HISTORIA ŻOŁNIERSKIEGO ORZEŁKA Z GROBOWCA W KATEDRZE W PŁOCKU

Na tle czarnego, klasycystycznego grobowca lśni bielą alabastru przysadzisty orzeł bez korony. Jak doszło do tego, że stał się pierwowzorem godła noszonego na czapkach przez żołnierzy, którzy z podmoskiewskich poligonów szli krwawym szlakiem bojowym do Berlina?

W 1825 r. biskup płocki Adam Michał Prażmowski zlecił odszukanie w podziemiach płockiej katedry szczątków książąt Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego, pochowanych na przełomie XI i XII wieku. Odnalezione prochy władców zostały na polecenie biskupa Prażmowskiego złożone pod kaplicą w północnej wieży katedry.
Zygmunt Vogel – malarz, grafik, profesor na Oddziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Warszawskiego -przygotował projekt sarkofagu mającego upamiętnić tych dwóch dawnych władców Polski. Powstał klasycystyczny grobowiec z czarnego marmuru. Płytę, na której spoczęły złocone insygnia monarsze – korona, berło i miecz – podtrzymywały posrebrzane orły. Przednią ścianę sarkofagu ozdobił orzeł z białego alabastru. Ani Zygmunt Vogel, ani biskup Prażmowski nie mogli przewidzieć, jaką rolę odegra w przyszłości alabastrowe godło z płockiej katedry.
W marcu 1943 r. polscy komuniści skupieni w Związku Patriotów Polskich (ZPP) przystąpili – na polecenie Józefa Stalina – do tworzenia na terytorium Związku Radzieckiego 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Miała ona być zalążkiem polskiej armii podporządkowanej ZSRR. Do jej szeregów trafiali m.in. więzieni w łagrach Polacy, którzy nie zdołali wstąpić do armii sformowanej przez generała Władysława Andersa. Kadrę dowódczą w znacznej części stanowili oficerowie radzieccy. Aby podkreślić polski charakter nowej formacji, konieczne było wyposażenie jej w polskie mundury i oznaki wojskowe. Zaprojektowanie wizerunku orła powierzono Janinie Broniewskiej – pisarce i działaczce ZPP.

Orzełek 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, fot. Janina Broniewska, licencja CC BY-SA 3.0 pl, Wikimedia Commons
Broniewska postanowiła nawiązać do wizerunku orła z czasów piastowskich. W moskiewskim mieszkaniu historyka sztuki Pawła Ettingera pisarka natrafiła na ilustrację przedstawiającą grobowiec księcia Władysława Hermana z płockiej katedry. Alabastrowy orzeł zachwycił Broniewską. Skrupulatnie przerysowała go z najdrobniejszymi szczegółami. Przedstawiony przez nią projekt zatwierdzili kierujący ZPP działacze komunistyczni – Alfred Lampe i Wanda Wasilewska. W taki oto sposób voglowski orzeł trafił na żołnierskie czapki, hełmy i czołgi. Nazywano go złośliwie kurą, kuricą, kwoką lub wroną. Stał się symbolem Ludowego Wojska Polskiego, które wraz z Armią Radziecką przyniosło Polsce wyzwolenie, ale i zależność od ZSRR.

Jan Matejko, Władysław Herman, licencja PD, Wikimedia Commons

A jakie były losy książęcego grobowca? Choć w czasie drugiej wojny światowej ogołocony został przez Niemców z ozdób (orłów i insygniów monarszych), to wkrótce po wojnie pieczołowicie odtworzono jego pierwotny wygląd i nadal możemy go podziwiać w płockiej katedrze.

Marek Olkuśnik

Powrót ZOBACZ NA OSI CZASU
drukuj wyślij facebook
Tajemnicza śmierć książąt mazowieckich
Warszawa woj. mazowieckie
Warszawa woj. mazowieckie
Warszawa woj. mazowieckie
Warszawa woj. mazowieckie
Warszawa woj. mazowieckie
Żyrardów woj. mazowieckie