Marzenie każdej nowoczesnej pani domu w międzywojennej Polsce

Kuchenka elektryczna „Gródek” ze zbiorów Muzeum Miasta Gdyni

Elektryczność w okresie międzywojennym spowodowała w Polsce prawdziwą rewolucję cywilizacyjną i stała się jednym z synonimów nowoczesności. Owa rewolucja dokonała się za sprawą wprowadzonych na polski rynek wynalazków, takich jak m.in.: chłodnie domowe, odkurzacze na prąd, elektryczne maszynki do mielenia mięsa i do krojenia warzyw, czy maszyny suszące włosy w ciągu kilku minut (tzw. suszki). Jedną z nowinek technicznych, która udogodniła życie wielu gospodyniom domowym, była kuchenka elektryczna.

O jej użyteczności i praktyczności świadczył fakt, że w Anglii zyskała zaszczytną nazwę „maid of-allwork” – „dziewczyna do wszystkiego”. W Polsce w latach trzydziestych XX w. kuchenki elektryczne były produkowane przez Pomorską Elektrownię Krajową „Gródek” z siedzibą w Toruniu. Jej dyrektor – Alfons Hoffmann – wybitny polski inżynier-elektryk, pionier i współtwórca polskiej elektroenergetyki, czyli dziedziny dotyczącej wytwarzania, przesyłu i rozdziału energii elektrycznej, w bardzo przemyślany sposób prowadził akcję promocyjną swoich wyrobów. Organizował salony pokazowe sprzętu grzejnego m.in. w Toruniu, Warszawie i Gdyni oraz kursy „gotowania elektrycznością”. Panie domu wraz ze swoimi pomocnicami pod okiem instruktorów uczyły się tam obsługi kuchenki elektrycznej poprzez przyrządzanie różnych potraw wymagających gotowania i pieczenia.

Kuchenka elektryczna Pomorskiej Elektrowni Krajowej „Gródek” w Toruniu, fot. L. Żurek, Muzeum Miasta Gdyni

Podkreślano wówczas liczne zalety kuchenki „Gródka”, w tym m.in. krótki czas przygotowania potraw oraz możliwość gotowania bez tłuszczu. Sugerowano nawet, że ta kuchenka mogłaby zastąpić służącą. Zachwalano również piekarnik, w którym można było przyrządzać rozmaite suflety, piec ryby, ciasteczka, a nawet gotować…kompot, wykorzystując ciepło piekarnika po lub w trakcie pieczenia.

Reklama kuchenek elektrycznych sprzedawanych w salonie Miejskich Zakładów Elektrycznych w Gdyni, fot. W. Szerle, Muzeum Miasta Gdyni

Produkty „Gródka” swoimi niewielkimi rozmiarami i zgrabnymi, opływowymi kształtami nawiązywały do światowego wzornictwa swoich czasów. Trzy lub czteropalnikowe, dostępne były w dwóch wersjach kolorystycznych – białej i czarnej, z emaliowaną powierzchnią i metalowymi uchwytami. Chętnie kupowane i umieszczane w przestrzeniach kuchennych polskich mieszkań w okresie międzywojennym, były bezpieczne w użytkowaniu, w przeciwieństwie do kuchni węglowych czy gazowych. Nie kopciły, nie wydzielały swądu ani wilgoci. Zainstalowane we wnętrzu kuchennym, które – jak donosiła ówczesna prasa – „nie traci przy tym nic na estetyce, ani zdrowotności” nie szkodziły ścianom ani meblom i, co najważniejsze, bardzo ułatwiły wielu kobietom przygotowywanie posiłków, dzięki czemu gotowanie nareszcie mogło stać się dla nich przyjemnością.

Weronika Szerle

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Gdynia woj. pomorskie

„Podłoga w gorsecie”. Międzywojenne płytki posadzkowe ze zbiorów Muzeum Miasta Gdyni

Otworzę okno na świat! Eugeniusz Kwiatkowski i budowa portu w Gdyni