Włodarz Nowoczesnej Stolicy

PORTRET PREZYDENTA WARSZAWY KAROLA WOYDY w Muzeum Warszawy

Karol Fryderyk Woyda należy do grona zapomnianych, a zarazem najważniejszych prezydentów Warszawy – za jego rządów miasto przeżywało złoty okres swojego rozwoju.

W zbiorach Muzeum Warszawy znajduje się portret jakich wiele. Przedstawiono na nim urzędnika w haftowanym fraku, ze szpadą u boku, przepasanego orderową wstęgą z gwiazdą na piersi. Prawą rękę trzyma na kluczach złożonych na poduszce – to klucze do miasta stołecznego Warszawy, a portretowanym jest Karol Fryderyk Woyda – jej prezydent z lat 1816–1830. W tle widać fasadę ówczesnego ratusza przy pl. Teatralnym (dawny pałac Jabłonowskich), a w prawym rogu kotarę, czyli typowy element malarskich wizerunków dygnitarzy z tego okresu. Jednak ważniejszy detal znajduje się w innym miejscu. Są to mianowicie dwa urzędowe pisma, wystające spod owej poduszki, z widocznym podpisem Józefa Zajączka, namiestnika Królestwa Polskiego. Dotyczą one wypłat „z skarbu publicznego” na rzecz „wsparcia” Warszawy (na pożyczki dla inwestorów budujących nowe domy), które na wniosek Woydy Rada Administracyjna (naczelny organ władzy rządowej) zobowiązała się przekazywać miastu przez 23 lata począwszy od 1816 r. Był to symbol ścisłej (i w rezultacie bardzo korzystnej) współpracy prezydenta stolicy z władzami rządowymi. W efekcie tej współpracy Warszawą zachwycali się również przyjezdni Europejczycy, doceniający modernizacyjne działania, które podejmowano wówczas nad Wisłą.

Jan Gładysz, Portret Karola Woydy, 1819, Muzuem Warszawy

W tym krótkim okresie Warszawa przeżywała znaczny rozwój architektoniczny i urbanistyczny; dotyczył on nie tylko poszerzania zasięgu zwartej i murowanej (zastępowanie drewna cegłą było samo w sobie dużym krokiem naprzód) zabudowy, ale i przesuwania centrum życia politycznego, kulturalnego i gospodarczego. To właśnie wtedy utrwaliły się na mapie trzy nowe place: Bankowy, Teatralny oraz Trzech Krzyży, stanowiące ważne węzły komunikacyjne, a zarazem reprezentacyjne przestrzenie stolicy. Za czasów Woydy wzniesiono również wiele monumentalnych gmachów publicznych, z których część – mimo zniszczeń wojennych – możemy podziwiać do dziś: pałace Komisji Rządowych Przychodu i Skarbu (obecny ratusz) oraz Spraw Wewnętrznych i Policji (Komenda Stołeczna Policji), pałac Namiestnikowski (Prezydencki), Teatr Wielki, czy pałac Towarzystwa Przyjaciół Nauk (tzw. pałac Staszica). Wizerunki tych i innych budynków znalazły się w litograficznym Zbiorze celnieyszych gmachów miasta stołecznego Warszawy autorstwa Leonarda Schmidtnera. Miał on „wskazywać stanowisko, na jakim się teraz znajduje budownictwo w Warszawie” i popularyzować pozytywny obraz tego miasta „za panowania Najjaśniejszego Aleksandra I”. Praca Schmidtnera znalazła oczywiste wsparcie ze strony rządu Królestwa.

Fryderyk Dietrich, Pałac Namiestnikowski w Warszawie, 1820, licencja PD,  źródło: Biblioteka Narodowa w Warszawie

Architektura tego okresu była dobitnym dowodem ambicji elity politycznej konstytucyjnego Królestwa Polskiego (1815–1830), do której prezydent Woyda również się zaliczał. Ten ostatni fakt nie czynił go zbyt popularnym wśród warszawian – zwłaszcza tuż przed wybuchem powstania listopadowego, kiedy nastroje opozycyjne wobec autokratycznej polityki władz centralnych coraz częściej i wymowniej dawały o sobie znać. Choć utworzone na kongresie wiedeńskim Królestwo zgodnie z konstytucją było państwem opartym na zasadach liberalnych, ścisły związek z despotyczną Rosją (przede wszystkim ten sam monarcha) wpływał na usposobienie tych, którzy zasiadali w rządzie nad Wisłą – przykład szedł bowiem z góry, ku zdecydowanej niechęci ze strony społeczeństwa. Jednak to właśnie dobre układy z władzami centralnymi, pozwalały Woydzie sprawnie zarządzać tą jedyną prawdziwie europejską metropolią, która znajdowała się wówczas na ziemiach polskich.

 

Mikołaj Getka-Kenig

 

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Warszawa woj. mazowieckie
ŁAZIENKI REZYDENCJĄ ROMANOWÓW. PORTRET Aleksander I na tle Pałacu na Wyspie w Łazienkach Królewskich
Pałac Kronenberga w Warszawie
KIEDY WYSTAWY BYŁY CZYMŚ NOWYM. WIDOK WARSZAWSKIEJ WYSTAWY SZTUK PIĘKNYCH  z 1828 roku W incentego Kasprzyckiego w Muzeum Narodowym w Warszawie
Pomnik księcia Józefa przed Pałacem Prezydenckim
DROGA DO NOWOCZESNOŚCI. POMNIK SZOSY BRZESKIEJ W WARSZAWIE I TERESPOLU
FARMAZON W PEŁNEJ KRASIE. PORTRET LUDWIKA OSIŃSKIEGO w MUZEUM NARODOWyM W WARSZAWIE