Pocztowcy z Karabinami

obrona poczty polskiej w gdańsku

Traktat wersalski, kończący I wojnę światową, powoływał do życia Wolne Miasto Gdańsk, pod nadzorem Ligi Narodów. We władzach państewka dominowali Niemcy, którzy stanowili zdecydowaną większość jego mieszkańców. Polsce zagwarantowano między innymi dostęp do gdańskiego portu oraz prawo posiadania Poczty Polskiej

Trzy polskie urzędy pocztowe podlegały Rzeczypospolitej i posiadały status eksterytorialności. Zapewniały swobodne przekazywanie wszelkiego rodzaju przesyłek oraz komunikację telefoniczną i telegraficzną z Polską. W różnych punktach miasta umieszczono skrzynki pocztowe z polskim orłem, przeznaczone dla listów do Polski. Listonosze dostarczali nadchodzącą z kraju korespondencję. Pocztowcy nosili zielone uniformy, przypominające mundury wojskowe. Systematycznie przechodzili szkolenia, mające przygotować ich do zbrojnej obrony placówek. Niebezpieczeństwo stało się realne po dojściu do władzy w Niemczech w 1933 r. Adolfa Hitlera. Znacznie wówczas wzrosła aktywność nazistów na terenie Wolnego Miasta. Konflikty z niemieckimi mieszkańcami uległy zaostrzeniu.

Budynek Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsk, widok współczesny, obecnie Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku, fot. A. Andrzej, Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 3.0

 Wiosną 1939 r. kierowanie przygotowaniami do obrony Polskiego Urzędu Pocztowo-Telegraficznego Gdańsk 1, przy Placu Heweliusza, przejął oddelegowany z Warszawy Konrad Guderski. Załogę wzmocniono nowymi pracownikami, przygotowano materiały do zabarykadowania wejść do budynku, zgromadzono broń. Oprócz karabinów, pistoletów i granatów, udało się potajemnie dostarczyć na teren placówki trzy karabiny maszynowe. W nocy z 31 sierpnia na 1 września otwarto tajną instrukcję, która zapewniała, że sześć godzin po niemieckim ataku nadejdą z odsieczą jednostki wojska polskiego. Pięćdziesięciu pocztowców było gotowych do walki.

Natarcie na gmach Poczty Polskiej rozpoczęło się 1 września 1939 r. o godz. 4.45. Wzięły w nim udział jednostki Schutzpolizei (gdańskiej policji porządkowej) oraz odziały SS Heimwehr Danzig. Atak, prowadzony od strony ulicy i z piwnic sąsiedniego budynku, został odparty. W południe napastnicy rzucili do walki samochody pancerne oraz rozpoczęli ostrzał z dwóch lekkich dział.

Mimo tego, że obiecywana pomoc nie nadeszła, pocztowcy odrzucili propozycję kapitulacji. Po południu Niemcy użyli ciężkiej artylerii, a następnie zalali piwnice benzyną i podpalili gmach. Wobec tragicznej sytuacji zdecydowano o poddaniu placówki. Pierwsi dwaj obrońcy, którzy opuścili budynek, zostali zabici na miejscu. Kilkunastu ciężko rannych przewieziono do szpitali. Pozostali zostali uwięzieni. Jedynie czterej zdołali się ukryć. W walce śmierć poniosło 8 obrońców Poczty. W wyniku ran, głównie ciężkich oparzeń, zmarło 6 osób – w tym 67-letni dozorca i jego 10-letnia wychowanica.

Niemieccy żołnierze prowadzą wziętych do niewoli obronców Poczty Gdańskiej, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

            29 września 1939 r. niemiecki sąd polowy skazał 38 wziętych do niewoli pocztowców na śmierć. Zostali oni rozstrzelani 5 października w pobliżu dzisiejszego gdańskiego osiedla Zaspa. Zbiorową mogiłę odkryto dopiero w 1991 r. Uroczysty pogrzeb odbył się w kwietniu 1992 r. na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu na Zaspie. W połowie lat 90. niemieckie sądy uchyliły wyroki z 1939 r. uznając je za bezprawne i uniewinniając tym samym obrońców Poczty Polskiej. O bohaterstwie obrońców przypomina dziś Muzeum Poczty Polskiej, mieszczące się w historycznym budynku przy Placu Heweliusza (obecnie: Plac Obrońców Poczty Polskiej) w Gdańsku i znajdujący się przed  nim pomnik bohaterskich pocztowców.

Marek Olkuśnik

           

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Gdańsk woj. pomorskie
Gdańsk woj. pomorskie
BEZCZELNY PODSTĘP KRZYŻAKÓW W GDAŃSKU
Nipokorne miasto. Wojna króla Stefana Batorego z Gdańskiem
Początek potęgi Gdańska. Wielki przywilej kazimierza Jagiellończyka