Krakowska bohema w locie na Księżyc

Kabaret Szalony Kazimierza Sichulskiego w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie

Kabaret Zielony Balonik powstał w 1905 r. w słynnej kawiarni Jana Michalika, zwanej Jamą Michalika. Było to ulubione miejsce krakowskich artystów, ozdobione rysunkami i szkicami najsłynniejszych młodopolskich malarzy. Pierwszy polski kabaret literacki łączył prezentacje satyrycznych grafik z wierszami oraz piosenkami; wystawiał także satyryczne szopki noworoczne z kukiełkami reprezentującymi ówczesne krakowskie osobistości. Ostatnia szopka Zielonego Balonika odbyła się w 1912 r.

Zielony Balonik był z założenia apolityczny, skupiał się głównie na wyśmiewaniu konserwatywnych środowisk Krakowa. Był to kabaret elitarny, a jego publiczność stanowiła zamknięta grupa wybranych, zaproszonych gości. W utworzenie kabaretu był zaangażowany m.in. Kazimierz Sichulski, malarz, rysownik i grafik. Tworzył on karykatury, a Zielony Balonik został przez niego przedstawiony na płótnie Kabaret Szalony z 1908 r. Prawdopodobnie pierwsza wersja obrazu, niezachowana do dziś, powstała na niezagruntowanym prześcieradle i była elementem dekoracji sceny. Przetrwały natomiast dwa obrazy: uproszczona kompozycja, zapewne powstała w 1905 r., która wciąż zdobi ściany krakowskiej Jamy Michalika, oraz późniejsze o trzy lata dzieło, przechowywane obecnie w Muzeum Literatury w Warszawie.

Kazimierz Sichulski, Kabaret szalony, 1908, Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, licencja PD, Wikimedia Commons

W swej karykaturze Sichulski przedstawił twórców Zielonego Balonika − krakowskich literatów i artystów w szalonym korowodzie, kierujących się w stronę księżyca, gdzie oczekuje na nich z toastem Mistrz Twardowski. Ku niemu wznosi kielich konferansjer Stanisław Sierosławski, który dosiadł Fauna (ów Faun to malarz Leon Wyczółkowski). Za nim, na półkolistej klawiaturze gra Witold Noskowski (dziennikarz, kompozytor muzyki do większości programów Zielonego Balonika), a towarzyszy mu pisarz i publicysta Tadeusz Żuk Skarszewski. Ponad nimi balonik nadmuchuje malarz i fotograf Kasper Żelechowski. Postać w centrum obrazu to Tadeusz Boy-Żeleński, twórca wielu satyrycznych tekstów kabaretu. Za jego plecami widoczny jest reżyser Teofil Trzciński, a powyżej, z wielkimi nożycami „unosi się” Karol Frycz, malarz i scenograf. Postać z paletą i pędzlem to autoportret samego Sichulskiego; na którym wspiera się poeta Edward Leszczyński z apollińską lirą. Poniżej, ze strzykawką i czapką błazna ukazany został Adolf Nowaczyński, pisarz, satyryk i publicysta. Na drewnianym koniku cwałuje malarz Witold Wojtkiewicz, zaś postać o odstających uszach u dołu obrazu, to Edward Żeleński, jeden z pomysłodawców kabaretu. W lewym dolnym rogu obrazu, pod księżycem widoczna jest spadająca figura pisarza i poety Józefa Albina Herbaczewskiego, a w prawym górnym rogu zniekształcony ptak trzyma tabliczkę z napisem "Muzeum Narodowe" – to Feliks Manggha Jasieński, słynny kolekcjoner sztuki i współtwórca Towarzystwa Miłośników Muzeum Narodowego w Krakowie. Ponad mariacką wieżą fruwa damska bielizna, poniżej zaś wisi kapelusz kardynalski ― to z kolei aluzja do biskupa krakowskiego, (od 1901 r. kardynała) Jana Puzyny, z którym młodopolskie środowisko artystyczne popadało w spory, zwłaszcza wokół prac związanych z renowacją katedry na Wawelu.

W powiązaniu z karykaturą Zielonego Balonika Edwarda Leszczyński napisał wiersz Kabaret Szalony; którego fragment umieszczono pierwotnie na ramie obrazu. Każda zwrotka utworu kończy się refrenem znakomicie oddającym nastrój wizji Sichulskiego:

" […] Centaur ucieka,

          droga daleka,

          więc za nim w cwał,

          jak który stał,

          orszakiem mar,

          nim pryśnie czar ―

         ha, to kabaret szalony."     

 

 Magdalena Łanuszka


Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Niezrealizowany korowód duchów narodu. Projekt Pochodu na Wawel Wacława Szymanowskiego w Muzeum Narodowym w Krakowie
Wizja, która została odrzucona. Projekty witraży do katedry na Wawelu autorstwa Stanisława Wyspiańskiego z Muzeum Narodowego w Krakowie
Piękno, w którym kryje się groza. My i wojna Edwarda Okunia w Muzeum Narodowym w Warszawie

Kolekcjoner sztuki uwieczniony przez najlepszych. Portrety Feliksa "Mangghi" Jasieńskiego w Muzeum Narodowym w Krakowie