Czy podeptani zostaną zbawieni?

Płyta orantów z kolegiaty Najświętszej Panny Marii w Wiślicy

Największy skarb kolegiaty w Wiślicy znajduje się w jej podziemiu. Na posadzce sześciu modlących się pragnie być deptanych, aby dostać się do nieba. Otoczeni przez lwy, gryfy i smoki kierują oczy ku górze. Odkryta przez archeologów „płyta orantów” to jeden z najcenniejszych zabytków polskiej sztuki romańskiej.

Bolesław Krzywousty w testamencie z 1138 r. podzielił terytorium Polski pomiędzy swych synów. Każdy otrzymał jedną dzielnicę, a władza zwierzchnia nad wszystkimi była w rękach princepsa. W 1146 r. rządy nad zapisaną mu ziemią sandomierską i Wiślicą objął Henryk Sandomierski (w chwili śmierci Bolesława Krzywoustego miał osiem lat).
Pierwszą fundacją Henryka Sandomierskiego była kolegiata pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny w Wiślicy. Niewielka, jednonawowa budowla została ukończona w drugiej połowie XII w. za panowania Kazimierza Sprawiedliwego, następcy Henryka. Jak donosi Wincenty Kadłubek książę Henryk zginął w 1166 r. podczas wyprawy na Prusów, zorganizowanej przez Bolesława Kędzierzawego.

Henryk Sandomierski został pochowany w krypcie wiślickiej kolegiaty. Około 1175 r. Kazimierz Sprawiedliwy kazał pokryć posadzkę krypty dekoracją. Nieznani dziś z imienia artyści w wykonanej z masy gipsowej powierzchni o wymiarach 4×2,5 m. wyryli kontury postaci, zwierząt i roślin. Wyżłobienia zostały wypełnione zabarwioną na czarno (smołą lub węglem) masą gipsową. Tak powstała „płyta orantów”.

Nazwa zabytku pochodzi od przedstawionych na niej modlących się postaci – orantów. Sceny figuralne, górną i dolną, oddziela od siebie i otacza z zewnątrz bordiura, czyli dekoracyjne obramowanie. W części oddzielającej scenę górną od dolnej została przedstawiona wić roślinna. W pozostałych zachowanych fragmentach w dekorację roślinną zostały wplecione zwierzęta fantastyczne. Na przykład w bordiurze znajdującej się po lewej stronie dolnej sceny odnaleźć można gryfa, kobietę–centaura, lwa oraz jeszcze jedno, niezidentyfikowane zwierzę. Każde z nich zostało wpisane w koło o podwójnym zarysie. Wygląda to tak, jakby stworzenie było zamknięte w dwóch bańkach mydlanych na raz.

Posadzka z płytą orantów w wiślickiej kolegiacie, fot. K. Plebankiewicz, licencja CC BY-SA 3.0 pl, Wikimedia Commons

Powyżej sceny górnej znajduje się oddzielone jedynie cienką linią przedstawienie dwóchsiedzących pomiędzy „drzewem życia” lwów. Poniżej można przeczytać po łacinie: „HI CONCULCARI QUAER[un]T UT IN ASTRA LEVARI POSSINT ET PARITER VE…”, czyli „Ci chcą być podeptani, aby mogli być wzniesieni do gwiazd...”.

W scenie górnej „chcą być podeptani”: dziecko, kapłan oraz brodaty mężczyzna. U dołu: młodzieniec, dorosły mężczyzna oraz kobieta. Postaci ze sceny górnej to najprawdopodobniej pierworodny syn Kazimierza Sprawiedliwego – Kazimierz (dziecko), nieznany nam duchowny (kapłan) oraz Henryk Sandomierski (brodaty mężczyzna). Kazimierz i Henryk zostali tu przedstawieni pośmiertnie. W scenie dolnej najpewniej uwieczniono Kazimierza Sprawiedliwego (dorosły mężczyzna) z żoną Heleną Znojemską (kobieta) oraz synem Bolesławem (młodzieniec).

Fragment płyty orantów z kolegiaty w Wiślicy, scena dolna, fot. Felis domestica, licencja CC BY-SA 3.0 pl, Wikimedia Commons

Ręce i wzrok modlących się skierowane są ku górze, wszyscy zdają się lekko unosić nad ziemią. Jest to przedstawienie wiecznej adoracji, w której uczestniczą zarówno żywi jak i umarli. Jak pisał historyk sztuki prof. Lech Kalinowski: Dla średniowiecznego bowiem człowieka świat pozagrobowy, życia wiecznego, był w równym stopniu rzeczywisty, jeśli nie więcej nawet niż świat materialny i występowanie żywych razem z umarłymi zgadzało się z wiarą w więź obcowania świętych.

Anna Knapek

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Kraków woj. małopolskie
Architektura Romańska cechy stylu
Wieliczka woj. małopolskie

Wiślica woj. świętokrzyskie

Sandomierz woj. świętokrzyskie
Trudna misja Ottona z Bambergu na Pomorzu (Szczecin)
Gospodarz dobry i wesoły. Działalność i rozrywki Henryka Brodatego