Dawne warszawskie drapacze chmur

Drapacze chmur na trwałe wpisały się już w panoramę Warszawy. Podobnie jest w wielu innych metropoliach na świecie, nie tylko w Nowym Jorku czy Szanghaju. W Polsce, za przykładem stolicy, wieże powstały lub są planowane we Wrocławiu, Gdyni, Krakowie.


Drapacze chmur jako wyznaczniki prestiżu, dominujące w miejskim krajobrazie, zajmują miejsce zarezerwowane przez stulecia dla wież i iglic kościelnych, ratuszowych, czasem zamkowych. Budowane przez wieki wieże służyły względom praktycznym – orientacyjnym, obserwacyjnym, militarnym, informacyjnym (dzwony) i symbolicznym. Wznosząc się ku niebu, wznosiły się ku Bogu (kościoły). Stanowiły demonstrację możliwości materialnych i organizacyjnych ich fundatorów i posiadaczy, budziły szacunek, budowały znaczenie i prestiż ośrodków, w których się znajdowały. Nie należy zapominać o aspekcie estetycznym. Konstrukcje tego typu urozmaicały panoramy miast. Po wiek XIX w. uważano je wręcz za ich niezbędny element.
Na najstarszej panoramie Warszawy, znajdującej się w wydaniach konstytucji sejmowych z lat 1581 i 1589, nad miastem dominuje ogromna wieża kościoła św. Jana, dzisiejszej katedry. Podobnie jest w wydaniu słynnego atlasu miast świata Civitates Orbis Terrarum Georga Brauna i Fransa Hogenberga z 1616 r.

G. Braun, F. Hogenberg, Widok Warszawy pod koniec XVI, Civitates Orbis Terrarum, licencja PD, Wikimedia Commons

Wkrótce jednak się to zmienia.
W ciągu XVII w. Warszawa rozwija się, staje się głównym centrum politycznym państwa, co przekłada się na boom budowlany. Powstają wówczas liczne pałace i kościoły uwiecznione na słynnym rysunku Erika Dahlbergha z 1656 r.

Erik Dahlberg, Widok Warszawy w 1656 r., Wikimedia Commons G. Braun, F. Hogenberg, Widok Warszawy pod koniec XVI, Civitates Orbis Terrarum, licencja PD, Wikimedia Commons

Monumentalne wieże, wysmuklone przez iglice, umieszczone na ich hełmach, stały się ważnymi bohaterkami kolejnych przedstawień miasta aż po wiek XVIII, a nawet później, z panoramą Bernarda Bellotta zw. Canalettem na czele.

Bernardo Bellotto, Widok Warszawy od strony Pragi, 1770, Zamek Królewski w Warszawie, licencja PD, Wikimedia Commons

W ciągu XIX w. powstało kilka opisów miasta, których autorzy zachwycali się jego panoramą, urozmaiconą kilkoma „imponującymi kościołami i wieloma strzelistymi iglicami przecinającymi odległy horyzont".
Na przełomie XIX i XX wieku rozpoczął się prawdziwy wyścig na budowane z rozmachem świątynie. Władze rosyjskie wznosiły liczne cerkwie prawosławne z soborem św. Aleksandra Newskiego na dzisiejszym placu Piłsudskiego na czele. Gigantyczna budowla z najwyższą w Królestwie Polskim wieżą, dominująca nad miastem, została rozebrana po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

Ogród i Plac Saski z Soborem Aleksandra Newskiego w Warszawie, ok. 1900, licencja PD, Wikimedia Commons

W konkurencji do cerkwi wzniesiono liczne kościoły w różnych punktach miasta – ewangelicko-reformowany przy obecnej al. Solidarniści, o pięknej ażurowej iglicy, katolickie: pod wezwaniem Zbawiciela, świętych Wojciecha, Augustyna i Floriana na Pradze. Ich cechą charakterystyczną były wysokie wieże. Wznoszące się ku górze, na wzór ich średniowiecznych i nowożytnych poprzedniczek, do dzisiaj ozdabiają panoramę miasta, choć musiały ustąpić pierwszeństwa drapaczom chmur. Rolę dominanty w panoramie Warszawy przejął po II wojnie Pałac Kultury i Nauki, który w coraz większym stopniu musi się dzielić swoją pozycją z kolejnymi charakterystycznymi wieżami (Żagiel, Warsaw Spire).

Widok współczesnej Warszawy, fot. W. Argus/Flickr

Współczesne symbole potęgi ekonomicznej wielkich firm i kondycji gospodarczej współczesnego miasta, zastąpiły iglice światyń i ratuszy, świadectwa ich pobożności i finansowych możliwości.


Przemysław Deles

Powrót
drukuj wyślij facebook
Warszawa woj. mazowieckie
Warszawa woj. mazowieckie
Warszawa woj. mazowieckie
Warszawa woj. mazowieckie
Warszawa woj. mazowieckie
GENIALNY MINISTER SKARBU. Książę Fraciszek Ksawery Drucki-Lubecki