Wyniki konkursu 

DODATKOWE WYRÓŻNIENIA:


Ludwik Zamenhof. Moim zdaniem naukowiec nieoczywisty i niedoceniony. Stworzenie nowego uniwersalnego języka, nie tylko wymagało umiejętności lingwistycznych, ale również umysłu analitycznego. Niezwykłość jego dokonania polega na tym, że stworzył język syntetyczny od podstaw, wierząc w jego potencjał jako język uniwersalny, co moim zdaniem było bardzo odważne, zważywszy na słowa krytyki sugerujące braki zaplecza kulturowego. Przede wszystkim jako naukowiec poświecił się pracy, która mogła mieć realny wpływ na komfort komunikacji między ludźmi. Zajęcie się stworzeniem języka syntetycznego jak już wspomniałam wyżej nie tylko uważam za bardzo odważne, ale również nowatorskie. Podjęcie się takiego zadania wymaga ogromnego zapału i prawdziwej pasji. 

Nikt z Was nie słyszał nazwiska tej skromnej kobiety pochodzącej ze wsi Ochotnik, która jako dziecko dni spędzała na wypasaniu gęsi. Aż do chwili, w której znajomy rodzinie Profesor zdecydował się zadbać o Jej rozwój. Pierwszą szkołę ukończyła parę lat wcześniej niż rówieśnicy. Jednak z wyjazdem na studia musiała się wstrzymać, ponieważ nadeszła wojna. Czas, w którym Jej rodzina przyjmowała z otwartymi ramionami potrzebujących Żydów i zapewniała im bezpieczeństwo. Gdy tylko pojawiła się szansa dalszego rozwoju, zaczęła studiować matematykę na Uniwersytecie Łódzkim. Szybko jednak odnalazła swoją prawdziwą pasję i parę lat póżniej ukończyła studia na wydziale chemii. Po drodzie niejednokrotnie zderzając się z niechęcią, bo przecież wówczas kształcić mogli się tylko męższczyźni. Od tego momentu zapragnęła stać się druga Marią Skłodowską-Curie. Po ukończeniu szkoły wyższej zaczęła uczyć w Technikum Elektronicznym w Zielonej Górze, a Jej lekcje słynęły z ogromniej pasji z jaką je prowadziła i z ciągłych doświadczeń. Nadal było Jej mało, dlatego została absolwentką studiów eksternistycznych na wydziale chemii w roku 1968 w Poznaniu oraz zajęła stanowisko Metodyka chemii w Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli w województwie zielonogórskim. Swoje miano „Pani Profesor” ukochała tak mocno, że wspominała je nawet po zachorowaniu na Alcheimera. Nie poznawała już swojej rodziny, ale nadal cieszyła się starymi wspomnieniami. Z uśmiechem mówiła: „Szanują mnie, prowadzę wykłady.” Dzięki oddaniu nauce w niejednym sercu zapaliła miłość do tego przedmiotu. Wielu z jej podopiecznych uczy do dziś w zielonogórskich szkołach. Ja też teraz pokochałam chemię i dlatego piszę o mojej Prababci, która jest żywym przykładem, że legendzie nie tyle można dorównać, ile stworzyć własną. 

Najbardziej podziwiam Bogdana Adamczyka. Był świetnym fizykiem, zmarł niedawno, bo w 2011 roku. Zajmował się spektrometrią mas, ale to, co robi na mnie wrażenie to fakt, że zmagał się z silnym jąkaniem - zupełnie jak ja. Pomimo tego jego kariera naukowa była odważna. Opracował echo korektor, czyli urządzenie, które poprzez spowolniony dźwięk ech własnej mowy ma pomóc w ćwiczeniu płynności. Dla wielu osób jest skuteczne, mu także bardzo pomogło. Później łączył swoje zdolności fizyczne z badaniami nad jąkaniem i mierzył na przykład skład powietrza wydychanego przez osoby mające tę przypadłość. Imponuje mi jego odwaga pomimo przeciwności i doceniam wkład w naukę o jąkaniu (balbutologopedię). Dzięki niemu mogę ćwiczyć z echokorektorem.

Zdecydowanie Jacek Karpiński, samouk, który stworzył komputer wyprzedzający tamtejsze o 10 lat, i wiele innych wynalazków! Strasznie go podziwiam, bo mimo wielu niepowodzeń, dalej starał się projektować, mimo, że w ostatecznym rozrachunku jego historia z wynalazkami nie skończyła się szczęśliwie. Stworzył wiele wynalazków w sumie pochodzących z różnych dziedzin, był szykanowany, blokowany przed rząd, a nawet bezdomny, ale mimo to, nawet po tym wszystkim dalej projektował wynalazki. Robił to wszystko z pasji, co udowadnia jego życiorys, a jednocześnie robił to genialnie, wbrew przeciwnościom losu. Dodatkowo, wszystkiego uczył się sam i miał naturalny talent, zaprojektował minikomputer wyprzedzający inne o 10 lat i dużo od nich tańszy, oraz wiele innych wynalazków, które niestety zostały docenione dopiero po jego śmierci. Podziwiam tego człowieka i żałuje, ze niewiele osób o nim słyszało.

Doktor Teresa Wiszniowska. Polska biolog zajmująca się między innymi paleozoologią. Zmarła w 2006 roku. Bardzo żałuję, że nie miałam okazji porozmawiać lub chociaż poznac tej naprawde madrej moim zdaniem kobiety. Kojarzona na przykład z odkryciem Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie. Badała przedewszystkim ssaki z okresu czwartorzedu. Każda z ponad 50 prac tej pani sprawiła na mnie duże wrażenie i dzięki niej znalazłam nową pasję. Niestety nie jest ona kojarzona na większą skalę podobnie jak inni biolodzy. Ba! Zapewne nie ma co jej nawet porównywać do Marii Skłodowskiej czy Kopernika... Jednak chce zwrócić uwagę, że nie tylko rewolucyjne odkrycia wspomagające ludzkość są warte podziwu. Nawet mniejsze odkrycia pokazujące jak piękny i różnorodny był świat kiedy naszego gatuneku prawdopodobnie nawet nie było w planach ;) albo obecne odkrycia jakie różne mechaniki potrafi wykształcić natura nie oszczędzając przy tym uroku i piękna. Każdy człowiek wkładający w swoje badania pasje i zamiłowanie do nauki, której poświęcił nawet całe życie jest wart podziwu i naśladowania! 

Maksymilian Ciężki - kryptolog, pasjonat techniki

Maksymilian Ciężki urodził się 24 XI 1898 roku w Szamotułach Był uczestnikiem powstania wielkopolskiego. Po powstaniu uczył się w Oficerskiej Szkole Łączności w Zegrzu, dowodził radiostacjami i trafił do Sztabu Generalnego. w latach trzydziestych XX wieku został dowódcą Biura Szyfrów polskiego wywiadu. Brał udział w pracach nad złamaniem Enigmy. Był jednym z wykładowców kursu dla kryptologów. Wśród najlepszych studentów byli Rejewski, Różycki, Zygalski - to oni złamali Enigmę, czyli niemiecki szyfr maszynowy, a Ciężki był ich mentorem i przewodnikiem. Dzięki temu łatwiej było aliantom wygrać z Niemcami. Pasjonował się również nowinkami technicznymi. Współpracował z wytwórnią AVA, gdzie powstawały polskie repliki Enigmy. Zmarł w zapomnieniu w Anglii w 1951 roku. W 2008 roku do Szamotuł sprowadzono jego prochy. Urnę z prochami ppłk Maksymiliana Ciężkiego pochowano 23 XI (w przeddzień 110 rocznicy jego urodzin)w kwaterze Powstańców Wielkopolskich cmentarza w Szamotułach. W dniu pogrzebu w miasteczku odsłonięto jego pomnik. Można na nim znaleźć m.in. odwołania do Enigmy. Park za pomnikiem nosi imię zasłużonego podpułkownika.
Warto upamiętnić Maksymiliana Ciężkiego, dokonał on rewolucji w zakresie kryptologii, gdy wszystkie służby zwiadowcze zatrudniały filologów, on wpadł na pomysł zatrudnienia przy rozszyfrowaniu matematyków i to był sukces!

Helena Janik. Prowadziła zespół który odkrył ekopolimer z surowców naturalnych z którego można produkować jednorazowe sztućce i naczynia. Wiemy jak trudno wyeliminować plastik bo nasze przyzwyczajenia są bardzo silne i nie zawsze nam się udaje a tu jest światełko w tunelu. To lekarstwo na problem XXI wieku. No i pani ma a imię Helena jak moja mama

Matematycznym samouczkiem, jak i polskim geniuszem na pewno był Stefan Banach. Ledwo zdał maturę i nie ukończył studiów, lecz pomimo to był wykładowcą na Uniwersytecie Lwowskim. Matematyka była całym jego życiem i w każdej chwili całkowicie się jej poświęcał. Zajmował się ciekawą dziedziną: analizą funkcjonalną. Podczas dyskusji prowadzonych w kawiarni, zapisywał rozwiązania zadań na blacie stolików, dlatego wiele jego pomysłów nie przetrwało, bo panie sprzątające po prostu czyścił stolik. Żeby zachować swoje mądrości na przyszłość założył Księgę Szkocką. 

Stephanie Kwolek – (nie)znana kobieta naukowiec
Gdy przeczytałam temat konkursu, od razu wiedziałam, którego naukowca będę opisywać. Jest to Stephanie Kwolek, (chociaż jej nazwisko to zniekształcona forma „Chwałek”), która była naukowcem, jak i chemikiem. W Polsce, gdy spyta się o naukowca kobietę, każdy odpowie:” Maria Skłodowska – Curie”. Tą pracą chciałam pokazać, że pomimo wybitnej Marii istnieją kobiety, które są naukowcami – i owszem mają pod tym względem dużo trudniej.
Stephanie Kwolek urodziła się i zmarła w USA, lecz jej rodzice pochodzili z Polski. Swoje przyrodnicze zainteresowania odziedziczyła po ojcu. Stała na czele zespołu, który wynalazł polimer – z niego wytwarza się kevlar – służy do produkcji włókien sztucznych. Pracowała w firmie, która wytwarzała materiały syntetyczne.
Praca w firmie DuPont bardzo ją pochłonęła. Wpadła na pomysł stworzenia ciekłego polimeru. Musiała wtedy połączyć dwa ciekłe polimery w postaci krystalicznej. Były lżejsze i pięciokrotnie bardziej wytrzymałe od stali. W 1964 roku Stephanie stworzyła kevlar. Jak sama mówiła, nigdy by nie przypuszczała, że taki kryształ może przekształcić się w coś takiego. W 1999 roku za całokształt pracy dostała Lemelson-MIT Prize. W dzisiejszym świecie kevlar jest używany w produkcji kombinezonów dla astronautów, kamizelek kuloodpornych, a nawet telefonów komórkowych.
Bardzo podziwiam tę kobietę za całokształt jej pracy i za to, że się nie nigdy poddała. Była bardzo wytrwała i zawsze dążyła do celu.

Moim zdaniem największym mózgowcem z polskich naukowców jest Mikołaj Kopernik. Znany jest wszystkim już z edukacji przedszkolnej, jednak mało kto zastanawia się nad tym, jak silna musiała być jego wola. Gdy cały ziemski glob widziany był jako centrum wszechświata, astronom odważył się sprzeciwić, popierając teorię Arystarcha z Samos, żyjącego w III wieku p. n. e. Trafnie zakładała, że ziemia nie stanowi ośrodka kosmosu - krąży ona wokół Słońca, wraz z innymi planetami układu. Heliocentryzm nie spotkał się z aprobatą ówczesnych autorytetów oraz poglądów. Mimo tego Mikołaj Kopernik nie dał się złamać - udowodnił, że w nauce nie można być niczego pewnym. Każde twierdzenie powinno zostać zweryfikowane, nim zamieni się w niepodważalny dogmat. Dzięki jego postawie nie tylko zyskaliśmy nową perspektywę, ale także przykład, że trzeba mieć odwagę mówić o tym, co się myśli. Kto wie, może gdyby astronom poddał się sprzeciwom, dalej tkwilibyśmy w przekonaniu o geocentrycznym układzie wszechświata?

Uważam, że największym polskim mózgowcem jest Maria Skłodowska-Curie. Pomimo ciężkich dla kobiet czasów potrafiła pokonać stereotypy i pokazać, że potrafią być tak samo inteligentne jak mężczyźni. Co pokazało jakim absurdem jest niedopuszczanie kobiet do wyższej edukacji. Zdobycie dwóch nagród Nobla stanowiło niesamowity przełom. Maria jako feministka, naukowiec i podwójna noblistka jest niesamowicie inspirującą postacią.

Polski chemik Ignacy Łukasiewicz za wynalezienie lampy naftowej. Jego wynalazek był bardzo znaczący w rewolucji przemysłowej, ponieważ górnicy w końcu mieli dogodny dostęp do światła co spowodowało, że mogli wydajniej wydobywać surowce, dzięki którym możliwa była masowa produkcja przydatnych dla społeczeństwa rzeczy jak np. maszyny rolnicze czy samochody. Ponadto lampy naftowe dały ludziom możliwość zostawania na zewnątrz do późna ponieważ w końcu możliwe było wprowadzenie wygodnego oświetlenia na masową skalę. Generalnie uważam, że wynalazek Łukasiewicza spowodował dużą zmianę w naszym stylu życia i pracy. Gdyby nie Łukasiewicz to zapewne nie mielibyśmy teraz telefonów a ja nie pisałbym o nim zgłoszenia konkursowego. :D 

Moją bohaterką jest zdecydowanie Maria Skłodowska-Curie Jej historia jest inspirująca i uważam, że była pionierką walki o prawa kobiet, nawet jeśli nie robiła tego celowo. Dzięki niej, Polska została uwieczniona w układzie pierwiastków, a takim pomnikiem mało który kraj może się pochwalić. Szkoda mi bardzo, że nie mamy banknotu z panią Skłodowską, ponieważ byłoby to świetne uhonorowanie jej dokonań, w końcu poświęciła życie dla tych osiągnięć. Maria Curie-Skłodowska jest dla mnie pewnego rodzaju inspiracją, tak samo jej mąż, który nie pozwolił by żyła w jego cieniu.

Cenię bardzo Marię Skłodowską-Curie przez to że przełamała ówczesny schemat dotyczący kobiet i nauki. Dzięki niej mogę studiować bez obaw o to że komuś będzie nie pasowało bo jestem kobietą i odczuwam głód nauki.

Dla mnie jako przyszłego lekarza największą jednostką spośród wybitnych jest Zbigniew Religa. Człowiek, który pchnął polską kardiochirurgię, w czasach, gdzie o wielkie rzeczy nie było łatwo. Był on symbolem walki w dążeniu do celu i myślę, że dziś również wzorem do naśladowania dla wielu młodych.

Stawiam na Edwarda Flataua, który był pionierem nowoczesnej neurologii w Polsce i na świecie. Wybrałam go ponieważ opisał jeden z bardzo często używanych objawów w neurologii a większość osób nie wie że był polakiem i źle wymawia jego nazwisko. Jest też autorem Atlasu mózgu, który zawiera dokładne obrazy tego organu a także liczne szlaki nerwowe. Zajmował się także psychiatrią. Poza tym działał na rzecz emancypacji kobiet a także angażował się w życie kulturalne. Co ironiczne zmarł na guza mózgu. 

Uwielbiam film i kinematografię, dlatego dla mniej największym Polskim mózgowcem jest Kazimierz Prószczyński. Niewiele osób o nim słyszało, jednak jest to człowiek, który skonstruował pleograf , czyli aparat służący do wyświetlania filmów i robienia zdjęć. Zrobił to zanim bracia Lumiere opatentowali swój kinematograf! Opracował on również system umożliwiający usunięcie migania i drgań oraz skonstruował aeroskop, czyli ręczną i automatyczną kamerę filmową. To niesamowite, że możemy wśród naszych rodaków, jest ktoś kto tak przysłużył się kinematografii. Jego wynalazki spowodowały rewolucję w świecie kina. Dzięki aeroskopowi można było kręcić ujęcia w dowolnym miejscu i czasie. Kazimierz Prószczyński wynalazł jeszcze wiele innych rzeczy oraz sam wyreżyserował różne filmy. To naprawdę niesamowity człowiek, o którym niestety, mało się dzisiaj mówi oraz pamięta. Ja jednak szanuję go i podziwiam za jego wkład w rozwój kina. 

Wśród Polaków nie sposób wymienić jednego, znakomitego naukowca. Każdy z nich przyczynił się do rozwoju nie tylko naszego kraju, a także całego świata. Mniej znanym ,,mózgowcem XX wieku” jest Hilary Koprowski. Ten naukowiec odkrył i stworzył pierwszą na świecie działającą szczepionkę przeciwko wirusowi polio (wywołuje on chorobę Heinego-Medina). Obecnie praktycznie nie słyszymy o tej chorobie, właśnie dzięki Hilaremu Koprowskiemu. Pierwsze masowe podanie szczepionki odbyło się w Kongo, w Polsce zawitała ona w 1959 roku. Dzięki temu liczba zachorowań na polio spadła z 1000 do 30 rocznie, a liczba zgonów zmalała z kilkuset do 2. Dlaczego uważam, że jest on jednym z najważniejszych naukowców? Odpowiedź jest banalnie prosta. Gdyby nie Hilary Koprowski, nie byłoby nas tutaj. Świat mógłby być pogrążony w epidemii, ludzie wciąż traciliby życie. Uratował on miliony, jak nie miliardy ludzkich istnień. Wśród tych osób są współcześni naukowcy, których nie byłoby, gdyby nie nasz rodak. Hilary Koprowski odkrył nie tylko szczepionkę na polio, ale to dzięki niemu powstawały kolejne wynalazki.

Aż trzykrotna nominacja do Nobla - żeby móc pochwalić się takim osiągnięciem, niewątpliwie trzeba być kimś wybitnym. Postacią taką był Napoleon Cybulski, lekarz i fizjolog. Według mnie - jeden z najwybitniejszych polskich naukowców. Czemu? Otóż odkrył on doskonale wszystkim znaną adrenalinę, stając się jednym z ojców endokrynologii. Na wielu polach przyczynił się do rozwoju medycyny - m. in. skonstruował fotohemotrachometr i obserwował aktywność elektryczną mózgu, co miało ogromny wpływ na rozwój elektroencefalografii. Jego koncepcje dotyczące nieświadomości wyprzedziły zaś nawet słynnego Freuda. Po dziś dzień czerpiemy korzyści z jego pracy i osiągnięć, nie wiedząc nawet, że to zasługa naszego rodzimego naukowca. Niestety ostatecznie mimo wielu zasług nie udało mu się zdobyć nagrody Nobla. A tak mało brakowało, aby dziś znali go wszyscy Polacy...

Podziwiam Wojciecha Bogumiła Jastrzębowskiego. To oczywiście wybitny przyrodnik, botanik, zoolog, fizyk, ogrodnik, jeden z twórców ergonomii. Jednak to również naukowiec, który wyprzedził swoje czasy tworząc konstytucję dla Europy i zachęcając do sadzenia lasów. Wielki pacyfista i wizjoner. Człowiek renesansu.

Jan Mikulicz-Radecki - uważany jest za twórcę nowoczesnej chirurgii i pioniera aseptyki. Aseptyka to stan wolny od drobnoustrojów. Dzięki działaniom aseptycznym nie dochodzi do groźnych zakażeń, które mogą skutkować śmiercią. A więc jest czynność bardzo istotna dla naszego zdrowia. To właśnie Mikulicz jako pierwszy zastosował na sali operacyjnej jedwabne rękawiczki, czepki na głowę i maskę zasłaniającą usta. Wydawałoby się, że taka jedna rękawiczka niczego by nie zmieniła, natomiast ona może właśnie uratować ci życie. Chirurg zaprojektował także wiele narzędzi chirurgicznych, między innymi kleszczyki do tamowania krwawienia (określane dziś jego imieniem), przyrząd do plastyki nosa czy stosowane do dziś kleszcze harpunowe w operacjach ginekologicznych. Największe osiągnięcia odnosił jednak na polu chirurgii przewodu pokarmowego. Skonstruował pierwszy gastroskop (urządzenie służące do wykonywania gastroskopii, czyli wziernikowania żołądka). Jest to mało przyjemne badanie, ale powstanie tego wynalazku otworzyło drogę do wczesnej diagnostyki zmian w żołądku we wczesnym stadium. Pionierskie wziernikowanie przełyku i żołądka wykonał w Wiedniu w 1883. Również jako pierwszy w świecie w 1884 z pomyślnym wynikiem zeszył przedziurawione jelito w ostrym zapaleniu otrzewnej (rozlane zapalenie otrzewnej jest najważniejszym, a zarazem najgroźniejszym powikłaniem ostrych chorób jamy brzusznej). Ważną informacją, której nie mogę pominąć. Jest to, że pomimo Mikulicz był wspaniałym chirurgiem, był również niezwykłym i charyzmatycznym człowiekiem, który posiadał podejście do chorych i umiejętność rozmawiania z nimi. Jak widać zasłynął on w wielu specjalizacjach medycyny. Z wieloma tymi chorobami służba zdrowia jest wstanie sobie poradzić, ale to tylko i wyłącznie dzięki badaniom i włożonemu wysiłkowi Mikulicza. To jemu zawdzięczamy to w jakim sposób rozwinęła się medycyna. Moim zdaniem Jan Mikulicz-Radecki zasługuje na szacunek, za to co zrobił dla każdego człowieka.

Ludwik Hirszfeld należy do najwybitniejszych polskich naukowców. Jego najważniejszym osiągnięciem były prawa dziedziczenia krwi, wykorzystywane w celu dochodzenia ojcostwa. Lekarz ten oznaczył czynnik Rh, a także nadał oznaczenia 0, A, B, AB grupom krwi, których używa się od 1928 roku na całym świecie aż do dziś. Dzięki swojej pracy rozwiązał problem konfliktu serologicznego, co pozwoliło o ocalenie wielu małych istnień. Był również nominowany do najważniejszej naukowej nagrody Nobla za odkrycie zależności pomiędzy krwią płodu oraz matki. Podczas drugiej wojny światowej zaangażował się w tajne nauczanie, otworzył też kursy medyczne. Profesor podkreślał, iż wiedza jest jego ukojeniem i bez niej by nie wytrwał. Jego wytrwałość i miłość do nauki w obecnych czasach pozwala na ratowanie życia noworodków, kontrolowanie konfliktu serologicznego, a także procesów transfuzji krwi i postępowania z bakteriami duru rzekomego.

Wybitny polski biochemik, z którego dorobku korzystamy niemal każdego dnia – Kazimierz Funk. Twórca nauki o witaminach i autor tego terminu (pochodzącego od łacińskiego słowa „życie” – vita oraz „amina” – związek zawierający azot). Jako pierwszy wyodrębnił dodatkowy pierwiastek, niezbędny do życia – witaminę B1. Przed jego badaniami zakładano, że do prawidłowego funkcjonowania organizmu niezbędne są jedynie białka, tłuszcze, cukry, sole mineralne oraz odpowiednia ilość kalorii. Zrewolucjonizował dietetykę, a dzięki jego osiągnięciom walka z chorobami takimi jak: beri-beri, krzywica, szkorbut, pelagra stały się niemal trywialnie proste. To jemu należą się pokłony za uratowanie wielu istnień, za ogromny wkład w medycynę oraz naszą dzisiejszą jakość życia. Czterokrotnie nominowany do Nagrody Nobla (w dziedzinach chemii oraz medycyny). Prowadził również badania nad leczeniem cukrzycy, wrzodów oraz przyczynami powstawania nowotworów. Pozostawił po sobie niezliczoną ilość publikacji naukowych, jednak w kraju nadal nie jest należycie doceniany. Nawet Fryderyk Hopkins, laureat Nagrody Nobla (otrzymanej za wyodrębnienie witaminy A), podczas prelekcji powiedział o naszym wybitnym rodaku: „uzyskał nie za wiele, ale za mało uznania za swoją pracę nad witaminami”.


Gratulujemy!

Ze zwycięzcami skontaktujemy się mailowo.

 

 





drukuj wyślij facebook