Poplątane losy Chłopca w słońcu Aleksandra Gierymskiego

z kolekcji Muzeum Narodowego we Wrocławiu

Wydawało się, że w 1939 r. obraz Chłopiec w słońcu Aleksandra Gierymskiego przepadł bezpowrotnie. Po siedemdziesięciu pięciu latach okazało się jednak, że ocalał podczas wojny zakopany w metalowej skrzyni, a następnie przez dekady wisiał w jednym z warszawskich mieszkań.

Aleksander Gierymski w latach dziewięćdziesiątych XIX w. namalował kilka obrazów inspirowanych wiejskim krajobrazem. W tym czasie kilkakrotnie gościł w podkrakowskich Bronowicach u malarza Włodzimierza Tetmajera, będącego pierwowzorem Gospodarza w Weselu Stanisława Wyspiańskiego. Na jednym z płócien (datowanym na lata 1893–1894) Gierymski sportretował chłopca przechodzącego przez zalane słońcem pole i niosącego nad głową snop zboża. Łącząc realistyczne przedstawienie postaci z niemal impresjonistycznym ujęciem migotliwego, rozświetlonego otoczenia, artysta uzyskał interesujący efekt kontrastowego zestawienia elementów malowanych w diametralnie odmienny sposób ― jakby pochodzących z dwóch obrazów. Dziełu nadawano różne tytuły: Chłopiec w słońcu, Chłopiec niosący snop, Chłopiec ze snopem zboża.

Aleksander Gierymski, Chłopiec w słońcu (Chłopiec niosący snop), 1893–1894, Muzeum Narodowe we Wrocławiu, licencja PD, źródło: Culture.pl

Obraz kupił od Gierymskiego hrabia Ignacy Korwin-Milewski, bogaty kolekcjoner sztuki. W latach dwudziestych XX w. znalazł się jednak w tarapatach finansowych i zaczął wyprzedawać swoje zbiory. Na wiedeńską aukcję trafiły wtedy obrazy pędzla m.in. Jana Matejki, Józefa Chełmońskiego czy Anny Bilińskiej-Bohdanowicz. Tygodnik „Świat” poświęcił tej sprawie cztery strony, opatrując artykuł szeregiem reprodukcji ― z Chłopcem w słońcu  na pierwszym miejscu oraz hasłem: „Wielka kolekcja polska w niebezpieczeństwie”. Autor tekstu przekonywał, że polski rząd powinien zakupić na tejże aukcji najważniejsze polskie dzieła i włączyć je do zbiorów narodowych.

Początek artykułu na temat sprzedaży obrazów z kolekcji Ignacego Korwin-Milewskiego, „Świat” nr 18 (5 maja 1923), s. 7, licencja: PD, źródło: Polona

Tak się jednak nie stało. Chłopiec w słońcu, wraz z kilkunastoma innymi obrazami, trafił do warszawskiego antykwariusza Abe Gutnajera i w 1930 r. został wystawiony przez niego na sprzedaż. Prawdopodobnie właśnie wtedy kupił go Henryk Aschkenazy, zamożny żydowski finansista. Po kilku latach, zapewne w związku z coraz groźniejszą sytuacją polityczną w Europie, postanowił, przez pośrednika, sprzedać dzieło Gierymskiego. Tym sposobem w 1939 r. obraz nabył kolejny, nieznany z nazwiska kolekcjoner sztuki z Warszawy.

Co jednak zrobić z arcydziełem kupionym tuż przed wybuchem wojny? Nowy właściciel postanowił ocalić Chłopca w słońcu, umieszczając płótno w metalowej skrzyni i zakopując cenny pakunek w piwnicy. Podczas powstania warszawskiego kamienica spłonęła, jednakże posiadacz dzieła zdołał odnaleźć skrzynię pod ruinami. Przez wiele lat obraz wisiał w jego mieszkaniu, a potem ― w mieszkaniu jego syna. Właściciele prawdopodobnie nie zdawali sobie sprawy z ogromnej wartości płótna, wówczas już sfatygowanego i pociemniałego. Tymczasem Chłopiec w słońcu od lat był poszukiwany. W 1945 r. oficjalnie stwierdzono jego zaginięcie w latach 1939‒1940 i wpisano na listę strat wojennych.

Jakie więc było zdziwienie historyków sztuki, gdy w maju 2004 r. okazało się, że Chłopiec w słońcu znalazł się w katalogu jednego z warszawskich domów aukcyjnych. O tym odkryciu poinformowano odpowiednie służby i obraz natychmiast wycofano ze sprzedaży. Kiedy udało się ustalić, że dzieło Gierymskiego zostało legalnie kupione jeszcze przed wybuchem wojny, obraz wrócił na aukcję. Cena wywoławcza wynosiła 800 tysięcy złotych. Ostatecznie, korzystając z prawa pierwokupu, Chłopca w słońcu nabyło Ministerstwo Kultury przy wsparciu finansowym PZU S.A. Jeszcze w tym samym roku arcydzieło przekazano Muzeum Narodowemu we Wrocławiu.

Karolina Dzimira-Zarzycka

 

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Od skrobi ziemniaczanej do cyfry. Bronowice Stanisława Wyspiańskiego na autochromie z Muzeum Historii Fotografii w Krakowie
Młodopolska Muza i obiekt nieszczęśliwej miłości. Portret Marii Raczyńskiej Witolda Wojtkiewicza w Muzeum Narodowym w Kielcach
Czy artysta nie miał okularów? Targ na kwiaty przed kościołem św. Magdaleny w Paryżu Józefa Pankiewicza z Muzeum Narodowego w Poznaniu
Skandal w galerii. Szał Władysława Podkowińskiego w Muzeum Narodowym w Krakowie
Co kryje się pod czarną suknią? Portret Julii z Hoeggenstallerów Simmlerowej Józefa Simmlera z Muzeum Narodowego w Warszawie
Wizja, która została odrzucona. Projekty witraży do katedry na Wawelu autorstwa Stanisława Wyspiańskiego z Muzeum Narodowego w Krakowie

Kolekcjoner sztuki uwieczniony przez najlepszych. Portrety Feliksa "Mangghi" Jasieńskiego w Muzeum Narodowym w Krakowie