Pokój toruński 1411 R.

zmarnowane zwycięstwo?

Skutki wielkiej wojny z zakonem krzyżackim były niewspółmiernie skromne wobec rozmiarów grunwaldzkiego zwycięstwa. Zmagania zakończył traktat podpisany w Toruniu, w niedzielę 1 lutego 1411 r. Jego ocena od setek lat jest przedmiotem sporu historyków.

Obie delegacje, polsko-litewska i krzyżacka, uzgodniły warunki pokoju na wyspie na Wiśle pod Toruniem. Krzyżacy zgodzili się wypłacić 100 tys. kop groszy czeskich jako kwotę wykupu jeńców wziętych do niewoli (przede wszystkim pod Grunwaldem). Polska odzyskała jedynie Ziemię Dobrzyńską. Litwie zaś zwrócono Żmudź, ale tylko na czas życia króla Władysława Jagiełły i księcia Witolda.

Henryk von Plauen, wielki mistrz zakonu krzyżackiego, zawiera pokój z Władysławem Jagiełło, królem polskim i Witoldem, wielkim księciem litewskim, 1 luty 1411 r., Archiwum Główne Akt Dawnych

Jan Długosz bardzo surowo ocenił traktat pokojowy. „Po wielu naradach w sprawie wieczystego pokoju, prowadzonych tymczasem na wyspie toruńskiej przez doradców obu stron […] zawarto i zatwierdzono na piśmie pokój na warunkach niesprawiedliwych i niekorzystnych dla Królestwa Polskiego”. Następnie wprost oskarżał króla Władysława Jagiełłę o zaniechanie: „A zatem wskutek nie mających żadnych rozsądnych podstaw decyzji zarówno króla [Władysława Jagiełły], jak księcia [Witolda] i doradców, owo wspaniałe i godne pamięci zwycięstwo pod Grunwaldem nie przyniosło Królestwu Polskiemu żadnej korzyści, obracając się wniwecz i stając się przedmiotem drwin[…]”.

Ocena kronikarza zaważyła na opiniach późniejszych historyków, którzy pisali o zmarnowanym zwycięstwie i przegranym pokoju. Według nich zapoczątkował on zgubną w dziejach Polski prawidłowość: zwycięskie bitwy – przegrane wojny. Jednak współcześni historycy mają bardziej wyważony osąd. Położenie strony polsko-litewskiej nie było tak korzystne, jak bezpośrednio po zwycięstwie grunwaldzkim.


Henryk V von Plauen, wielki mistrz zakonu krzyżackiego, licencja PD, Wikimedia Commons

Krzyżacy obronili swoją stolicę, Malbork. Następnie jesienią 1410 r. przeszli do ofensywy, zaczęli odzyskiwać miasta i zamki, które poddały się królowi polskiemu. Swoje siły zmobilizowała też przeciwko Polsce i Litwie inflancka gałąź zakonu krzyżackiego, która dotąd pozostawała neutralna. W połowie października 1410 r. dywersyjnego najazdu na ziemię sądecką dokonały węgierskie wojska króla Zygmunta Luksemburskiego (władca ten był w sojuszu z krzyżakami i w stanie wojny z Polską). Polsce groziła wojna na dwa fronty. Zwycięski bilans uratowała bitwa stoczona 10 października 1410 r. pod Koronowem. Wojska zaciężne, zwerbowane przez Krzyżaków, zostały rozgromione przez armię polską. 

Obie strony konfliktu nie były usatysfakcjonowane pokojem i traktowały go jako rozejm. Przez następne lata trwały spory dyplomatyczne. W 1414 r. wybuchła nowa wojna, tzw. głodowa, zakończona kolejnym rozejmem. Mimo ofensywy dyplomatycznej, prowadzonej przez zakon krzyżacki między innymi na soborze w Konstancji w 1415 r., przyszłość pokazała, że wielka wojna i bitwa grunwaldzka definitywnie złamały jego potęgę. Niebawem Krzyżacy musieli zmierzyć się z opozycją stanową we własnym państwie.

Krzysztof Kowalewski

 

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook

Toruń woj. kujawsko-pomorskie

Zrzutka na astronoma! Pomnik Mikołaja Kopernika w Toruniu
BEZCZELNY PODSTĘP KRZYŻAKÓW W GDAŃSKU

Lidzbark Warmiński woj. warmińsko-mazurskie

Gdy Chełmno było wzorem
Frombork woj. warmińsko-mazurskie
Krzyżacy pokonani w Krakowie. Pomnik Grunwaldzki i Plac Jana Matejki w Krakowie
Chełmno woj. kujawsko-pomorskie
Pruski książę klęka przed polskim królem
Inaczej niż u Matejki. Zagadka śmierci wielkiego mistrza Ulryka von Jungingena
Malbork woj. pomorskie