Strajk studentów w Łodzi

W samym środku zimy zapanowała gorąca atmosfera. Pomimo bardzo trudnej sytuacji w zaopatrzeniu, młodym ludziom niczego nie brakowało. Twierdzili, że takiego jedzenia nie mieli nawet w rodzinnych domach. To łodzianie stanęli na wysokości zadania i zadbali, aby strajkujący studenci najadali się do syta.

Na początku roku 1981 wyraźnie wzrosło napięcie w środowisku akademickim. Komunistyczne władze odwlekały rejestrację Niezależnego Zrzeszenia Studentów (NZS). W styczniu i lutym rozpoczęły się strajki na wyższych uczelniach w Łodzi. Jako pierwszy do protestu przystąpił Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Podczas akcji „Solidarnego czekania” zajęcia odbywały się normalnie, studenci jednak pozostawali w budynkach uczelni na noc. Wkrótce do prawników przyłączyli się koledzy z innych wydziałów.

Opis: 1981, Łódź, Polska. Plakat z hasłem "Strajk studentów Łodzi. Żądamy autonomii uczelni i demokratyzacji kraju".
Aut. NN, zbiory Ośrodka KARTA

21 stycznia rozpoczęły się rozmowy z delegacją Ministerstwa Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki. Bardzo szybko dyskusja znalazła się w impasie i studenci Uniwersytetu podjęli decyzję o strajku okupacyjnym. Poparła ich młodzież z innych łódzkich uczelni. 29 stycznia na spotkanie z protestującymi przybyła komisja z ministrem Januszem Górskim. Studenci domagali się przede wszystkim szybkiej rejestracji NZS. Wśród postulatów znalazły się także żądania autonomii uczelni, możliwości wpływu na kształt programu studiów, prawa do wyboru dwóch lektoratów języków obcych, zniesienia obowiązkowego lektoratu języka rosyjskiego, likwidacji praktyk robotniczych, skrócenia szkolenia wojskowego, prawa do posiadania paszportu, ograniczenia cenzury, uwolnienia więźniów politycznych, opracowania nowych podręczników do historii.

Luty 1981, Warszawa, Polska. Strajk okupacyjny studentów solidaryzujących się ze studentami w Łodzi - protestujący studenci leżą na materacach turystycznych. Fot. NN, zbiory Ośrodka KARTA/Independent Polish Agency (IPA) przekazał Józef Lebenbaum.

Studenci byli rozgoryczeni i rozczarowani lekceważącym stosunkiem ministra do środowiska młodzieży i do samych postulatów. Po dwóch dniach negocjacje zawieszono. Wznowione na początku lutego rozmowy bardzo się przeciągały. Wzrastała nieufność studentów do ministerstwa. Aby wesprzeć protestujących w Łodzi, w akcję solidarnościową zaangażowały się inne polskie uczelnie. Ostatecznie, 17 lutego władze zarejestrowały NZS. Wywołało to prawdziwy entuzjazm. Następnego dnia podpisano porozumienie. Wkrótce akcje protestacyjne wygasły.

Łódzki strajk był bardzo długi i wyczerpujący. Młodzi ludzie wykazali się wielką determinacją. Ich siłą była także dobra organizacja. Starano się utrzymywać porządek, wprowadzono bezwzględny zakaz picia alkoholu, zabroniono palenia papierosów w zamkniętych pomieszczeniach. Studenci Akademii Medycznej dbali o zaopatrzenie w leki i zapewniali pomoc lekarską. Odbywały się msze święte. Organizowano projekcje filmów, koncerty, zapraszano kabarety. W akcję pomocy strajkującym włączyli się mieszkańcy Łodzi. Pomagali w zaopatrzeniu w żywność. Dostarczali domowe obiady. Taksówkarze, nie pobierając opłaty, przewozili łączników. NSZZ „Solidarność” organizował w łódzkich zakładach pracy zbiórkę pieniędzy dla strajkujących. Studenci otrzymali wsparcie ze strony duszpasterstwa akademickiego. Uczestnicy protestu i ci, którzy nieśli im pomoc, pokazywali, na czym polega prawdziwa solidarność.

Marek Olkuśnik

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Nie damy zabrać krzyża!
Czołgi przeciw robotnikom w Poznaniu
U STÓP PUSTEGO PAPIESKIEGO TRONU. Uroczystości milenijne na Jasnej Górze w 1966 r.
PIERWSZY SEKRETARZ POTAJEMNIE NAGRANY. Wizyta Edwarda Gierka w Szczecinie w 1971 r.
Ziemia Obiecana. Jak bez pieniędzy zbudować fabrykę
Łódź woj. łódzkie