Tajemnicza śmierć wielkopolskiego możnowładcy Maćka Borkowica

Dziewiętnastowieczny obraz Jana Matejki ukazuje schodzącego do lochu człowieka. Zostaje on przekazany strażnikom na podstawie opieczętowanego wyroku. Sytuacja wydaje się zawieszona w czasie. Odbiorca ma wrażenie, że jest jeszcze nadzieja, że człowiek ten nie zejdzie na sam dół, że zostanie zwolniony, a być może i ułaskawiony.

Tak jednak się nie stało. Przedstawiony w tej scenie Maćko Borkowic, wielkopolski możny, umarł na początku 1360 r. na zamku olsztyńskim skazany na śmierć głodową za nieznane do dziś przewinienia wobec Korony i króla.

Objęcie władzy w Polsce przez Kazimierza Wielkiego w 1333 r. doprowadziło do przeprowadzenia w kraju licznych reform i umocnienia jego pozycji na arenie międzynarodowej (m.in. dzięki sojuszowi z Królestwem Węgier rządzonym od początku XIV w. przez dynastię Andegawenów). Król, władając w początkach swojego panowania głównie w Małopolsce, Wielkopolsce oraz w pasie ziemi pomiędzy Łęczycą i Sieradzem, zdawał sobie sprawę z tego, że jedynie powołanie silnego przedstawiciela swojej władzy w Wielkopolsce umożliwi mu sprawne kontrolowanie tego obszernego terytorium. Działanie to miało na celu zapewne zerwanie potencjalnych układów wewnątrz wielkopolskiego możnowładztwa. Dlatego też w 1352 r. usunął Maćka Borkowica i Przecława z Głutów z urzędów wojewodów poznańskiego oraz kaliskiego, a powołał na ich miejsce starostę generalnego Ślązaka Wierzbiętę z Paniewic.

Przysięga na wierność Kazimierzowi Wielkiemu z 1358, Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie, licencja PD, Wikimedia Commons

Cios zadany Wielkopolanom był najwidoczniej zbyt silny. W tym samym roku zawiązano konfederację skierowaną przeciw staroście generalnemu oraz instytucji „ciążenia”, czyli prawa pozwalającego na zajęcie dóbr osoby postawionej w stan oskarżenia. Na czele tego ruchu stanął m.in. Borkowic. Konfederacji nie należy jednak wiązać z wystąpieniem przeciw osobie króla Kazimierza. Negatywna opinia dotycząca tego wydarzenia przeszła do naszych czasów m.in. za sprawą Jana Długosza, który upolitycznił je pisząc, że w zamian za otrzymane dobrodziejstwa ze strony króla wspomniany Maćko Borkowic:„zaczął najpierw potajemnie udzielać schronienia [...] złodziejom i rabusiom, których winien był karać, potem zaś stał się ich głównym doradcą w ich kradzieżach i rozbojach”.

Konfederacja przyczyniła się do rozpoczęcia wojny domowej w Wielkopolsce. Sam Maćko został w 1354 r. wygnany na Śląsk. Po powrocie do kraju w 1358 r. Borkowic złożył w Sieradzu przysięgę wierności królowi Kazimierzowi Wielkiemu. Akt ten zakończył spory pomiędzy możnowładztwem wielkopolskim a królem. Nie wiadomo, jak potoczyły się dalsze losy Maćka Borkowica, nie ma jednak dowodów na to, że jego śmierć na zamku w Olsztynie wiązała się bezpośrednio z przywództwem w konfederacji. Wielu jej uczestników nie straciło bowiem swych majątków ani posiadanych urzędów.

Jan Matejko, Maćko Borkowic (kopia), 1873, Muzeum Narodowe w Warszawie, źródło: cyfrowe MNW

Niedostatek źródeł pisanych nie pozwala na dokładne zrekonstruowanie dziejów konfederacji oraz opisania historii ludzi w niej uczestniczących. Niezaprzeczalne jest jednak to, że losy Maćka Borkowica należy rozpatrywać z punktu widzenia procesu umacniania się państwa kazimierzowskiego w połowie XIV w. Jest to także przykład kariery ― u boku młodego króla Kazimierza Wielkiego ― która dla Maćka Borkowica rozpoczęła się od jednego z najważniejszych urzędów w państwie (wojewody poznańskiego), a skończyła w ciemnym lochu olsztyńskiego zamku.

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Kraków woj. małopolskie

Groźny bunt wójta i biskupa

Dlaczego zginął kanonik Marcin Baryczka?
Rzeźnicy i tkacze przeciwo patrycjuszom. Bunt cechów wrocławskich w 1418 r.