Stara księżna na bryle soli

Obraz Jana Matejki Św. Kinga modląca się pośród sądeckich gór w Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce

Rozmodlona księżna zwraca uduchowiony wzrok ku niebu. Klęczy na wielkiej bryle soli. Za jej plecami widoczny jest sądecki klasztor, a w oddali majaczy łańcuch Tatr.

Święta Kinga, księżna krakowsko-sandomierska, była córką króla węgierskiego Beli IV i żoną Bolesława Wstydliwego. Wraz z mężem bardzo przyczyniła się do rozwoju Małopolski, czego znakomitym odwierciedleniem jest chociażby lokacja Krakowa na prawie magdeburskim z 1257 r. W tym samym roku księżna na mocy przywileju otrzymała na własność Sądecczyznę. Tereny te rozkwitły pod jej rządami, dzięki akcjom osadniczym, rozwojowi handlu oraz fundacjom sakralnym. Słynąca z pobożności księżna po owdowieniu wstąpiła do zakonu klarysek. Zmarła w opinii świętości w 1292 r. w ufundowanym przez siebie klasztorze w Starym Sączu.

Jan Matejko, Święta Kinga modląca się pośród sądeckich gór, 1892, licencja PD, Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce

Cuda i łaski uzyskane za przyczyną księżnej Kingi zaczęto spisywać już w początkach XIV w., jednak nie udało się początkowo doprowadzić do wyniesienia jej na ołtarze. Beatyfikowana w 1690 r., kanonizacji doczekała się dopiero u schyłku XX wieku. Msza kanonizacyjna w Starym Sączu stała się jednym z ważniejszych punktów pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w czerwcu 1999 r.

Kult św. Kingi w dużej mierze wiąże się z kopalniami soli w Wieliczce i w Bochni – według legendy to właśnie Kinga w cudowny sposób "przyniosła" z Węgier sól. Miała ona bowiem wrzucić swój pierścień do kopalni Marmarosz Sziget na Węgrzech, a po przybyciu do Małopolski kazała mieszkańcom kopać w wybranym miejscu. W ten sposób natrafionona bryłę soli, z pierścieniem księżnej w środku. Mieszkańcy Wieliczki i Bochni spierają się o to, w której z tych miejscowości dokonano legendarnego odkrycia.

Jan Matejko, Portret Katarzyny z Branickich Potockiej (1825-1907), żony Adama, 1890, Muzeum Narodowe w Warszawie, źródło: cyfrowe MNW

W roku 1892 Stary Sącz obchodził 600-lecie śmierci Kingi, i wówczas  powstał wyjątkowy obraz namalowany przez Jana Matejkę. Tradycyjnie w sztuce przedstawiano Kingę albo jako młodą księżną, albo jako klaryskę, już w czasie, gdy była wdową. Tymczasem Matejko ukazał Kingę jako modlącą się starszą już kobietę, z klasztorem starosądeckim w tle, lecz ubraną w szaty książęce, a nie zakonne. Bryła soli, na której klęczy Kinga, jak i leżący na tej bryle pierścień, odnoszą się do jej legendarnego posagu. Być może różaniec trzymany przez świętą to nie tylko atrybut wskazujący na jej pobożność, ale kolejne odwołanie do związanych z nią legend. W czasie ucieczki przed Tatarami Kinga miała rzucać za siebie przedmioty, które zamieniały się w naturalne przeszkody. Wstążka zamieniła się w rzekę, grzebień w las, a z różańca powstały Pieniny. W jednym wizerunku zostało zatem zawarte całe życie Kingi, ukazane jako święte od początku do końca: od książęcej młodości i "solnego wiana", po starość w sądeckim klasztorze.

Najprawdopodobniej swojej błogosławionej Kindze Jan Matejko nadał rysy hrabiny Katarzyny z Branickich Adamowej Potockiej, której portret namalował nieco wcześniej, w 1890 r. (dzieło znajduje się w Muzeum Narodowym w Warszawie). Olejny obraz ukazujący św. Kingę, deska o wymiarach 90 x 63 cm, znajduje się dziś w Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce. Nie należy go mylić z kopią, którą dla klasztoru ss. Klarysek wykonał Stanisław Bocheński.

Władysław Rossowski, Św. Kinga w ołtarzu w kaplicy w kościele św. Mikołaja w Bochni, 1898, wg. projektu Jana Matejki, fot.Kj, licencja CC BY 3.0, Wikimedia Commons

Jeszcze w 1892 r. Matejko otrzymał zlecenie na wykonanie kolejnego wizerunku bł. Kingi, tym razem przeznaczonego do ołtarza w poświęconej jej kaplicy w kościele parafialnym w Bochni. Przedstawił on najpierw górnikom bocheńskim fotografię swojego obrazu, oni zaś stwierdzili, że nie odpowiada im przedstawienie Kingi jako starej kobiety. Ostatecznie, zgodnie z życzeniem górników Matejko wykonał nowy rysunek (dziś w Muzeum Diecezjalnym w Tarnowie), tym razem ukazujący Kingę jako młodą księżną. Ten projekt został zaakceptowany, a na jego podstawie właściwy obraz namalował uczeń Jana Matejki, Władysław Rossowski. Ołtarz ukończony został już po śmierci Matejki, który zmarł w 1893 r.

 

 

Magdalena Łanuszka

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Czy Kwinto dałby radę? Stuletni sejf w Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce
Zaczarowani wojownicy oczekują na sygnał do walki. Śpiący Rycerze Władysława Skoczylasa w Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce
Z przedwiecznych puszcz w ręce górników. Niezwykły róg z Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce