Collegium Nobilium

Jak kiedyś uczono w szkole

Pod rządami króla Augusta II Sasa Rzeczpospolita chyliła się ku upadkowi. Kwitła korupcja, zrywane były sejmy, agenci obcych dworów przekupywali senatorów i posłów. W tym mrocznym czasie czterdziestoletni zakonnik stworzył szkołę, która stała się zalążkiem odrodzenia polskiej edukacji.

W XVIII-wiecznej Polsce najpopularniejszymi szkołami średnimi dla szlacheckich synów były kolegia prowadzone przez zakon jezuitów. Kształtowano w nich sztukę przemawiania, czyli retorykę, uczono filozofii, łaciny i greki. Nauka opierała się na pamięciowym opanowaniu materiału. Oświecenie podważyło taki model nauczania. Uważano, że młody człowiek powinien płynnie mówić po francusku, znać najnowszą literaturę i być biegły w matematyce. Powinien mieć pojęcie o geografii i historii swojego kraju. Łacina i retoryka przestawały być modne…

Podobnie myślał ksiądz Stanisław Konarski (1700 – 1773). Był członkiem zakonu pijarów, pisarzem, pedagogiem, poetą. Uważał, że tylko nowoczesna, stawiająca na rozwój intelektualny ucznia szkoła może przyczynić się do naprawy Rzeczypospolitej.

Portret Stanisława Konarskiego, ok. 1780, Muzeum Narodowe w Krakowie, licencja PD,  Wikimedia Commons

W 1740 r. Konarski otworzył w Warszawie Collegium Nobilium - prowadzoną przez pijarów szkołę dla chłopców z najbogatszych domów szlacheckich. Ograniczono w niej program nauczania łaciny. Wprowadzono historię i geografię. Korzystano z najnowszych pomocy dydaktycznych – map i globusów. Zadawano lektury w języku polskim, francuskim i niemieckim. Uczono filozofii i matematyki. Retorykę traktowano jako narzędzie niezbędne w przyszłej pracy dla kraju. Wszechstronny rozwój zapewniały taniec, jazda konna, szermierka. Konarski w napisanych przez siebie Ustawach zalecał uczniom, aby „rankiem, w dni wolne od nauki, chodzili do pałacu królewskiego, a po południu do magnatów lub do sejmu, aby jak najczęściej dawali się widzieć i poznawali znakomitych ludzi”.

W Collegium Nobilium szczególny nacisk kładziono na odpowiednie, profesjonalne przygotowanie nauczycieli. Pedagodzy mieli stanowić wzór do naśladowania. Powinni „uczyć chłopców sposobów okazywania szacunku, oduczać zginania kolan i ciągłego kłaniania się przy odpowiedzi, napominać ich o przyzwoite czyszczenie ust i nosa, usilnie odzwyczajać od gwałtownego pędzenia, rzucania rękoma, prostackich gestów. (…) Jak najczęściej także niech wzywają młodzież do przyzwoitości i czystości ubioru, twarzy, rąk, paznokci i włosów”.

Collegium Nobilium po przebudowie przez Zawadzkiego w 1788 r., Zygmunt Vogel, Widok konwiktu Pijarów, licencja PD,  Wikimedia Commons

Zasady wprowadzone w Collegium Nobilium wkrótce przyjęto w innych szkołach pijarskich. Także jezuici zmodyfikowali swe metody nauczania. Dzięki temu rozpoczęło się odrodzenie polskiej edukacji i kultury. Po latach docenił to ostatni król Polski – Stanisław August. W uznaniu wielkich zasług Stanisława Konarskiego monarcha uhonorował go specjalnie wybitym medalem Sapere auso – „Temu, który odważył się być mądrym”.

Gmach Collegium Nobilium u zbiegu ulic Długiej i Miodowej uległ całkowitemu zniszczeniu podczas II wojny światowej. W trakcie powojennej odbudowy odtworzono jedynie klasycystyczną fasadę. Dziś budynek jest siedzibą Akademii Teatralnej i teatru… „Collegium Nobilium”.

Ewa Olkuśnik

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Warszawa woj. mazowieckie
Warszawa woj. mazowieckie
Warszawa woj. mazowieckie
Nauk przemożnych perła. Początki Akademii Krakowskiej
Jak nastraszyć sejm i króla. Jan Dekert i czarna procesja
tumult toruński czyli o okrucieństwie wojen religijnych