jakim absurdem jest niedopuszczanie kobiet do wyższej edukacji. Zdobycie dwóch nagród Nobla stanowiło niesamowity przełom. Maria jako feministka, naukowiec i podwójna noblistka jest niesamowicie inspirującą postacią.

Polski chemik Ignacy Łukasiewicz za wynalezienie lampy naftowej. Jego wynalazek był bardzo znaczący w rewolucji przemysłowej, ponieważ górnicy w końcu mieli dogodny dostęp do światła co spowodowało, że mogli wydajniej wydobywać surowce, dzięki którym możliwa była masowa produkcja przydatnych dla społeczeństwa rzeczy jak np. maszyny rolnicze czy samochody. Ponadto lampy naftowe dały ludziom możliwość zostawania na zewnątrz do późna ponieważ w końcu możliwe było wprowadzenie wygodnego oświetlenia na masową skalę. Generalnie uważam, że wynalazek Łukasiewicza spowodował dużą zmianę w naszym stylu życia i pracy. Gdyby nie Łukasiewicz to zapewne nie mielibyśmy teraz telefonów a ja nie pisałbym o nim zgłoszenia konkursowego. :D 

Moją bohaterką jest zdecydowanie Maria Curie-Skłodowska. Jej historia jest inspirująca i uważam, że była pionierką walki o prawa kobiet, nawet jeśli nie robiła tego celowo. Dzięki niej, Polska została uwieczniona w układzie pierwiastków, a takim pomnikiem mało który kraj może się pochwalić. Szkoda mi bardzo, że nie mamy banknotu z panią Skłodowską, ponieważ byłoby to świetne uhonorowanie jej dokonań, w końcu poświęciła życie dla tych osiągnięć. Maria Curie-Skłodowska jest dla mnie pewnego rodzaju inspiracją, tak samo jej mąż, który nie pozwolił by żyła w jego cieniu.

Cenię bardzo Marię Skłodowską-Curie przez to że przełamała ówczesny schemat dotyczący kobiet i nauki. Dzięki niej mogę studiować bez obaw o to że komuś będzie nie pasowało bo jestem kobietą i odczuwam głód nauki.

Dla mnie jako przyszłego lekarza największą jednostką spośród wybitnych jest Zbigniew Religa. Człowiek, który pchnął polską kardiochirurgię, w czasach, gdzie o wielkie rzeczy nie było łatwo. Był on symbolem walki w dążeniu do celu i myślę, że dziś również wzorem do naśladowania dla wielu młodych.

Stawiam na Edwarda Flataua, który był pionierem nowoczesnej neurologii w Polsce i na świecie. Wybrałam go ponieważ opisał jeden z bardzo często używanych objawów w neurologii a większość osób nie wie że był polakiem i źle wymawia jego nazwisko. Jest też autorem Atlasu mózgu, który zawiera dokładne obrazy tego organu a także liczne szlaki nerwowe. Zajmował się także psychiatrią. Poza tym działał na rzecz emancypacji kobiet a także angażował się w życie kulturalne. Co ironiczne zmarł na guza mózgu. 

Uwielbiam film i kinematografię, dlatego dla mniej największym Polskim mózgowcem jest Kazimierz Prószczyński. Niewiele osób o nim słyszało, jednak jest to człowiek, który skonstruował pleograf , czyli aparat służący do wyświetlania filmów i robienia zdjęć. Zrobił to zanim bracia Lumiere opatentowali swój kinematograf! Opracował on również system umożliwiający usunięcie migania i drgań oraz skonstruował aeroskop, czyli ręczną i automatyczną kamerę filmową. To niesamowite, że możemy wśród naszych rodaków, jest ktoś kto tak przysłużył się kinematografii. Jego wynalazki spowodowały rewolucję w świecie kina. Dzięki aeroskopowi można było kręcić ujęcia w dowolnym miejscu i czasie. Kazimierz Prószczyński wynalazł jeszcze wiele innych rzeczy oraz sam wyreżyserował różne filmy. To naprawdę niesamowity człowiek, o którym niestety, mało się dzisiaj mówi oraz pamięta. Ja jednak szanuję go i podziwiam za jego wkład w rozwój kina. 

Wśród Polaków nie sposób wymienić jednego, znakomitego naukowca. Każdy z nich przyczynił się do rozwoju nie tylko naszego kraju, a także całego świata. Mniej znanym ,,mózgowcem XX wieku” jest Hilary Koprowski. Ten naukowiec odkrył i stworzył pierwszą na świecie działającą szczepionkę przeciwko wirusowi polio (wywołuje on chorobę Heinego-Medina). Obecnie praktycznie nie słyszymy o tej chorobie, właśnie dzięki Hilaremu Koprowskiemu. Pierwsze masowe podanie szczepionki odbyło się w Kongo, w Polsce zawitała ona w 1959 roku. Dzięki temu liczba zachorowań na polio spadła z 1000 do 30 rocznie, a liczba zgonów zmalała z kilkuset do 2. Dlaczego uważam, że jest on jednym z najważniejszych naukowców? Odpowiedź jest banalnie prosta. Gdyby nie Hilary Koprowski, nie byłoby nas tutaj. Świat mógłby być pogrążony w epidemii, ludzie wciąż traciliby życie. Uratował on miliony, jak nie miliardy ludzkich istnień. Wśród tych osób są współcześni naukowcy, których nie byłoby, gdyby nie nasz rodak. Hilary Koprowski odkrył nie tylko szczepionkę na polio, ale to dzięki niemu powstawały kolejne wynalazki.

Aż trzykrotna nominacja do Nobla - żeby móc pochwalić się takim osiągnięciem, niewątpliwie trzeba być kimś wybitnym. Postacią taką był Napoleon Cybulski, lekarz i fizjolog. Według mnie - jeden z najwybitniejszych polskich naukowców. Czemu? Otóż odkrył on doskonale wszystkim znaną adrenalinę, stając się jednym z ojców endokrynologii. Na wielu polach przyczynił się do rozwoju medycyny - m. in. skonstruował fotohemotrachometr i obserwował aktywność elektryczną mózgu, co miało ogromny wpływ na rozwój elektroencefalografii. Jego koncepcje dotyczące nieświadomości wyprzedziły zaś nawet słynnego Freuda. Po dziś dzień czerpiemy korzyści z jego pracy i osiągnięć, nie wiedząc nawet, że to zasługa naszego rodzimego naukowca. Niestety ostatecznie mimo wielu zasług nie udało mu się zdobyć nagrody Nobla. A tak mało brakowało, aby dziś znali go wszyscy Polacy...

Podziwiam Wojciecha Bogumiła Jastrzębowskiego. To oczywiście wybitny przyrodnik, botanik, zoolog, fizyk, ogrodnik, jeden z twórców ergonomii. Jednak to również naukowiec, który wyprzedził swoje czasy tworząc konstytucję dla Europy i zachęcając do sadzenia lasów. Wielki pacyfista i wizjoner. Człowiek renesansu.

Jan Mikulicz-Radecki uważany jest za twórcę nowoczesnej chirurgii i pioniera aseptyki. Aseptyka to stan wolny od drobnoustrojów. Dzięki działaniom aseptycznym nie dochodzi do groźnych zakażeń, które mogą skutkować śmiercią. A więc jest czynność bardzo istotna dla naszego zdrowia. To właśnie Mikulicz jako pierwszy zastosował na sali operacyjnej jedwabne rękawiczki, czepki na głowę i maskę zasłaniającą usta. Wydawałoby się, że taka jedna rękawiczka niczego by nie zmieniła, natomiast ona może właśnie uratować ci życie. Chirurg zaprojektował także wiele narzędzi chirurgicznych, między innymi kleszczyki do tamowania krwawienia (określane dziś jego imieniem), przyrząd do plastyki nosa czy stosowane do dziś kleszcze harpunowe w operacjach ginekologicznych. Największe osiągnięcia odnosił jednak na polu chirurgii przewodu pokarmowego. Skonstruował pierwszy gastroskop (urządzenie służące do wykonywania gastroskopii, czyli wziernikowania żołądka). Jest to mało przyjemne badanie, ale powstanie tego wynalazku otworzyło drogę do wczesnej diagnostyki zmian w żołądku we wczesnym stadium. Pionierskie wziernikowanie przełyku i żołądka wykonał w Wiedniu w 1883. Również jako pierwszy w świecie w 1884 z pomyślnym wynikiem zeszył przedziurawione jelito w ostrym zapaleniu otrzewnej (rozlane zapalenie otrzewnej jest najważniejszym, a zarazem najgroźniejszym powikłaniem ostrych chorób jamy brzusznej). Ważną informacją, której nie mogę pominąć. Jest to, że pomimo Mikulicz był wspaniałym chirurgiem, był również niezwykłym i charyzmatycznym człowiekiem, który posiadał podejście do chorych i umiejętność rozmawiania z nimi. Jak widać zasłynął on w wielu specjalizacjach medycyny. Z wieloma tymi chorobami służba zdrowia jest wstanie sobie poradzić, ale to tylko i wyłącznie dzięki badaniom i włożonemu wysiłkowi Mikulicza. To jemu zawdzięczamy to w jakim sposób rozwinęła się medycyna. Moim zdaniem Jan Mikulicz-Radecki zasługuje na szacunek, za to co zrobił dla każdego człowieka.

Ludwik Hirszfeld należy do najwybitniejszych polskich naukowców. Jego najważniejszym osiągnięciem były prawa dziedziczenia krwi, wykorzystywane w celu dochodzenia ojcostwa. Lekarz ten oznaczył czynnik Rh, a także nadał oznaczenia 0, A, B, AB grupom krwi, których używa się od 1928 roku na całym świecie aż do dziś. Dzięki swojej pracy rozwiązał problem konfliktu serologicznego, co pozwoliło o ocalenie wielu małych istnień. Był również nominowany do najważniejszej naukowej nagrody Nobla za odkrycie zależności pomiędzy krwią płodu oraz matki. Podczas drugiej wojny światowej zaangażował się w tajne nauczanie, otworzył też kursy medyczne. Profesor podkreślał, iż wiedza jest jego ukojeniem i bez niej by nie wytrwał. Jego wytrwałość i miłość do nauki w obecnych czasach pozwala na ratowanie życia noworodków, kontrolowanie konfliktu serologicznego, a także procesów transfuzji krwi i postępowania z bakteriami duru rzekomego.

Wybitny polski biochemik, z którego dorobku korzystamy niemal każdego dnia – Kazimierz Funk. Twórca nauki o witaminach i autor tego terminu (pochodzącego od łacińskiego słowa „życie” – vita oraz „amina” – związek zawierający azot). Jako pierwszy wyodrębnił dodatkowy pierwiastek, niezbędny do życia – witaminę B1. Przed jego badaniami zakładano, że do prawidłowego funkcjonowania organizmu niezbędne są jedynie białka, tłuszcze, cukry, sole mineralne oraz odpowiednia ilość kalorii. Zrewolucjonizował dietetykę, a dzięki jego osiągnięciom walka z chorobami takimi jak: beri-beri, krzywica, szkorbut, pelagra stały się niemal trywialnie proste. To jemu należą się pokłony za uratowanie wielu istnień, za ogromny wkład w medycynę oraz naszą dzisiejszą jakość życia. Czterokrotnie nominowany do Nagrody Nobla (w dziedzinach chemii oraz medycyny). Prowadził również badania nad leczeniem cukrzycy, wrzodów oraz przyczynami powstawania nowotworów. Pozostawił po sobie niezliczoną ilość publikacji naukowych, jednak w kraju nadal nie jest należycie doceniany. Nawet Fryderyk Hopkins, laureat Nagrody Nobla (otrzymanej za wyodrębnienie witaminy A), podczas prelekcji powiedział o naszym wybitnym rodaku: „uzyskał nie za wiele, ale za mało uznania za swoją pracę nad witaminami”.


Gratulujemy!

Ze zwycięzcami skontaktujemy się mailowo.

 

 





drukuj wyślij facebook